reklama

nicki, imona i ksywki :)

Blanes a twój tak na ciebie woła? bo ja szczerze mówiąc mam problem z wypowiedzeniem tego po polsku, raczej zmiekczam na [blejns].
Jakie jeszcze ksywki mają dla was wasi znajomi czy rodzinka?

Mi sie przypomniała jedna ksywka , kieys należała do mnie a teraz moja mama próbuje ją wykorzystywac do mówienia o Eryku- DUDUŚ. Ludzie toz to kara boska jest ja :wściekła/y: az cała się gotuje jak to słyszę:angry::realmad: a i jeszcze do Eryka junior mówi :dry: też mi się nie podoba ale lepsze to niż DUDUŚ:sick::baffled:
 
reklama
Ojojoj... "duduś" to ostatnio słyszałam mówione na smoczek :eek:

Ale czasem można samemu na siebie bicz ukręcić :baffled: Pamiętacie jak wkręciliśmy teściów, że Mały ma mieć na imię Myszon? No więc przyjęło się :baffled: Szlag mnie trafił wielokrotnie (to był żart, do cholery) aż wreszcie zrobiliśmy awanturę, bo nie chcemy żeby nasze dziecko wstydziło się tego jak do niego mówi babcia :baffled: Ale w tej rodzince generalnie jest tendencja do nadawania kiepskich przezwisk i upartego trzymania się ich... Ale z obrzydliwym "myszonem" wygraliśmy! :-)
 
Bo ja do zerówki nie mogłam się od smoczka odzwyczaić :( i tak się ze mnei nabijali...
Potem jak nasz pies był mały to na niego tez duduś mówili, teraz waży 40 kilo i nadal mojej mamie zdarza sie na niego DUDUŚ... bosszzzzze jak ja to wyplenie?
Gratuluje batali wygranej z myszonem :laugh2::-D:tak:
 
A... czyli "duduś" to takie ogólne określenie smoczka? Jejku, gdzie ja się wychowałam :confused:
Ale do 40 kg psa to musi zawaliście brzmieć! :-D

Trzymam kciuki, żeby udało Ci się zwalczyć - bo wiem co to znaczy...
 
Esia, opowiem ci moje dzieło: ja ciezarna w okolicach świąt w nocy wyprowadzałam naszego pieska, ciemno wszedzie nikogo nie ma, to go ze smyczy pusciłam niech sobie pobiega bo mnie sie nie chciało po trawie pełnej niespodzianek łazić.
Z ciemności wynurzył się pan w gajerku, płaszczyku elgancik. Mój piesek musiał oczywiście sprawdzić kto to, by go odwołac zawołałam: Perełeczko, choc do paniusi :laugh2::-D
Facet zdębiał na 40 kilo żywej wagi nazywane perełeczką i tylko spytał: rozumiem żd PEREŁECZKA nie gryzie...
Jeny jak ja spłonęłam, wyszłam na taka blondynke- imbecylkę z filmów a jeszce miałam krótką spudniczke, szpilki i futerko na sobie, doslownie hit!!
 
hehe z Pereleczka to hit Sorga...

jesli chodzi o przezwiska dla malej dane prez rodzine to jakos rozina Mojego - sie raczej nie interesuje :baffled: nie wiem czemu...Moze sa przesadni i wierza ze jak w brzuchu to jeszcze tyle rzeczy moze sie stac- nie wiem ale dziwne to to.

Za to moja wspaniala mama nadrabia za ich wszystkich i...kupuje ******* ile wlezie - juz mnie nawet denerwuje bo mnie nie pyta i dostaje ubranka na roczek i pol na przyklad hehehe ...ale nie o tym watek - wiec moja cudowna mama nazywa mala.... "cipcioszka" - normalnie nie wiem skad ona to wziela - najgorsze ze zczyna mnie to tez przesladowac ostatnio - a jak sie okaze chlopak to chyba bedzie mi mega glupio - biedne dziecko ;-) hehehe

tyle :-):-):-)
 
hehehe jak chłop będzie anni to może kogucik albo jakoś tak, ale cipcioszka tez taka.. ehm, wiecie co nas wkurza?- ten protekcjonalizm w nazwach, tak mi się wydaje.
 
reklama
No może nie żeby wołać tak na ulicy, czy na podwórku, ale moja Teściowa o swoich wnuczkach właśnie mówi "cipcioszka", "kokoszka", 'sikorka" itd. Mnie to nie przeszkadza, bo już się przyzwyczaiłam, a ona to mówi np. w znaczeniu "ciekawe co u tej cipciochy słychać". A teraz przy Madzi lekarz na USG 3D pokazując nam że będzie córka, pokazał strzałką w dane miejsce i powiedział "a tu właśnie pokazuje szczelinę". No i Teściowa jak oglądała potem płytę to tak jej się spodobało, że teraz ciągle tylko mówi że nie może się doczekać aż ta "szczelinka" wreszcie się urodzi.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry