Stokrotka812
Fanka BB :)
Kingutek, ja na Twoim miejscu zaczęłabym obcinac kotu pazury. Nasz mimo tego, że ma regularnie obinane codziennie drapie drapak, a jak wyjedziemy do rodziców za miasto wspina się na czubek największych drzew bez problemu. Do obcinania pazurów się juz przyzwyczaił, gorzej jest z podróżowaniem. Za każdym razem miauczy, mimo, że go od małego wozimy. a jak tylko słyszy, że sięgamy jego koszyk to chowa się gdzieś, żeby go tylko nie wywozić. Kiedyś się u mojej mamy tak schował, że został "na wczasach" tydzień dłużej, bo po godzinnym szukaniu go darowaliśmy sobie 
Wracając do tematu dziecka, nasz kot jest do nas bardzo przywiązany i tez z nami śpi, biegnie zawsze do drzwi się witać jak słyszy domofon i umie apartować, dlatego będziemy stosowac te same procedury co przy psie. Jak my bedziemy w szpitalu maż przyniesie kotu ubranko dziecka, żeby sobie porządnie obwąchał, a jak wrócimy ze szpitala to mąż wniesie dziecko a ja przywitam się z kotem. Ja bym chyba przykryła folia to łóżeczko na Twoim mijscu, bo inaczej bedzie całe w sierści.

Wracając do tematu dziecka, nasz kot jest do nas bardzo przywiązany i tez z nami śpi, biegnie zawsze do drzwi się witać jak słyszy domofon i umie apartować, dlatego będziemy stosowac te same procedury co przy psie. Jak my bedziemy w szpitalu maż przyniesie kotu ubranko dziecka, żeby sobie porządnie obwąchał, a jak wrócimy ze szpitala to mąż wniesie dziecko a ja przywitam się z kotem. Ja bym chyba przykryła folia to łóżeczko na Twoim mijscu, bo inaczej bedzie całe w sierści.
koty lubię ale mam do nich jakiś respekt i nie wiem czemu ale połączenie niemowlaka i kota w jednym mieszkaniu trochę mnie przeraża...
Jest 10kg psinka,wiec duzo nie zajmuje miejsca.V z nami nigdy nie spala w nocy-nie liczac 2och razy nad samym ranem,ale czesto lezala na nim w dzien blisko z Nina.Mozna jej bylo zawsze zaufac,a ja sie tak ciesze ze nasze dzieci beda sie wychowywaly blisko zwierzata,tak jak to bylo w moim przypadku