reklama

Nieobecności i wieści

reklama
Dostałam wiadomość od Sylwii

"Trochę się u nas działo. Z pokarmem nie ma już problemu ale jest b. silna żółtaczka i Marta jest w inkubatorze. Gdyby nie dostała tej żółtaczki jutro bylibyśmy w domu a tak musimy zostać. Pozdrowienia dla dziewczyn"
 
Oj to tak jak u Wesolutkiej ;(( mamuski trzymam kciuki!! za was i za malenstwa!! wiem co przezywacie moja Wiki tez lezala pod lampami i wiem co czujecie.Trzymajcie sie kochane ;))
 
Trzymam kciuki za Maleństwa!!!!!!
U mnie nie chcieli wypuścić Juli, bo miała silną żółtaczkę i właściwie po prośbach u ordynatora, dostalam pozwolenie. A wyjść musialam, bo nast. dnia mialam cywilny :-p:-D
 
reklama
Trzymam kciuki za maleństwa.

A moja koleżanka chciała wcześniej wyjść z małą swoją do domu i ściemniała lekarce, że mąż jest azjatą ;-) ech wariatka z niej.
Na szczęście nie wypuścili jej wcześniej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry