reklama

Objawy i dolegliwosci

Moj jest taki twardy do tygodnia i rano mnie pobolewa ::) juz zaczynam watpic ,ze ten maly wyjdzie w ogole ;) :laugh:
Dzisiaj tez mnie boli brzuch , maly si malo rusza i pobolewa mnie krzyz ::) Dopoki mnie nie zacznie cos porzadnie bolec to sie nie nastawiam ;)
 
reklama
Oj ja też dzisiaj nockę niezbyt miałam jak się tylko połozyłam to co chwilkę biegałam do kibelka i do tego straszne kłucia szyjki aż do tego stopnia że czekałam kiedy wody mi zaczną odchodzić ::)Wioluś mi narazie nic nie leci tzn.czasami tak jakby woda ale nic śluzowatego a widzę że u Ciebie to już na całego zaczyna się rozkręcać.



 
A ja odkad spimy na nowej kanapie to w nocy nie latam do kibelka. ??? Czy to zbieg okolicznosci czy to normalne że wytrzymuje od pólnocy do 6 rano?? co prawda to dopiero drugi dzien ale jakos dziwne mi sie to wydaje - a pije tak samo duzo..
 
Wczoraj przy sikaniu myślałam że urodzę, tak mnie szyjka kłuła :-[ No i bóle w dole brzucha jak w czasie okresu od dwóch dni mnie dopadają ale tak sporadycznie, dochodzi do tego twardnienie brzucha. Poza tym czuję, że "mały" już jest wielki i już ledwo się mieści ;) Ale jak zwykle znajduje trochę miejsca żeby kopnąć z rozmachem ;D
 
Ja czasem wstaje w nocy co godzine a czasem wcale!!! Moj maly tez wydaje mi siue jakis "urosniety" bo jak czasem w zebra przylozy to musze sie gwaltownie wyprostowac a przy moich bolacych gnatach to jest to ciezkie do wykonania!!! Do tej pory mam tak ze jak za dlugo siedze to pierwsze kroki robie w pozycji pochylej bo tak mnie boli i juz sama nie wiem co!!!
 
Mam tak samo:) A jak w nocy długo śpię na jednym boku to nie mogę brzucha podnieść bo się tak jakoś układa, muszę sobie rękami podnosić wielkoluda ;D No i mam wtedy ścierpniętą połowę tyłka i ból w biodrze. NIech żyje sprawność!! :) ;) Czuję się czasmi jak staruszka:) ale.... już niedługo:)))
 
reklama
A ja nie wiem co mam już myśleć. Od kilku dni rano też mam skurcze, które bolą właśnie jak na @ ale po jakimś czasie to przechodzi. Ale wczoraj jak się położyłam spać to zrobiło mi się tak niedobrze, że zakończyło się to wiszeniem nad kibelkiem, dziś rano to samo i jeszcze zaczęło się z drugiej strony. Nie jadłam nic innego czego by nie jedli moi współdomownicy więc chyba się nie zatrułam. Nie wiem co myśleć.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry