reklama

Nieobecności i wieści

Trzymam kciuki za Maleństwa!!!!!!
U mnie nie chcieli wypuścić Juli, bo miała silną żółtaczkę i właściwie po prośbach u ordynatora, dostalam pozwolenie. A wyjść musialam, bo nast. dnia mialam cywilny :-p:-D
hahaah dobre ze na to poszli
Trzymam kciuki za maleństwa.

A moja koleżanka chciała wcześniej wyjść z małą swoją do domu i ściemniała lekarce, że mąż jest azjatą ;-) ech wariatka z niej.
Na szczęście nie wypuścili jej wcześniej.
No ładna agentka

Mnie na szczescie niespotkało to aby dzieci lezały w inkubatorze i teraz tez mam nadzieje ze nas to ominie:tak:
 
reklama
sms od KASI 1978

WITAM! JEDNAK POJECHALISMY WIECZOREM DO SZPITALA BO CISNIENIE TROCHE WZROSLO. ZROBILI BADANIE I W SUMIE PRZED PODANIEM LEKU JUZ BYLO OKI :-) ALE DOSTALAM DOPEGYT,ZROBILI KTG I TEZ WSIO OK.
PEWNIE JUTRO MNIE WYPUSZCZA BO DZIS POBRALI KREW TO TAK LATWO NIE BEDZIE.RODZIC NIE DADZA ;-) POZRDAWIA NAS WSZYSTKIE

Kasiu czekamy na Ciebie :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry