Dziewczy ja tak jak pisałam gondolki używałam tylko 4 miesiące, bo potem moje ciekawskie maleństwo nie chciało wcale w niej leżeć. Np uwielbiał w wózku jeździć na brzuchu z zadartą głową. Fakt, że my mamy inną sytuację bo nasze maluchy uroczą się w lecie, a Bartolo urodził sie w grudniu. Aniu ja np kupiłam taki zestaw Peg Perego: gondola, spacerówka i fotelik na stelarzu z wachaczami, właśnie żeby przejeździć zimę bo są dużo wyższe , a na wiosnę przesiadamy sie już na taką leciutką spaceróweczkę też Peg Perego, która posłuży nam do końca. I właśnie w tej drugiej spacerówce mam malutkie podwójne kółeczka, przednie skrętne z możliwościa blokady i tych kółeczek nie zamieniłabym na żadne inne więc od razu po paru próbach w sklepie wykluczyłam pompowane. Wózek prowadzi się sam, nigdy nie miałam problemu z podjazdem pod krawężnik czy jadąc po wertepach, a nawet po plaży. A po złożeniu miesci się za drzwiami. Waga 7 kg więc załadowanie go do tramwaju czy autobusu to pestka, a strasznie lubimy się przemieszczać.
Ale wybór wózka to sprawa bardzo indywidualna i każdy ma inne oczekiwania i kryteria które wózek musi spełniać, wiec cieżko cokolwiek doradzać.