• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

okolice Jeleniej Góry..

Prywatnie o Dobkowej jako specjaliście mam jak najgorsze zdanie.. Naoglądałam się i nasłuchałam na patologii..
A Kunkiewicza nie trawię:)

Skończyłam pisać prośbę o wsparcie do pewnej fundacji i idę spać.
Dobrej nocy:)
 
reklama
ooooj, nie mogę sobie miejsca znaleźć, ostatnie pół godziny spędziłam łażąc po kuchni bez celu, w głowie mi się kręciło, mdliło mnie, coś chciałam i nie wiem co, teraz zżeram pierwszą od kolacji(4 nektarynki o 20.30) a w sumie piątą nektarynkę i jest odrobinę lepiej, dzidzia szaleje, a ja jakby kłucie w szyjce czułam, kurcze, panikuję chyba i z głową mi coś nie tak, zasnąć tez nie mogę, idę po maślankę, chce mi się, może jeszcze jest w lodówce
 
Dobraczarownico, uważaj na siebie w te upały, bo zaraz finish a temperatura przedłużeniu ciąży nie sprzyja..:(
Uwielbiałam w ciąży to poczucie, że mogę jeść ile chcę, absolutnie bezkarnie:)
Jedz więc na co masz ochotę, potem połóż się na boczek i rozkoszuj cisza nocną.. Niedługo się skończy..;-)
 
Hello, dorzucę i swoje trzy grosze do rankingu:

pierwszą ciążę prowadziła mi dr Korzan-Łyssy. nie polecam
drugą ciążę dr Kałdonek. polecam:)

Dobkowa- mam identyczne zdanie jak FRANIOWAMAMA

Choć raz widzę jakąś aktywność na forum o godzinie kiedy i ja mam chwilkę wolnego:)
 
dziękuje Ci, nektarynka i zimna maślanka pomogły trochę, przynajmniej w głowie mi sie nie kręci i zrobiłam się śpiąca z minuty na minute ot tak, pogłaskaj Franusia na dobranoc,
 
he he to ja dzis pierwsz mowie dzien dobry:-D

wstalam juz... teraz ide sie jakos lekko ogarnac i trzeba bedzie brac sie za sprzatanie...
wczoraj maz zrobil nam zabezpieczenie lozka, bo ten nasz maly urwis juz 2 razy nam spadl... zasypia na naszym lozku, potem go okladam dookola koldra zwinieta w rulon , poduchy i ...nic to nie dalo... wec teraz mamy zamykane lozko, he he maz zrobil na 40 cm wysokosci a na cala dlugosc takie a'la drzwiczki na zawiasach, fajne nawet bo lozko jest z drewna sosnowego, i to tez (kupilismy w Nomi takie drzwi z malutkich listeweczek - pod katem, jak zaluzje) i teraz maluch spi, a ja zeszlam na dol sie uberac itp... maz juz spi teraz u starsaka (k. 7mej Oskarek przychodzi i mowi "pospalem" i jedyne wyjscie to isc i polozyc sie z nim u niego to jeszcze z godzinke przykima) ...

Dobraczarownico... ja pamietam swoja ciaze z Oskarem - jak w nocy wstawalam pilam cieple mleko i ukladalam sie na boczku, by maluszek przestal juz szalec i poszedl spac... a z Oskarem chodzilam 41 tygodni... i na koniec planowana cesarka...
z Szymciem 38 tygodni, bo cesarka juz wczesniej zaplanowana, wiec nie musialam dluzej chodzic... w kazdym razie teraz to musisz ze soba powoli, delikatnie i ostroznie, bo gfaktycznie przy takich upalach to masakra...:sorry2:

Franiowamamo, bo tak mialam pytac juz wczesniej i jakos sie "zagadalam" powiedz to, ze Franiu urodzil sie wczesniej i komplikacje z tym zwiazane to pzez toxoplazmoze? Czy moze "przez" to za duze slowo, ale czy to ona byla glownym powodem tego wszystkiego?

Dobra bo ja to sie rozgadam z ranca, a mialam tyyyyyyyyle rzeczy juz robic poki domek spi:-D
 
Anulka, tak na szybko, bo dziś wariactow przedwyjazdowe.
Nie, nie toksoplazmoza. ja miałam nadciśnienie indukowane ciążą i doszło do odklejenia się łożyska:(

Miłego dnia i trochę cienia:)
 
Prywatnie o Dobkowej jako specjaliście mam jak najgorsze zdanie.. Naoglądałam się i nasłuchałam na patologii..
A Kunkiewicza nie trawię:)

Skończyłam pisać prośbę o wsparcie do pewnej fundacji i idę spać.
Dobrej nocy:)
ja słyszala że w jeleniej Dubrowski jest dobry, on u nas tez przyjmuje:tak::tak:
dziękuje Ci, nektarynka i zimna maślanka pomogły trochę, przynajmniej w głowie mi sie nie kręci i zrobiłam się śpiąca z minuty na minute ot tak, pogłaskaj Franusia na dobranoc,
a cukier sobie badalas?
moze ci cukier spada:tak::tak::tak:
tak to wyglada:tak::tak:
i ja tez tak mam:tak:
he he to ja dzis pierwsz mowie dzien dobry:-D

wstalam juz... teraz ide sie jakos lekko ogarnac i trzeba bedzie brac sie za sprzatanie...
wczoraj maz zrobil nam zabezpieczenie lozka, bo ten nasz maly urwis juz 2 razy nam spadl... zasypia na naszym lozku, potem go okladam dookola koldra zwinieta w rulon , poduchy i ...nic to nie dalo... wec teraz mamy zamykane lozko, he he maz zrobil na 40 cm wysokosci a na cala dlugosc takie a'la drzwiczki na zawiasach, fajne nawet bo lozko jest z drewna sosnowego, i to tez (kupilismy w Nomi takie drzwi z malutkich listeweczek - pod katem, jak zaluzje) i teraz maluch spi, a ja zeszlam na dol sie uberac itp... maz juz spi teraz u starsaka (k. 7mej Oskarek przychodzi i mowi "pospalem" i jedyne wyjscie to isc i polozyc sie z nim u niego to jeszcze z godzinke przykima) ...

Dobraczarownico... ja pamietam swoja ciaze z Oskarem - jak w nocy wstawalam pilam cieple mleko i ukladalam sie na boczku, by maluszek przestal juz szalec i poszedl spac... a z Oskarem chodzilam 41 tygodni... i na koniec planowana cesarka...
z Szymciem 38 tygodni, bo cesarka juz wczesniej zaplanowana, wiec nie musialam dluzej chodzic... w kazdym razie teraz to musisz ze soba powoli, delikatnie i ostroznie, bo gfaktycznie przy takich upalach to masakra...:sorry2:

Franiowamamo, bo tak mialam pytac juz wczesniej i jakos sie "zagadalam" powiedz to, ze Franiu urodzil sie wczesniej i komplikacje z tym zwiazane to pzez toxoplazmoze? Czy moze "przez" to za duze slowo, ale czy to ona byla glownym powodem tego wszystkiego?

Dobra bo ja to sie rozgadam z ranca, a mialam tyyyyyyyyle rzeczy juz robic poki domek spi:-D
a dlaczego mialas planowane cesarki?
cos z oczkami?


witam sie z ranka z wami
mlody juz na balkonie buszuje a za porzadki trza sie zabrac:tak::tak:
obiadek ze wczoraj mlody lubi makaron a ja sobie zjem pierogi:tak:
a tak mnie sie nie chce ze szok:-D:-D:-D:-D
ide zmyware zapakwac;-)
 
...Franiowa Mamo, a ja myslalam, ze to wszystko przez ta cholerna toxo...:sorry2:

Natalineczko, cesarki mialam planowane bo pierwszy synek wg. USG mial wazyc k. 5kg... (wazyl 4520g) i Kunkiewicz wlasnie sie spostrzegl, ze maluch jest duuuzy... (cala ciaze chodzilam do Dobkowej i wedlug niej normalna waga, k.3 kg... a jak minal juz termin poszlam raz prywatnie do Kunkiewicza... ze sie boje, bo juz termn minal, a on pracuje w szpitalu... no i nastepnego dnia bylam w szpitalu a kolejnego zrobil mi ciecie...) Zdiagnozowal dysproporcje miedzy miednica moja a wielkoscia malucha... a druga cesarka juz z urzedu, bo pierwsza byla 23 m-ce wczesniej. A ze chodzilam juz wtedy tylko do Kunkiewicza, to nie bylo zadnnych watpliwosci, zreszt ja chialam cesarki:tak: balam sie sama rodzic... no i nie wiem jakby to bylo z Oskarkiem bo przy cesarce dostal 9 punkotw, byl lekko zasioniony... Kunkiewicz jak mnie przecial to powiedzial, ze jest owiniety 2x pepowina... takze jakbym sama rodzila, 4520g... maluch + to owiniecie...:-(:baffled::baffled: Szymus wazyl 3900g, ale cesarka byla w 38 tygodniu;-);-)


Boze jak goracoooooooooooo:rofl2:
 
reklama
...Franiowa Mamo, a ja myslalam, ze to wszystko przez ta cholerna toxo...:sorry2:

Natalineczko, cesarki mialam planowane bo pierwszy synek wg. USG mial wazyc k. 5kg... (wazyl 4520g) i Kunkiewicz wlasnie sie spostrzegl, ze maluch jest duuuzy... (cala ciaze chodzilam do Dobkowej i wedlug niej normalna waga, k.3 kg... a jak minal juz termin poszlam raz prywatnie do Kunkiewicza... ze sie boje, bo juz termn minal, a on pracuje w szpitalu... no i nastepnego dnia bylam w szpitalu a kolejnego zrobil mi ciecie...) Zdiagnozowal dysproporcje miedzy miednica moja a wielkoscia malucha... a druga cesarka juz z urzedu, bo pierwsza byla 23 m-ce wczesniej. A ze chodzilam juz wtedy tylko do Kunkiewicza, to nie bylo zadnnych watpliwosci, zreszt ja chialam cesarki:tak: balam sie sama rodzic... no i nie wiem jakby to bylo z Oskarkiem bo przy cesarce dostal 9 punkotw, byl lekko zasioniony... Kunkiewicz jak mnie przecial to powiedzial, ze jest owiniety 2x pepowina... takze jakbym sama rodzila, 4520g... maluch + to owiniecie...:-(:baffled::baffled: Szymus wazyl 3900g, ale cesarka byla w 38 tygodniu;-);-)


Boze jak goracoooooooooooo:rofl2:

aaaaaaaaa
no u mnie tez sie zatanwiali na cesarka bo tez maly byl duzy ale skonczylo sie na normalnym porodzie:tak::tak::tak:
teraz nie chcialabym cesarki chociaz wiem jak wyglada naturalny porod a ja mialam jeden z najciezszych:dry:
a to dlatego ze wody mi odeszly w piatek popoludniu a czarek urodzil sie w niedziele o 15.45 :tak::tak::tak:
ale cesarki bym nie chciala:no:
chociaz juz podczas porodu o nia błagałam:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D
ale to norma

pytam bo meza kuzynka teraz bedzie miala trzecia cesarke tez wszystkie planowane ale ze wzgledu na oczy:tak::tak::tak:
niby mamy ten sam termin ale urodzi wczesniej:tak::tak:
chociaz nigdy nic nie wiadomo;-):-D:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry