reklama

Październik 2008

Kaka, Minisia świetne filmiki !!:tak::-). Mój skarbek jeszcze się w głos nie śmieje, tylko dziąsła suszy ;-):-)

Ja mam dzis taki sobie humorek. Okazało sie ze mój Mały ma refluks układu moczowego, czyli takie zagięcie przez które część moczu cofa się. Musi brac leki a ja musze mieć nadzieje ze za pół roku refluks sam sie wyprostuje.
Poza tym mam do Was pytanie.Jak to jest teraz z tym urlopem macierzynskim?Od 1 stycznia jest 2 tygodnie dłłuższy. Czy nas tez to obejmuje? W telewizji mówili że tak. A ja dzis dzwonilam do Szkoły w której pracuje i baba w sekretariacie powiedziała mi że mnie to nie obejmuje. I sama juz nie wiem jak to jest.
Lilunia współczuję, oby tylko się samo cofnęło.

Mnisia super ten filmik mała sie tak głośno śmieje moja Jagunia otwiera buzie i sie śmiej ale tak cicho.

Ania i Lilunia zdrówka dla waszych chłopaków.

Dziewczyny u mnie jedzenie wygląda tak prze musze stać przed lampeczkami mrygającymi albo przed takimi wiszącymi ozdobami bo Jagna innaczej nie chce zjec drze sie przy jedzeniu oczywiście nie ma mowy na siedząco jeść.Wiec ona nie zasypia przy karmieniu tylko obserwuje.
Dorotko nie martwię sie póki co jest w gondoli a spacerówka jest do 2 lat.Ale fakt jest faktem ze wykańczające jest takie usypianie.Dziewczyny a może kłaśc ją w łóżeczku i niech sie drze może zaśnie?W co wątpię będzie sie prawdopodobnie darła tyle ile leży.Ona sie strasznie wierci nawet jak śpi w dzień to ja nie mogę położyć sie spać bo co chwile jej coś nie pasi.
Ja wczesniej normalnie bym poprosiła o te 2 ksiażki ale teraz nie poproszę bo Książki jedno a wychowanie drugie u mnie nic nie zdało egzaminu z tego co planowałam.Więc nie będę sie już żadnymi książkami sugerowała.

Jejku ale jestem dziś nieprzytomna.
Kurde wesolutka, ja Cię podziwiam, to się nazywa jawny terroryzm. :szok: Piszesz pamiętnik żeby kiedyś pokazać go Jagusi? Oj się pannica będzie wstydzić, że tak dała matce pojarać ;-):-p.
Minisia jak kupowałam mebelki do pokoju małego poważnie rozważałam te z BRW. Nie muszę dodawać, że bardzo mi się podobały, tylko nie mogłam dopasować elmentów, bo albo było za dużo, albo za mało.

Pati, Marma zdrówka dla synusiów :-)

Magda współczuję "znajomego", ja chyba też by zgłosiła na policję, niby nic nie wskórają, ale przynajmniej będzie znak, że coś się działo.

Ja dziś już po zakupach, ostatnie drobiazgi na chrzest. Szymon już całkiem nieźłe się miewa, dziś spał od 20 do 4 bez pobudki, :szok:a jak już się zbudził to leżał i na misie patrzył od karuzeli, no słodziak po prostu :-)

Po raz n-ty robiłam porządek na NK, po tym jak kolejna sąsiadka teściów czy rodziców chwaliła się, że widziała Szymona "w komuterze" (bo jej córka, wnuczek ma konto na NK) pousuwałm wszystkie fotki Szymka. Nie będę dawała małpom tematów do plotek. Jesssu życie na wsi to ciągłe użeranie się z plotkarami! Zablokowanie galerii nic nie daje, bo wśród znajomych mam "kapuchy". Ale jak kiedyś nie przyjęłam do znajomych córci jednej z sąsiadek (lat 7!!), moja mama miała nieprzyjemności :szok::rofl2:.
 
reklama
Dziewczyny ja tak na chwilkę
Ja jak byłam w ciąży i troche przed ciążą naczytałam sie mnustwo poradników wszystkiego o wychowaniu bobasków i dzieciaczków i miałam siie stosować do tego wszystkiego w szpitalu np jak przyjechała moja siostra do nas i wzieła jagunie i tak z nią chodziła i ją kołysałam to ja co chwile jej zwracałam uwage że ona nie bedzie bujana i co i dupa żeby dziecko uspokoić matka robi wszystko i jak tak sie pruła to trzeba było bojąc noi sie buja aż nogi i ręce bolą.
Ja nie przegapiam momentów po 1,5 -2 h czuwania zabaw chodzenia wymyślania wszystkiego dla jaguni widze jak oczy co chwile zamyka i nawet ziewa i jak ją położe to jest darcie a jak wezme na recach bujam i przytulam zaraz zasypia ale ona tak jak ja ciągle sie kreci za 20 min spania znowu marudzi i tak co chwile.
Ja ostatnio podejrzewałam u niej nerwice bo np chce smoczka ja jej podaje a ona juz zdążyła sie zdenerwować że nie ma smoczka to jak ja jej podam to sie nie uspokaja tylko nadal ma wściek
K mój mówi że ona jest jedyna w swoim rodzaju,może i tak ale daje popalić a ja jestem zmęczona tragicznie a tu jeszcze sesja.Nie powiem że ostatnie dni miała lepsze a dziś znowu marudzi.
Czytałam kiedyś gdzieś o wcześniakach że są bardzo czułe na wszystko i wszystko je drażni i trochę by sie to sprawdzało ale nie ma reguły każde dziecko jest inne ja wam zazdroszcze że macie grzeczne dzieciaczki ale i tak kocham moja Jaguśke nad życie.
Może 2 i 3 będzie grzeczniejsze:)
Uciekam zaraz do tego chirurga.
 
My juz po spacerku - ale piękna pogoda, wracać się nie chciało!!! znowu tak się rozpisałyście.... Eh, kiedy ja to przeczytam wszystko...

Ja nie przegapiam momentów po 1,5 -2 h czuwania zabaw chodzenia wymyślania wszystkiego dla jaguni widze jak oczy co chwile zamyka i nawet ziewa i jak ją położe to jest darcie a jak wezme na recach bujam i przytulam zaraz zasypia ale ona tak jak ja ciągle sie kreci za 20 min spania znowu marudzi i tak co chwile.

naprawde polecam tez książkę "Język niemowląt"

miałam też z Mariką problem, bo nie dała się odłożyć z rąk i zasypiała tylko na rękach lub położona na klatce piersiowej

przy każdej probie odłożenia (ba, nawet nachylenia się nad łóżeczkiem) natychmiast się budziła i ogromny ryk jakby ją ze skóry obdzierano

zaczęłam wprowadzać rady z książki i teraz jakby dziecka nie było :-) zasypia sama w łóżeczku i jest grzeczniutka

fakt, nie jest łatwo i wymaga to dużo cierpliwości (np. metoda brania z łóżeczka jak krzyczy bardzo i odkładania jak się uspokoi - ja po kilkadziesiąt razy tak musiałam zanim zasnęła; czasem tez trzeba dać dziecku chwilę i samo się uspokoi), ale naprawdę warto!!!! no i ważne bardzo, żeby nie przegapić momentu, kiedy jest już zmęczone, czyli jak zje i potem się bawicie to jak zaczyna już marudzi to czas na spanie

życzę w każdym razie powodzenia!!!
 
Ostatnia edycja:
wesolutka, ja tak jak kate, mówie:tak: nie ma bata żeby dziecko nie usystematyzowało się tylko potrzeba tej systematyczności konsekwencji i cierpliwości; to nie jest łatwe i nauka trwać może długo ale konsekwencja w działaniu sprawi cuda tylko że przy tym ty sama musisz być spokojna czuła i pozbawiona nerwów ale efekty za to są powalające choć nie natychmiastowe z tym musisz się liczyć. Widzisz, prawdopodobnie masz podobny typ osobowościowy dziecka, my do tej pory musimy dbać by jej dzień miał swój stały porządek itp itd, ale potrzebna jest na poczatku, gdy dziecko jest małe, wnikliwa obserwacja a potem ustalenie sobie wszystkiego i wdrożenie w dzień dziecka.i konsekwencja pomnożona x3.
Wychowanie dziecka to jest praca na pełen etat, nie tylko full zabawek,spacer, tv i dobre am-am; dopóki nie miałam własnych pociech nie zdawałam sobie sprawy z tego;-)
 
kasia masz pecha z ta pralką
magda oj współczuje wariata
minisia śliczne mebelki
kate mi jak Kamil wkurzył sie na odkładanie i branie to go przez 2 h niemogliśmy uspokoić na rękach

Dzięki mały nos ma po spacerze czysty, ale obserwuje go i już rano dostał wit c.
 
kate mi jak Kamil wkurzył sie na odkładanie i branie to go przez 2 h niemogliśmy uspokoić na rękach

ale jak w inny sposób można dziecko tego oduczyć??? pewnie, ja tez bym wolała żeby mnie cały czas noszono, ale co jak dziecko będzie ważyło ponad 10kg??? ja wolałam tego nie sprawdzać...

każdy ma wybór i robi jak chce, pisałam tylko, że można nawet przy opornym dziecku; było ciężko - wiesz mi, ale teraz nie wyobrażam sobie, zeby ja tak nosić, jak na początku - kręgosłup wysiada...
 
Kurde dziewczyny a ja tak wylece teraz bo mi sie na sentymenty zebralo, chcialabym choc na chwile wrocic do dni kiedy czekalysmy ktora pierwsza sie rozpakuje i z zaciekawieniem czytalam posty np.wlasnie Justysi ze ja cos boli moze juz itp. :)) to bylo wtedy takie niesamowite kiedy za kazdym razem otwierajac BB czekalam na kolejne dzieciaczki ahh jak ja bym chciala to jeszcze raz przezyc......
 
Kurde dziewczyny a ja tak wylece teraz bo mi sie na sentymenty zebralo, chcialabym choc na chwile wrocic do dni kiedy czekalysmy ktora pierwsza sie rozpakuje i z zaciekawieniem czytalam posty np.wlasnie Justysi ze ja cos boli moze juz itp. :)) to bylo wtedy takie niesamowite kiedy za kazdym razem otwierajac BB czekalam na kolejne dzieciaczki ahh jak ja bym chciala to jeszcze raz przezyc......

:-) ja wczoraj wieczorem o tym samym pomyślałam i miałam Wam rano napisać - czytasz w moich myśłach

przypomniały mi się nasze rozmowy "przed", potem telefon Dorotki ze szpitala :-) :-) :-) jest co wspominać...
 
reklama
hehe minisia a tobie co:rofl2: dla mnie najbrdziej niesamowity z niesamowitego jest moment oststnich kilku sekund porodu i pierwszy moment ujrzenia dziecka, to jest to coś co chciałąbym jeszcze raz przeżyć ale nie wiem czy się zdecyduję 3 raz bo chyba umrę jak co 1 to gorzej:-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry