reklama

Październik 2008

u nas sprawdza się plan dnia, ale ze spaniem jest problem, jak on śpi spacer a potem w nocy wieczorem jak uśnie na cycu to go dobudzić nie moge, podobno ja taka też do spania byłam. Pisałam kilkanascie dni zeby wyłapać godzinny kiedy jest senny.
 
reklama
moj identycznie reaguje:rofl2: i wspolczuje psychopaty moze faktycznie zgłos na policje

oby nic sie nierozwineło Kamilkowi

Nic sie nie stanie jak przeczytasz. Ja szczerze jie czytałam a teraz mam zamiar:-p z czystej ciekawosci bo tyle sie słyszy o nich:-D:-D:-D wiec jak co to wysle;-)

Aniaaa z tymi przepisami szpitalnymi to parodia. Nie wolno łazic a jak ida na badania itp to juz mozna:)))

Melania powiadasz nastepne:confused2:

Ja tylko się zastanawiam :-D
A spytać gina nie zaszkodzi :-D
Mam o tyle korzystną sytuację, że moi rodzice zawsze mi mogą pomóc w opiece jak trzeba. Są na emeryturze, jeszcze sprawni, a ja jestem jedynaczką.
Na razie ich nie wykorzystuję, ale wiem, że jak trzeba to mogę.
I do tego są chętni stosować ię do moich pomysłów wychowawczych.
(co mnie skądinąd bardzo zdziwiło) :sorry:


witam ja czytałałam ale nauka leżenia czy zasypiania w łóżeczku- niedowykonania, już to przerobiliśmy, ale dużo innych praktycznych rad. Mi wyszło cos pomiędzy żywczykiem a poprzeczniakiem:). zresztą ciężko go uczyc zasypiać jak spi w wózku na spacerez i tylko w nocy i jak uśnie na cycu to nie idzie go dobudzić. Jejku moje dziecko nie ma drzemek i to jest najgorsze. My po spacerku to znaczy ja bo mały śpi w wózku na ganku jeszcze, a ja zmokłam- leje jak nie wiem.

Izunia to średniaczek z domieszką wrażliwca.
Spanie już opanowane. Rączek coraz mniej. Coraz więcej samodzielnej zabawy.
Tylko to tak w tygodniach a nie w dniach te postępy.

No i nie zawsze stosuję ten rytm, bo po spacerze jest dłuższa przerwa: 4-5h między jedzeniami. A karmię ją po kąpieli i zaraz potem kładę spać.
Rzadko usypia wtedy przy cycu, ale zdarza się.
No i w nocy oczywiście ją odkładam odrazu jak tylko zje, bez odbijania i przewijania. Pampersy dają radę :tak:
 
Witam po nieobecności - nadal potrzebuję czasu aby dojść do równowagi.
Nie dam rady nadrobić, ale poczytam w wolnej chwili co napisałyście.
Dziś odbył się pogrzeb mojego dziadka.
Spotkanie z rodziną, wspomnienia .... dobrze, że można zachować w pamięci piękne chwile i czasem powspominać.

".....Śmierć jest niczym. To tak, jakbym się wymknął do sąsiedniego pokoju. Jestem wciąż sobą i Ty jesteś sobą. Czymkolwiek dla siebie byliśmy, tym jesteśmy nadal. Nazywaj mnie moim dawnym imieniem, mów do mnie tak, jak zawsze. Nie zmieniaj tonu, nie przybieraj na siłę poważnej i smutnej miny. Śmiej się; tak jak zawsze śmialiśmy się z żartów, które bawiły nas oboje. Módl się, uśmiechaj, myśl o mnie. Niech moje imię zawsze będzie wymawiane zwyczajnie, bez śladu cienia. Życie znaczy to samo, co zawsze znaczyło. I jest takie samo, jak było dotąd, istnieje nieprzerwana ciągłość. Dlaczego miałbym zniknąć z twojego serca, skoro zniknąłem tylko z oczu? Czekam na ciebie, aż przyjdzie twój czas. Jestem gdzieś blisko, pamiętaj. W sąsiednim pokoju, lub tuż za rogiem. Wszystko jest w porządku".

Pozdrawiam Was dziewczyny i maleństwa też.
 
MALENA moja po kapieli sie rozbudza i wtedy napewno nie usnie
MINSIA to cie zebralo na wspomnienia :-)
Ale macie racje fajne to byly chwile :-)
KATE dzieki za pamiec :-)
MAGDZIUNIU jeszcze raz szczere wyrazy wspolczucia :-(

No i byla u nas akcja marchewka z jabluszkiem Zdjecia na odpowiednim watku :-)Teraz niunia zasnela na macie Jak wstanie to kapanie i karmienie Pozniej kolejne karmienie i spanie :-)
Ciekawe jak dzis bedzie spala :-)
 
Ja nie czytalam jeszcze tej ksiazki ale widze ze moja niunia jest ostatnio bardzo grzeczna Moze sama lezec dlugo i sama sie soba zajmowac :-) Az serio mam czasem wyrzuty ze ja zostawiam sama I tez jestem za usypianiem w lozeczku Tylko ze u nas skutkuje smoczek :-)
Teraz tez niunia zasnela sobie calkiem sama lezac na macie i jak sie obudzila tak nie placze tylko gada do siebie KOCHANA
 
Oj dziewczyny mnie to sie jeszcze marzy raz byc w ciazy, to kopanie malestwa w brzuchu:tak:ale narazie to nierealne jest.....
My zostałysmy same w domu bo tatusia odwiozlam do znajomych jakas prace obgadac przy kielichu:-D
Jestesmy juz po wizycie u poloznej i wszystko ok:tak:

Madziu- trzymaj sie jakos
Malena u nas jast tak samo po kapieli cyc i spanie:tak:
 
reklama
Witam po nieobecności - nadal potrzebuję czasu aby dojść do równowagi.
Nie dam rady nadrobić, ale poczytam w wolnej chwili co napisałyście.
Dziś odbył się pogrzeb mojego dziadka.
Spotkanie z rodziną, wspomnienia .... dobrze, że można zachować w pamięci piękne chwile i czasem powspominać.

".....Śmierć jest niczym. To tak, jakbym się wymknął do sąsiedniego pokoju. Jestem wciąż sobą i Ty jesteś sobą. Czymkolwiek dla siebie byliśmy, tym jesteśmy nadal. Nazywaj mnie moim dawnym imieniem, mów do mnie tak, jak zawsze. Nie zmieniaj tonu, nie przybieraj na siłę poważnej i smutnej miny. Śmiej się; tak jak zawsze śmialiśmy się z żartów, które bawiły nas oboje. Módl się, uśmiechaj, myśl o mnie. Niech moje imię zawsze będzie wymawiane zwyczajnie, bez śladu cienia. Życie znaczy to samo, co zawsze znaczyło. I jest takie samo, jak było dotąd, istnieje nieprzerwana ciągłość. Dlaczego miałbym zniknąć z twojego serca, skoro zniknąłem tylko z oczu? Czekam na ciebie, aż przyjdzie twój czas. Jestem gdzieś blisko, pamiętaj. W sąsiednim pokoju, lub tuż za rogiem. Wszystko jest w porządku".

Pozdrawiam Was dziewczyny i maleństwa też.

...

3maj się.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry