• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

opowieści z porodówki

Ancia to się bidulko nacierpiałaś i nerwów tyle niepotrzebnych:)

Dziewczyny i ja na dniach opiszę swój poród już to przelewam na papier żeby to miało ręce i nogi:)
 
reklama
ania gratuluje,że wszystko dobrze się skończyło.To czekanie na lekarza-skandaliczne, ale widać czuwał nad Wami dobry duch:)
jolek no tak, jedna z pierwszych a ostatnia opisze:P
 
O matko co za historia... Najwazniejsze że się dobrze skończyło, ale nawet sobie nie próbuję wyobrazić jak bardzo się bałaś o maluszka. Lekarze wielcy, normalnie bym ich tam z miejsca udusiła chyba.
 
Ania jesteś bardzo dzielna. To jest oburzające jak można dopuścić do takiego porodu, cierpienia i ryzykować życiem was obojga. Czytałam ze łzami w oczach.
 
Ania, jak ja Ci współczuję:( Coś okropnego. Nikt nie powinien przeżywać porodu w taki sposób. Tych lekarzy wszystkich to by trzeba było chyba za jaja powiesić, a z położnymi nie wiem już co zrobić. Naprawdę, Bogu dzięki, że się wszystko dobrze skończyło. Bardzo jesteś dzielna.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry