Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Anek dokladnie...lepiej wszystko na spokojnie z przyjemnoscia!wiem sama z wlasnego doswiadczenia ze jak sie bardzo chce i ciagle o tym mysli to nie jest tak latwo!
Witam wszystkie starające się , ja właśnie dołączyłam do waszego grona. Co prawda to dopiero przygotowania do starań bo to dopiero 14 dc po odstawieniu tabletek ale myśle że juz nie długo będę mieć tą dzidzie. Trzymam i za was kciuki
JA tez myślę lilith, ze bedzie dobrze.. a ja na razie licze dni aby się móc starać..
hehe zgodnie z zzaleceniami lekarza przez 72 odziny mężyk będzie oszczędzał materiał genetyczny i wypije pól godziny przed .. kawę.. to ma podobno zwiększyć możliwość zaciążenia
zobaczymy - to już w przyszłym tygodniu.. a na razie mam na głowie teściowa ( przyjechała do nas na tydzień) i nie w głowie mi kochanie się
Oki Lilith rzeczywiście nie trzeba zakładać nowych postów, bo się pogubimy
I nie dostaniesz Lilith
Aga no tak z tesciową to raczej cięzko jest myslec o czym kolwiek a co dopiero o fasolince czyli rodzeństwie dla Ani ALe jak pojedzie to juz będziesz miała lepiej
Lilith tylko spokój nas uratuje Bo nie ma się co spieszyć, przecież przytulanie z mężem nie moze się tylko ograniczać do jakiegoś mechanizmu, musi być w tym nadal trochę magii.... bo tak to raczej jakaś choroba MUSZE MIEĆ!
Nadiaw 79 witamy! I będziemy trzymac kciuki jak zawsze za każdą pozdrawiam
Mamsz swieta racje Anek ;D,aby na spokojnie sie starc,tylko troche ciezko czasmi o tym nie myslec,ja o dzidzi mysle juz od 4 lat,ale czekalm cierpliwie na mojego jeszcze wtedy chlopaka,aby byl rowniez gotowy zostac rodzicem.Pracuje z dziecmi i to sprawy nie ulatwia,bylam w siudmym niebie jak maz powiedzial,ze juz przydalo bys sie postarac o maluszka i jest gotowy zostac ojcem(bodzca dostal,jak zobaczyl malenstwo swojego mlodszego brata),poniewaz mamy wszystko co do szczescia nam potrzeba,mieszkanie,prace,oczywiscie siebe i nasz bezgraniczna milosc,brakuje nam tylko naszego wspolnego owocu,wiec dziewczynym podziwiam wasze podejscie i spokuj,ja naprawde czekalam dlugo na ten moment,ale nie jest to proste,mialm male problemy z jajnikami,skonczylam wlasnie leczenie i mozemy na nowo probowac
Witam serdecznie nadiaw79 jestemy nowe na tym forum i juz mi sie podoba,dziewczyny przyjely mnie bardzo milo,a to wazne poniewaz te sprawy sa delikatne,zycze powodzenia w dorzeniu o FASOLKE ;D
Nie myslcie dziewczyny,ze czasem tak jak cytuje powiedzial Lilith (przecież przytulanie z mężem nie moze się tylko ograniczać do jakiegoś mechanizmu),ze jest tak w moim przypadku,jezeli sie przytulamy(bardzo podoba mi sie to stwierdzenie PRZYTULANIE, nie nazywania rzeczy po imienu)robimy to namietnie i z miloscia,a nie dlatego ,ze trzeba sie wlasnie teraz postarac o malenstwo.Zgadzam sie,ze powinno to byc tak jak zawsze cos wspanialego i pieknego,migicznego : ;D :
POZDRAWIM
Witaj. ja też czekałam kilka lat na tą decyzje, Studia poczatki pracy, odrabianie staąu nie pozwoliło mi na wcześniejsze zdecydowanie sie na dziecko. najgorsze jest to, że czasami jestem przerażona jak pomyśłe ile czasu pochłania moja praca, że właściwie czasami nie mam czasu dla męża a co dopiero dla dziecka. Mam nadzieje, że jednak uda się mi to wszystko poukładać i bedzie o.k.