reklama

Od kiedy parówki?

Jeśli już koniecznie, chcesz podawać dziecku parówki, zwróć uwagę na ich skład. Dobra parówka, nie jest to oksymoron, nie powinna zawierać przede wszystkim mięsa oddzielanego mechanicznie. Ponadto stosunek mięsa do innych składników. Dobra parówka to niestety wyższa cena, w Krakowskim Kredensie, u Benedyktynów można zakupić paróweczki, które zawierają ponad 90% mięsa, w KK 50% mięsa to cielęcinka.
 
reklama
Dla mnie parówki w ogóle nie wchodzą w grę. :no: Jak już, to sojowe (sama jestem wege, mała też raczej nie je mięsa) - przynajmniej wiem, że nie ma tam jakiś podejrzanych rzeczy.
 
Ogólnie parówki nie są za dobre, choć dzieci je bardzo lubią. Ja swojemu synkowi czasem (raz na 2-3 tygodnie) kupuje parówki ale zwracam uwagę żeby w składzie nie było MOM (mięso obierane mechanicznie).
 
Ja zawsze tylko liczę na to, że jak w składzie czegoś podanego nie ma, to faktycznie w danym produkcie się tego nie znajdzie, ale obawiam się, że z tym różnie bywa :-(
 
Nigdy! Parówkom mówię stanowcze nie. Same śmieci w środku, nie można tym katować dzieci... Ewentualnie jakieś paróweczki drobiowe dla dzieci,ale to od wielkiego święta. Naprawdę, jest wiele lepszych i zdrowszych smakołyków dla dzieci.
 
reklama
Odkryłam parówki z Krakowskiego Kredensu. Cena za kg 50 zł, bardzo dużo. Mają jednak cielęcinę, nie 5%, a 50%. To raz. Bardzo naturalne. Kupuję 4 sztuki na 2 dni. W sklepach Benedyktynów również można dostać dobre paróweczki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry