reklama

pary Polsko-Zagraniczne

Witam kolejne nowe mamy, a co łuszczącewj się skórki to Aisah też miała na dłoniach i stopach, normalnie smarowałam oliwkami i samo zeszło nawet nie wiedziałam kiedy :tak: Więc bez obaw :-)
 
reklama
Tyle nowych mamuś!!:):happy2: Ja też próbuję nadrobić te 140 stron...trochę mi to czasu zajmie - żałuję, że nie dołączyłam wcześniej:-)

madziaaa - to chyba najbardziej emocjonujący moment kiedy szuka się "siurka" na monitorze:-D:-D...macie jakieś marzenia co do płci dziecka?? My oboje bardzo chcieliśmy córkę, chociaż cały czas powtarzaliśmy, że to nieważne byleby było zdrowe - i taka jest prawda:happy2: Jeśli chodzi o wygląd to jedno jest pewne - ciemne oczka i włoski:tak:

Pytanie do mam z dłuższym stażem - trochę czytałam o obawach w związku z tym, że nie do końca wiadomo co z językami w parach mieszanych. Widziałam, że jest tu trochę par, które oprócz swoich ojczystych języków porozumiewają się po angielsku - dokładnie tak jak ja z mężem...teraz jesteśmy konsekwentni i od początku mówimy do Palomy w swoich ojczystych językach, plus między sobą angielski (właściwie to jest taki mix angielsko-hiszpańsko-polski)...ale ciekawa jestem jak to działa jak dziecko jest już większe???...Czy nie ma problemu z przestawianiem się z języka na język?? No i co z tym "nie do końca perfekcyjnym" naszym angielskim:-D...Pewnie się nauczy z naszymi "bykami"....
 
Coś za długo męczę moje posty i madziaaa zdążyła odpowiedzieć zanim ja zapytałam:-D:-D

Jesli chodzi o różnice kulturowe to myslałam, że pomiędzy nami takich nie ma...generalnie Latynosi sa w duzej mierze podobni do Polaków. A jednak od czasu do czasu pojawiają się takie "kwiatki" jak na przykład ich tradycja przekuwania uszu dziewczynkom zaraz po porodzie....długo nie mogłam tego zaakceptować, bo ja uważałam, że ta dziewczynka ma prawo wyboru....i zawsze w takich sytuacjach pojawiało się takie małe ukłucie zazdrości - czemu jego a nie nasza tradycja...i tak dalej:tak:
Teraz z kolei po tych prawie 3 latach małżeństwa widzę, że to nie tak - i on i ja czasem idziemy na kompromis i jest świetnie:-)...Czasami po prostu stawiam się w jego sytuacji. Mieszkamy w Polsce. Dla niego to drugi koniec świata, bez jego rodziny, wszystkie święta obchodzimy po polsku....nie dziwię się więc, że chce "zaszczepić" trochę jego kultury i już nie mam nic przeciwko temu - to w końcu nic strasznego....Po prostu chyba boimy się nieznanego:happy2::happy2:
 
REINITA ja tez jestem tego ciekawa u nas tez mowi sie w trzech jezykach: ja po polsku,moj E po swojemu i razem po angielsku. moja siostra sie smieje ze np ze nie powie zdania w jednym jezyku tylko taki mix np: kocham YOU shpirti co niby mialoby oznaczac : kocham Cie kochanie.no ale ciesze sie bo mala od urodzenia bedzie lingwistka :-)
poza tym slyszalam ze takie dzieci moga wolniej zaczac mowic ale pozniej opanowuja wszystkie trzy jezyki.... jaka prawda nie wiem okarze sie jak Diana zacznie mowic ;-)

a propo przekucia uszu? i jak takiej malej kruszynce goja sie dziurki?mialas jakies problemy?

Co do plci dziecka to ja sie nastawialam na chlopca(bo moj E chcial),a gdy sie okazalo ze to jednak dziewczynka zrobilo mi sie przykro,ale gdy JA zobaczylam .... ach ... tylko calowac jak to moja MAMA mowi :-)
 
Ostatnia edycja:
Czesc dziewczyny!!!
Jakis czas nie zagladalam, bo cicho sie tutaj zrobilo, a tu prosze, rozmowa wrze!!!
Gratulacje olivca!!! Sliczne malenstwo...
Witam kornasia, swiat maly co nie?... Dobrze, ze jest gdzie pogadac...
Tyle nowych mamus!!! Co do suchej skorki, moja mala ogolnie ma egzeme, tak, ze z tym bedzie miala problem dlugotrwaly, ale po porodzie, tez miala strasznie sucha skorke na raczkach i stopkach... Polozna mi poradzila smarowac zwykla oliwa z oliwek (taka kuchenna), bo w tym zadnej chemii nie ma jak w oliwkach dla dzieci i po dwoch dniach mialam problem z glowy!!! Teraz uzywamy tylko emolientow, raz lepiej, raz gorzej, ale najwazniejsze, ze oprocz tego wszystko ok...
Pozdrawiam wszystkie
 
Co do "języków" to moja siostra mieszka w niemczech ma 2 synów jeden ma 7 młodszy 2 lata. Ten starszy bardzo dobrze mówi po PL czasami potrzeba czasu żeby zrozumiec co chce ale generalnie dogada się z innymi a nawet przeczyta łatwiejsze wyrazy Młodszy mało co mówi ale myślę że bedzie słabiej mówić po PL bo teraz moja siostra mieszka blisko teściowej i codziennie ma kontakt z niemcami więc mały słyszy więcej niemieckiego:dry: Siostra rozmawia z nimi w domu cały czas po PL i ja robię to samo :tak: zobaczymy co z tego wyniknie :tak:

Co do zrozumienia w związkaz mieszanych, to wydaje mi się, że jak w każdym innym związku są wzloty i upadki i poprostu musimy się akceptować i starać zrozumieć niektóre dziwne zachowania :confused::confused::confused:
 
Reinita zazdroszcze ci ze mieszkacie w polsce...ja bardzo bym chcial wrocic ale moj M nie wie co tam bedzie robil...nie mowi po polsku wiec jest to problem w znalezieniu pracy a pracowac musi!!:-) a jak to jest u was bardzo mnie to ciekawi.;-)pozdrawiam
 
Madziaaa - mój mąż też nie mówił po polsku bardzo długo i do teraz ma blokadę chociaż od roku się uczy, więc podstawy ma. A wysłałam go do tej szkoły właśnie dlatego, że nie było dla niego pracy...
Teraz sobie radzimy całkiem nieźle. On uczy hiszpańskiego i ja też pracuję. Przyznam, że na początku też chcieliśmy wyjechać, ale z perspektywy czasu widzę, że dobrze się stało - mamy tu nieocenioną pomoc dziadków, a tam bylibyśmy zupełnie sami. Jedyny minus jest taki, że po macierzyńskim wracam do pracy:-( Z drugiej strony mąż ma dosyć mobilne godziny pracy - to zalezy od uczniów i zawsze je może zsynchronizować ze mną. W ten sposób nie musimy mieć opiekunki do dziecka a już w ogóle nie chcę myśleć o żłobku:dry:

Początki zawsze są trudne, ale potem zawsze wszystko się jakoś układa:happy2::happy2: My zawsze powtarzamy, że mamy siebie teraz mamy też naszą kruszynkę, mamy pomoc moich rodziców i przyjaciół - więc mamy wszystko!!!:tak::tak:
 
Tez mowilam mojemu ze moglby uczyc jezyka (o ile wogole jest w Polsce ktos tak ambitny by sie uczyc hinduskiego;-))ale zobaczymy...narazie skupiam sie na mojej nienarodzonej dzidzi i jej potrzebach pozniej sie zobaczy jak to sie zycie potoczy...chyba bedzie pilkarzem bo kopiee jak nie wiem od samego rana.jutro bedzie wiadomo czy pilkarz a moze pilkareczka:-)juz sie nie moge doczekac...
 
reklama
madziaaa - trzymam kciuki za dziewczynkę;-)...i za ewentualnego chłopca też:-) Koniecznie daj znać co się na usg ukazało:-):-) Czy to będzie usg połówkowe?? Jeśli tak to super, bo się napatrzysz na dzidzię - mi zawsze było za krótko:-D Mogłabym patrzeć na nią godzinami nawet jesli nie wiedziałam jak dokładnie wygląda:confused:.....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry