Moja córka ma 4 latka i idzie od września do przedszkola.Jednakże nie należy do najgrzeczniejszych dzieci.W piaskownicy nie potrafi się bawić, zawsze dochodzi do bójki i szamotaniny.Dominuje nad innymi dziećmi bo jest większa. A gdy mówie jej dlaczego bije inne dzieci to odpowiada mi że dzieci są brzydkie i musi je bić. Nikt jej w domu nie bije nie oglada agresywnej telewizji więc nie wiem skąd się to bierze?! Boję sie przedszkola nie chcę by ktoś zrobił z niej kozła ofiarnego a Pani Przedszkolanka wyżywała się na niej. Kocham ją to moje dziecko, ale bardzo trudne, żywe.(nie ma ADHD- sprawdzałam). Czy ktoś ma też takie dzieci, czy tylko moje jest takie kochane! I co robić z taką żywą Iskierką?
czase tak ładnie bawi sie ze swoja siostrzyczką 19 miesięczną, a czasem tak jej dokucza, ja wiem ze to tez zazdrość,ogólnie Sandrunia jest bardzo żywym dzieckiem,nieusiedzi nawet chwilki w miejscu,wszedzie jej pełno
:-) Sandrunia niestety nie idzie do przeczkola,ponieważ się nie dostała:-( ponieważ ja niepracuje,a było wiecej dzieci obojga rodziców pracujących:-( przykro mi z tego powodu no ale cóż zrobić,mam nadzieje ze juz w przyszłym roku pujdą obydwie do przeczkola a ja wkońcu do pracy,do ludzi... bo już bym bardzo chciała,kocham je nad życie ale rozłąka dobrze nam zrobi
.Moj synek odkad sie urodzil dal mi mocno popalic od poczatku byl dzieckiem bardzo zywiolowym.dopoki nie poszedl do przedszkola byl bardzo uparty i nerwowy jak cos nie poszlo po jego mysli potrafil wpadac w furie i to nie dlatego ze jest rozpieszczonym dzieckiem co pewnie wielu ludzi na ulicy moglo sobie pomyslec nie poprostu nie ktore dzieci jak rowniez moj synek- nie potrafia zapanowac nad swoimi emocjami nie radza sobie z tym. w momencie jak poszedl do przedszkola zmienil sie o 360% sama nie poznawalam swojego dziecka jak sie zmienia w pozytywym tego słówa znaczeniu.zaczal sie sluchac potrafi juz sie skupic na jednej wykonywanej czynnosci co wczesniej bylo nie do pomyslenia nie jest tak calkiem idealnie ha ha nie raz panie w przedszkolu skarza ze popchnal czy sie nie slucha ale mysle ze to normalne gdyz dzieci dopiero jak pojda do przedszkola tak naprawde wtedy ucza sie relacji z drugim dzieckiem(czlowiekiem) i dopiero wtedy zaczynaja rozumiec wsystko gdy obok nie ma mamy bo ucza sie samodzielnosci a to duza szkola zycia dla takiego maluszka i dla mamy tez zeby madrze dzieckiem pokierowala w tak waznym dla niego momencie wkraczania w nowy etap zycia pozdrawiam wszystkie mamy nieznośnych kochanych czterolatkow :-)