Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Wiolu nie opitalaj biednego chłopa tylko się przytul i powiedz że chwilami niewyrabiasz przez te fałszywe alarmy :-* niepotrzebna Ci nerwowa atmosfera :
CORSINI ale mój nic sobie z tego nierobi i jeszcze się śmieje .Mówię ci któraś urodzi albo urodziła ,już mój mężulek się śmieje że ja to jak jakś czarownica :laugh: :laugh: :laugh:.Wypchałam go do Skawiny na zakupy ,miałam jechać z nim ale dzisiaj nie ryzykuje .A trzeba jeszcze kupić gąbkę do kąpania i chusteczki do pupy o których na śmierć zapomniałam ;D ;D
Wiolu dobrze że się śmieje ktoś musi humorek podtrzymywać ;D i dobrze że zostałaś z takim samopoczuciem lepiej nie ryzykować no cisza taka że faktycznie coś się dzieje...tylko nie tu a na porodówkach chyba :laugh: :laugh: dziewczyn nie ma : chyba nie rodzą wszystkie na raz :laugh: :laugh:
Jedynym u mnie plusem jest to że strasznie mi woda schodzi z organizmu ,znóg zeszło i z palców ale gonie przez całą noc do toalety dosłownie ledwo się położyłam a po 5 minutach musiałam wstać bo już mnie cisło na pęcherz
Ale rzeczywiście ciekawe co z OLĄ ,czy mężuś zdążył dojechać ,czy w ogóle pojechała ? Ja miałam całą noc włączony komputer i nie było żadnych wiadomości ,więc może się uspokoiło
tyle dobrego...ja za to nadal opuchnięta : zwłaszcza stopy, ale trudno wiele już nie zostało jak tak Ci Wiolu ładnie opuchlizna schodzi to może i poczujesz się zdecydowanie lepiej ja też jestem bardzo ciekawa co z Olą... : a ta cisza tu to aż brrr... :laugh: :laugh: