reklama

O naszych chłopach ;)

Moj Michal tez potrafi godzinami grac..jak to nazywa"odstresowywac sie po pracy"ale na szczescie Brianek jest tak grzeczny..ze np.Michal gra...Brian gaworzy sam ze soba i bawi sie np 2 godz jedna zabawka..a ja w tym czasie wyleguje sie przed telewizorem..i kazdy robi to co lubi:):)
 
reklama
:-) :-) hehe...no my napewno na jednym poprzestaniemy narazie...;-) jakby nie bylo..to i tak nie moge do konca robic czego chce..nie moge np w srodku dnia jak jestem z nim sama..postanowic przejsc sie na spacer sama ze soba..obowiazki..obowiazki...slowo wolnosc narazie nie istnieje...ale jak patrze na jego wystrzezone radosnie dziaselka!!to naprawde warto:):tak: :-D
 
no dziś stał się cud!!! jak mu nagadałam o tym siedzeniu przy kompie na dole to dziś ani razu nie poszedł, i małym sie zajmował, nawet mogłam spokojnie upiec pleśniaczka! SZOK!!!!!!:szok: :szok: :szok: oby nie zapeszyć, oby nie zapeszyć, oby nie zapeszyć....
 
Ewan mężami trzeba czasami wstrząsnąć ,mój już wie że nie ma czegoś takiego jak słowo "zaraz" bo jak tylko to usłyszę to dostaję wścieku...:-D :-D Rozumiem wszystko ,ciężko pracuje i też chce mieć troszkę oddechu ale już nauczył się że ja też pracuje tylko inaczej i nie jest to 8 czy 10 godzin a charówka całą dobę i na każde zawołanie dzieci .
 
masz rację-całą dobę trzeba być na zawołanie tych naszych maleństw a do tego dom, praca.... ech, chyba facetom lżej w życiu
 
reklama
ja mam chyba męża z katalogu z prezentam
ugotuje obiad, zajmie się Tulką, czasami odbierze mnie z pracy, lubi moją mame i ojczyma, tylko ze sprzątaniem jest gorzej
ale nie można mieć wszystkiego
aaaaaaaaaa i najważniejsze do kompa podchodzi czasami,za to jego wielką pasją jest wędkowanie, latem to co drugi weekend nad jeziorkiem :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry