Jak piszecie o tym,że nie ma bakterii i piesek jest czyściutki to od razu różne obrazy mi się przedstawiają, ale nie będę tego tematu poruszać.
Ja miałam dwa koty w domu, po stole nie chodziły, bo stół to stół, ale kot to takie zwierzę, którego nie da się upilnować w 100%. Nie raz po powrocie do domu widziałam łapki odbite na stole, ale kot dla mnie jest czyściejszy niż pies i leżenie z nim jakoś toleruję, zresztą z jakimś niedużym pieskiem pewnie też. Zawsze miałam w sumie duże psy, z którymi ciężko by było spać. Ale każdy robi jak uważa.
Dziś na spacerze sobie marzyliśmy z R., że kiedyś może uda się kupić jakiś mały domek i wtedy ja będę miała dwa koty, a R. owczarka niemieckiego.