zrobilam juz chyba wszystko co mialam do zrobienia wiec teraz moze uda sie troszke odpoczac bo Mala przysnela :-)
wieczorem jezeli bedzie troche chlodniej to moze na spacerek pojde z Malutka... przez ostatnie pare dni siedzimy w domku bo co chwile kropi deszczyk albo nagle burza hihi
no nie liczac niedzielnej wycieczki autem ;-)
a w czwartek caly dzien same jestesmy bo moj M. ma impreze w pracy. Co rok szef im cos wymysla na sam koniec przed wakacjami :-)
w tamtym roku zainstalowali sobie obok firmy wedzarnie i wedzili łososie a pozniej je jedli i bro spijali a w tym roku cala druzyna maja zaplanowany rejs kutrem.
Maja wyplynac gdzies na poldery na jakies plycizny a tam wskakuja w takie dlugie rybackie butki i beda zbierac owoce morza a pozniej kucharz na kutrze robi jedzonko z tego i impreza :-)
w tamtym roku na tej imprezie nie bylam bo bylam juz w ciazy i moj gin nie pozwolil mi jechac do NL przez chwile :-( a wtym roku z Mala na kuter tez raczej sie nie wybiore hihi
Natalineczka > ja tez wole ksiazki ale jak jest film to zawsze pozniej z ciekawosci ogladam :-)
Czarnuszka > przykro ze Maluszek musial sie tak meczyc.... Przeszlo juz mu? Jak sie czuje?
Duzo zdrowka dla Krystianka!!!
Super ze tak fajnie spi w nocy :-)
no nam na szczescie jeszcze ani razu plasniawki sie nie przytrafily....
kurcze chyba nigdy tego nie zrozumie jak mozna nazwac zwierzaczka ludzkim imieniem :-)
przez to wlasnie sa pozniej takie smieszne sytuacje....
Al.Szyszkowska > to masz saune doslownie!

ja przy 27st. juz nie dawalam rady!
ale masz dzielnego synka! :-)
to przez te upaly napewno tak marudza....
Natalineczka > o co chodzi z tymi probkami?