Mój dzisiejszy jadłospis (między posiłkami 3 godziny przerwy, a 20 min przed śniadaniem, obiadem i kolacją dwie szkl wody.). Na śniadanie powinnam zjeść 20 g białka zwierzęcego, dzienne moje zapotrzebowanie to 37g białka zwierzęcego i tyle samo roślinnego. Do południa wypijam resztę wody (łącznie 2-3 l dziennie)
Śniadanie - 3 jajka i ciemna bułka z soją.
II śniadanie - 2 jabłka
Obiad - kotlet sojowy i cała masa fasolki szparagowej

(na szczęście mama M zaopatrzyła mnie w mrożonki i przetwory)
Podwieczorek - kefir
Kolacja - bułka z soją i szynką.
Ale mam pełną dowolność, byleby skupić się na białku, żeby była jego odpowiednia ilość. Robię to trochę na oko.
Makarony, ryż, pieczywo - tak, ale wszystko ciemne. Płatki owsiane, otręby (zamiast bulki tartej). Ziemniaki też mogę jeść ale w rozsądnych ilościach. Zero sosów, dużo warzyw, nie szaleć z owocami.
To tak mniej więcej :-)