reklama

Od kiedy na nocnik?

A to ciekawe,co jej sie stało,przestraszyła sie bidulka?Mam nadzieje,że Kubie sie nie odmieni.:tak:
Już chyba wiem co jest przyczyną. Obejrzałam nocnik i okazało się, że ma spore pęknięcie, przypuszczam, że Oliwce przycięło ciało i ją zabolało. W każdym razie jak narazie krzyk jest okropny jak sadzam ją na nocnik, choć sama mi go przynosi :confused:
Dlatego postanowiłam narazie schować nocnik, tak, żeby go nie widziała i wyciągnę dopiero za jakiś czas, może zapomni, że się go zaczęła bać :eek:
A tak ładnie na niego robiła i dupa blada :-(
 
reklama
Jak nocnik,to i dupa;-):-D.
Konrad siada na nocniku w ubraniu,wklada do niego nogi,zabawki...czyli wszystko to co nie potrzeba:-D.Jeszcze go nie uczylam ,na razie sie oswaja z obecnoscia nocnika:tak:.
 
Już chyba wiem co jest przyczyną. Obejrzałam nocnik i okazało się, że ma spore pęknięcie, przypuszczam, że Oliwce przycięło ciało i ją zabolało. W każdym razie jak narazie krzyk jest okropny jak sadzam ją na nocnik, choć sama mi go przynosi :confused:
Dlatego postanowiłam narazie schować nocnik, tak, żeby go nie widziała i wyciągnę dopiero za jakiś czas, może zapomni, że się go zaczęła bać :eek:
A tak ładnie na niego robiła i dupa blada :-(
A no widziśz,kojarzy nocnik z bólem.A może na inny by usiadła,skoro ten pęknięty,bo przytnie sie jeszcze raz:baffled::baffled::baffled:
 
Rozalka, pęknięty już jest w śmieciach, kupiłam nowy identyczny, bo pasował mi kolorystycznie, ale może trzeba było faktycznie kupić jakiś inny, bo teraz Oliwka myśli, że to ten sam :baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry