• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

okolice Jeleniej Góry..

Aha, Holly już w domku, cierpi na popunkcyjny ból glowy, jakis idiota jej nie powiedział że ma głowy nie podnosić no i teraz cierpi bidula....
Leoś waży 2900 gr, 55 cm, otrzymał 10/10 pkt:)
 
Ostatnia edycja:
reklama
to faktycznie idiota!
kretyn!! Toz to nawet do pół roku może trwać! Co za imbecyl!!!!

no iiiiiiiiiiiide spać:)
i dojśc nie moge:)

trzymam kciuki za Sebka
i do niczego mi sie dokładać nie bedziesz!!!
 
cisza jak makiem zasiał..........

u nas cmentarze zaliczone, na chwile obecną 3/4 mojej rodzinki śpi, ja oglądam robin Hooda na bbc, głowa mnie boli tak jakby ktoś w nią walił młotkiem....

dobre wieści - Sebastian nie ma temperatury:):):):)

a ja dziś pohandlowałam na alu:)

odezwijcie się coś....
 
Aga wiesz co, wspaniały jest ten Twój chłopaczek. cudny, wytrwały, niesamowity, wyjątkowy, pracowity, radosny, inteligentny, wyjątkowy. on jest cudem, darem od Tego Tam Na Górze żeby pokazać wszystkim że wszystko jest możliwe, że wszystko może się wydarzyć, ze istnieją i dzieją się cuda, kazdego dnia, tu i teraz. zabrzmi patetycznie, ale dla mnie Franek jest takim współczesnym świedectwem Boga - przez niego On pokazuje że jest, wciąż, nadal i naprawdę i patrzy na nas kazdego dnia:) wszystko dzieje się po coś, w jakimś celu. Franek urodził się tak wcześnie po to by miec wiecej czasu na "bycie wybranym"
Teraz Ci usiadł, jutro poraczkuje sobie do pokoju obok, pojutrze wstanie i pójdzie do szkoły. to wszystko jeszcze przed Tobą, ale już w zasięgu ręki, kochana. tylko jeszcze wytrzymaj te tygodnie i miesiące ciężkiej pracy i rehabilitacji:)
Napisz co tam allegro napisało:) będzie coś z tego czy ida w zaparte?

Uff, ale awanture zrobiłam dzis swojemu małżowi. wygarnęłam mu wszystko co mo na wątrobie leżało. masakra była ale musiałam się oczyścić z tych złych spraw bo inaczej bym oszalała... no i teraz mamy ciche dni......
 
Ja tym bardziej =)
Ja sobie nie mogę wyobrazić co to się stanie za 2 miesiące... świat stanie do góry nogami =)
kochana ale jaka to bedzie zminana na plus :tak::tak::tak:
Ano.
A moje szczęście pochrapuje w łóżeczku.

Wiecie ile kosztują buciki dla Frania do pionizacji? Jedyne 497 zł.
Cena rosnie wraz z rozmiarem i rodzajem buta. Narazie trzeba mu stabiluzujących ino. Jesli dojdą rotory to cena wzrasta do 700 zł. Czy to jest normalne??? No powiedzcie proszę..
nic nie powiem:szok::szok::szok::szok:
:crazy::crazy::crazy::crazy:
Aha, Holly już w domku, cierpi na popunkcyjny ból glowy, jakis idiota jej nie powiedział że ma głowy nie podnosić no i teraz cierpi bidula....
Leoś waży 2900 gr, 55 cm, otrzymał 10/10 pkt:)

ale mnie tu dawno nie było nawet mamy kolejnego maluszka:-):-):-)


Holly najserdeczniejsze gratulacje!!!
kochana nawet nie wiesz jak sie cieszę:tak::tak::tak:
jeszcze raz gratulacje!!!

no i jestem po dłuuuugiej nieobecnosci
u nas bez zmian nic nowego wszyscy dzieki Bogu zdrowi i oby tak dalej
m moze dzis w delegacje pojedzie to zostane sama z dwójeczka az sie boje:no::sorry:
ale jakos trza bedzie sobie radzic;-)

napisze wam sytuacje ze wczoraj z cmentarza:
m sie siku zachciało i poszedł do toitoi'a a czarek do mnie gdzie tato ja mu mowie ze poszedł siku, my doszlismy do auta m nas dogonił a Czarek tak na całą japę "tato a gdzie ty sikałeś? do lodówki?":-D:-D:-D:-D:-D:-D
dobrze ze juz ciemno było bo m nie mialby sie gdzie schowac:-D:-D:-D:-D:-D
 
Hej kochane, wczoraj tylko tak przelotem zajrzałam co u Was. No i nie wiem czy już pogratulowałam Franusiowi za postępy, ale najwyżej jeszcze raz to zrobię =) Tak więc SERDECZNE GRATULACJE !!!!
Aż się serce raduje jak się takie rzeczy czyta!

Ja wczoraj większość czasu spędziłam na cmentarzu. I jedno co mnie zdziwiło, że ludzie nawet nie mają za grosz kultury i palą przy grobach!!! Nie wiem, może ja jakaś przewrażliwiona na tym punkcie jestem? Ale te groby są ustawione jeden obok drugiego, a w około pełno odwiedzających... a taka rodzinka sobie siedzi śmieje się pali papieroski tak jakby przyszli na jaką imprezkę... ehhh

Kurczaczek, widzę że Holly pisze do Listopadówek, a do nas nie zajrzy =( Oj nununu!!! Dostanie jej się przy najbliższej okazji :tak::-D

Oooo Natalineczka też się odnalazła =) No i superkowo.
I pewnie zuzka też już się zjawi, bo pewnie podróż odsypia.

Ja jutro wracam do JG i postanowiłam wreszcie poprać małej ciuszki i spakować torbę... bo w końcu 33 tydzień w natarciu i nigdy nie wiadomo...
 
Ello
Niewiem czy uda mi się cos dzisiaj napisać bo Malutka cały czas do mnie przychodzi i chce trzaskać mi po klawiaturze :-)
U nas ok. Powoli wracam do normalności po tym maratonie w PL.
Trzy dni to zdecydowanie za mało :-( aż ciężko było wracać i powiem Wam szczerze że coraz bardziej tęsknie za polską….
W tamtą strone jechało się całkiem fajnie. Mały ruch więc 8,5h jechaliśmy.
Mała cały czwartek była rozbita i troche marudziła mimo że spała całą droge.
A ja wreszcie byłam u fryzjera :-)
Było spore cięcie … tak z 10cm :tak:
Ale jaka ulga hihi
A wieczorkiem mieliśmy już gości i mój M. dostał propozycje zostać chrzestnym :-)
Termin porodu jest na 2 stycznia więc będzie kolejna malutka dziewczynka w rodzinie.
O ile dobrze pamiętam to któraś z dziewczyn tutaj ma też termin w okolicy Sylwestra… chyba Izu…. Będzie ciekawie :-)
W piątek od rana bieganie i załatwianie spraw a później pojechaliśmy do Wrocławia i zobaczyć na naszą działeczke. Jak mi się tam podoba! Już tak bardzo bym chciała ten domek i tam mieszkać :-)
A najlepsze jest to że później odwiedziliśmy rodzinke we Rocku i akurat były 14 urodziny kuzynki W. i SZOK :szok: dosłownie!!! W. poszła „do kina z koleżanką” i wróciła jak już my byliśmy. Akurat ja otworzyłam jej drzwi i aż mnie zatkało!
Spojrzała na mnie i od razu spuściła wzrok i poszła do swojego pokoju. Ona była pijana!!!
Do tego makijarz cały rozmazany i całe spodnie ufajdolone….
Nic się nie odezwałam bo to nie moja sprawa ale jej Mama zaraz się zorientowała i była niezła akcja!
To jest straszne żeby 14 latka wracała do domu pijana! :no:
A dzisiaj na FB zobaczyłam że jej koleżanka wrzuciła zdjęcie z tej „imprezki” i przypieła ją do tego zdjęcia …. A na zdjęciu siedzą na jakiejś trawie przy krzakach, każdy chipsy i plastikowe kubeczki w ręce a obok leży karton a w nim flaszka!
Aż brak mi słów dosłownie…..

ok, biore się za czytanie co tutaj się działo ostatnio….
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry