Z mojej wiedzy (a obracam się w środowisku medycznym) wynika, że za te wszystkie objawy ciążowe odpowiedzialny jest progesteron - im więcej progesteronu tym więcej mdłości, wymiotów i innych ciążowych objawów. Normy dla pierwszego trymestru są bardzo rozpięte bo od ok 2,8 do ponad 140! Tak więc ktoś ma 10 i dla I trymestru jest to norma a ktoś inny ma 100 i to też norma dla tego samego okresu, natomiast nasilenie objawów u tych 2 kobiet będzie różne. Ja jestem dopiero na początku, progesteron mam 28,20 nudności na razie brak, z objawów jakie mam:
- w ciagu dnia mogłabym spać i spać, o 22:00 śpie jak aniołek
- o 3:00 w nocy wstaje wyspana i naładowana energią jak nigdy
- bóle w podbrzuszu co jakiś czas
- zgaga
- ogromny apetyt na słodycze
- zaparcia (ale z tym zawsze miałam jaja)
Poza tym biore luteine - mam niedomoge lutealną, tzn w fazie lutealnej miałam zbyt niski progesterona by utrzymać ewentualną bardzo wczesną ciążę, dlatego też moję fazy lutealne były krótkie - poniżej 10 dni. W tym cyklu po raz pierwszy wspomagałam mój progesteron luteiną od 19 dc i wygląda na to, że sie udało, dlatego też kontynuuje.
Jeśli macie oaby co do swoich objawów ciążowych to poza betą możecie zbadać progesteron - czasami dolną granicę normy wspomaga sie już np luteiną, żeby podnieść jego poziom. Powodzenia!