reklama

obawy przedporodowe

a ja się boje jak jasny gwint :-) piszę to całkiem powaznie,pierwsza córcia ważyła 4kg i jak pomysle co przechodziłam to mnie słabi,pocieszam się tylko tym że później jak się weźmie dzieciątko na ręce zapomina się o tym i pamietam swoje słowa "dla niej zrobiłabym to jeszcze raz"
 
reklama
ja już nie mogę się doczekać aż wezmę naszą córeczkę na ręce :-) póki co wielką przyjemność sprawia nam kompletowanie ciuszków, ostatnio wybieranie wózka. Kompletnie nie mam czasu na banie się porodu i na myślenie o tym. A muszę przyznać, że ogromna w tym też zasługa mojego męża, który wspaniale mnie wspiera i na każdym kroku pokazuje jak bardzo nas kocha i jak bardzo się cieszy. :-) a już spotkania z lekarzem się skończyły, więc nie ma kto nas straszyć ;-) pozdrawiam wszystkie Mamusie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry