reklama

Nasze zwierzątkowo.

Mój piesio się leni ale wiadomo,że nie codziennie tylko np na wiosne . Piesek na pewno będzie zazdrosny dlatego też bedzie mu trzeba w jakiś sposób poświecać uwage;) na pewno u mnie nie pójdzie na bok he :) w łóżku trzeba sie jakoś pomieścić hehe
 
reklama
A ja nie wyobrażam sobie spać z psem w łóżku. Kocham zwierzęta i sama miałam nie jednego psa, ale żaden nie spał ze mną. Mam wiele argumentów na to, ale nie będę się tu dzieliła, bo to moje zdanie i nie każdy musi się zgadzać. Nie toleruję też jak ludzie dają psu jedzenie z talerza, albo co gorsza jedzą razem z nim. Koleżanka je tak np. banana ze swoim psem, gryza pies, gryza ona, Obrzydliwe.
 
Witam, widzę że większość z Was już finiszuje:)
Ja dopiero zaczynam ale chcę się pochwalić moimi cudami. Oto Wacław i Borys
Śpią oczywiście w łóżku ale staram się powolutku je odzwyczajać i na noc wypraszam z sypialni. Po paru dniach opanowały kanapę i fotele w salonie i nie ma z nimi problemu. Zawsze rano jak nas słyszą gruchają już pod drzwiami i wtedy je wpuszczam. Myślę że jesteśmy w stanie jakoś się dogadać :)

Teraz doczytałam że to nie jest ogólny temat a wy majóweczki:) Sorki że się wepchałam :)
 
Ostatnia edycja:
Witam, widzę że większość z Was już finiszuje:)
Ja dopiero zaczynam ale chcę się pochwalić moimi cudami. Oto Wacław i Borys
Śpią oczywiście w łóżku ale staram się powolutku je odzwyczajać i na noc wypraszam z sypialni. Po paru dniach opanowały kanapę i fotele w salonie i nie ma z nimi problemu. Zawsze rano jak nas słyszą gruchają już pod drzwiami i wtedy je wpuszczam. Myślę że jesteśmy w stanie jakoś się dogadać :)

Teraz doczytałam że to nie jest ogólny temat a wy majóweczki:) Sorki że się wepchałam :)

Kasikd
nie przejmuj się, majówki są gościnne.
piękne te Twoje rudasy. uwielbiam koty, sama kiedyś miałam dwa. uwielbiałam z nimi leniuchować, ale na kanapie, nie w pościeli. Z resztą one jakoś mało chętne były do spania z człowiekiem.
DSC02566.jpgDSC02639.jpg
 
Macie sliczne zwierzaki.... mi marzy sie piesek...w domu rodzinnym mielismy psa, znaczy on dalej tam jest.... niestety ja mieszkam 1000km od domu wiec nie mam z nim kontaktu.
Ale szczerze wam powiem ze dla mnie rowniez jest obrzydliwe spanie z psem czy kotem w lozku (nie mowiac juz o jedzeniu z jednego talerza:szok::szok::szok::szok:)...nigdy tego nie robilam....bakterie bakterie bakterie.... ja nie spie w poslaniu zwierzaka wiec czemu on mialby spac w moim ;) ale kazdy ma swoje zdanie.
 
jakie bakterie;) mój piesio czyściusi jest :) i jak byłam mała to nie raz mnie po buzi pies lizał z reszta teraz tez nie raz i jakos nic mi sie nie dzieje;) ale wiadomo kazdy ma inne podejscie do tego .. dla innych obrzydliwe a dla mnie normalne;)
 
Ja nigdy w domu psa ani kota nie mialam:no:Spac ze zwierzakami tez bym nie mogla, ale kazdy robi jak uwaza:tak:Np. moja siostra pozwala kotu chodzic po stole:baffled:dla mnie to nie jest przyjemne:no: G i mi marzy sie dom i wtedy na pewno bedzie jakis pies i moze kot ale w mieszkaniu to nie bardzo:no:
 
Zgadzam się z pieszczoszką jakie bakterie nie jeden piesek jest czyściejszy od niektórych ludzi.Od kiedy pamiętam zawsze u nas były jakieś koty czy pieski fakt raczej na podwórku lub w piwnicy ale od prawie 7 lat mamy yorka w domu i śpi z nami w łóżkach, fakt teraz już rzadziej i raczej nad ranem niż całą noc bo lenica się z niej zrobiła i woli spać na swojej podusi na podłodze niż wskakiwać na łóżka i zeskakiwać jak zachce się jej pić lub iść obudzić tatę bo chce jej się załatwi.I od tych prawie 7 lat dajemy sobie buziaki, pijemy z jednej szklanki i jakoś żyje i nie mam strasznych chorób jak to niektórzy wymyślają, wiadomo nie zachowywałabym się tak w stosunku do jakiegoś pieska który nie wiadomo co robi, ale moja Amelka jest czyściutkim, zadbanym pieskiem ma wszystkie szczepienia nie tylko co roku na wściekliznę ale i inne choroby, regularnie dostaje tabletki na odrobaczenie.Wiadomo podejście do zwierząt to jest indywidualna sprawa każdego człowieka i dla mnie kot chodzący po stole też nie wchodzi w rachubę na szczęście Amelce nie trzeba tego zabraniać bo jet malutka i nie dała by rady wejść na żaden stół i mimo że mam takie podejście do zwierząt to mnóstwa sierści w każdym zakątku domu już nie znoszę i dla tego york jet idealnym pieskiem dla mnie bo nie leni się.
 
reklama
Jak piszecie o tym,że nie ma bakterii i piesek jest czyściutki to od razu różne obrazy mi się przedstawiają, ale nie będę tego tematu poruszać.
Ja miałam dwa koty w domu, po stole nie chodziły, bo stół to stół, ale kot to takie zwierzę, którego nie da się upilnować w 100%. Nie raz po powrocie do domu widziałam łapki odbite na stole, ale kot dla mnie jest czyściejszy niż pies i leżenie z nim jakoś toleruję, zresztą z jakimś niedużym pieskiem pewnie też. Zawsze miałam w sumie duże psy, z którymi ciężko by było spać. Ale każdy robi jak uważa.
Dziś na spacerze sobie marzyliśmy z R., że kiedyś może uda się kupić jakiś mały domek i wtedy ja będę miała dwa koty, a R. owczarka niemieckiego.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry