Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
kurcze ja tez bym chciała miec porzadek a przy Adasiu nie mam czasu sprzatac :-[ :-[ :-[ :-[ jeszcze blok mi ocieplaja i tyle kurzu w mieszkaniu ze bleeeee....
Kasiu to weź małego na spacer a twój mężulek niech w tym czasie posprząta i ugotuje .Gdzie równouprawnienie?
Ja teraz mam spokój ale jak tylko wrócą dzieci z wakacji to zacznie się heja !!! przygotowania do szkoły ,gonienie koło malucha ,pranie ,prasowanie ,zakupy ,dosłownie palcem do tyłka sobie chyba nie wsadzę a Adam wraca do pracy i będe musiała sobie wszystko zoorganizować .A jak jeszcze dojdzie nauka i ślęczenie z dzieciakami przy nauce to już w ogóle :laugh: :laugh: :laugh:
Mój mąż właśnie przygotowuje obiad i dlatego mam chwilkę czasu i piszę na BB ale to się zdaża bardzo rzadko wszystko muszę robić sama ale dziś należy się dla niego pochwała
Moj nie pomaga mi tylko czasem cos go napadnie i zaczyna robic to czego ja nie zrobilam , a ile sie przy tym naslucham!!!
Teraz mam chwilke bo moi panowie spia a Allanek to juz od 2 godzin!!!
Mój Oliś śpi już 3 godziny a Darek kładzie panele w sypialni swojej mamy,juz za 2 tygodnie teściówka wraca i bedzie wielkie powitanie i pozna w koncu Oliwierka
Kasiu z czasem dojdziesz do takiej wprawy że z malym nawet staniesz na głowie ;D więc się nie przejmuj ja juz mówiłam że mam cudownego mężusia i nie moge powiedziec złego słowa,pomoc mam z każdej jednej strony jedyne czego się nie tknie to prasowanie poza tym u nas nie ma żądnego podziału obowiązków,a jak jest balagan i to sprząta ten komu przeszkadza i tyle,a jak się zadnemu z nas nie chce to sobie jest mały bałaganik i już
I tak ma być .U mnie też nie ma podziału obowiązków ,tyle że tak jak u ciebie CORSINI nie chyci się za prasowanie ale ja też nie lubię prasować i czasami zbierze się tego trochę .Nieraz przyjdzie moja mama i mówi że mam tyle prania a nie poprasowane ale ja to zlewam .Moje pranie a nie jej ,dzieci mają jeszcze w czym chodzić a co najważniejsze nigdy nie chodziły głodne ani też brudne .Także KASIU nasza kochana CORSINI ma rację , z czasem ze wszystkim dasz sobie radę .Ale ważne jest by choć trochę mąż jednak cię odciążył
a mój prasuje, codziennie sobie koszule do pracy i dla mnie czasem też jak coś podrzucę, ostatnio nawet pieluchy i ubranka małego, chociaż nie było za wiele ale poprasował, nie zabiera się raczej za gotowanie ale kanapki na kolację i śniadanie robi. ... ale i tak znajdę powód żeby się pozłościć (wredna) ;D
Jak widać każdy mężulek co innego lubi robić .Ja uwielbiam jak mój siedzi przy garach (leniwa baba ;D ;D) ,gotuje dobrze i lepiej smakuje .We wrześniu szykujemy chrzciny i pewnie on będzie siedział nad sałatkami a ja będe tylko z doskoku :laugh: :laugh: