reklama

Październik 2008

Sprzedalam kumpeli wozek a ja chce swoj na wiosne :))
juz kumam. ja mam parasolke rozkładana po Laurze a spacerówke bardzooo podobna do tej co kupiła Justynka wiec szybko nie zmienie wozeczka. No chyba ze cos mi wpadnie w oko:-p
właśnie CZARNA tez mówilas o tej zabawce do wanny, minisia mnie pyta,znalazlam i wrzucam linka
FISHER PRICE WODNY SWIAT KUBUSIA PUCHATKA -EXPRESS (527002830) - Aukcje internetowe Allegro
juz je ogladałam i chyba sie skusze w przyszłym miesiacu:tak:

Ale wam sie zebrało na wspomnienia:-D:-D:-D:-D:-D
Ja wczoraj mówie do M ze musze zlikwidowac kliny w spodniach bo mi zjezdzaja a on na to zostaw na kolej na ciaze:szok::szok::szok::szok: wiec mu kazałam odkładac na Berlin:nerd::nerd::nerd::nerd: Ja tak jak Minisia mam swoje i teraz musze je wychowac a i o sobie nie zapomniec;-)
 
reklama
juz kumam. ja mam parasolke rozkładana po Laurze a spacerówke bardzooo podobna do tej co kupiła Justynka wiec szybko nie zmienie wozeczka. No chyba ze cos mi wpadnie w oko:-p

juz je ogladałam i chyba sie skusze w przyszłym miesiacu:tak:

Ale wam sie zebrało na wspomnienia:-D:-D:-D:-D:-D
Ja wczoraj mówie do M ze musze zlikwidowac kliny w spodniach bo mi zjezdzaja a on na to zostaw na kolej na ciaze:szok::szok::szok::szok: wiec mu kazałam odkładac na Berlin:nerd::nerd::nerd::nerd: Ja tak jak Minisia mam swoje i teraz musze je wychowac a i o sobie nie zapomniec;-)

:laugh2: u mnie tak samo, mój chce 3 ja już:no:dziękuje bo pęknę, możemy się zamienić:rofl2:, ja też chce odchować i sobą się zająć póki młoda jestem a mam pare marzeń i pasji którymi chciałabym się zająć chociaż...ja kiedyś mówiłam mojemu m że chciałabym zaadoptować ale on baaardzo sceptycznie do tego podchodzi dlatego nie łudzę się juz.
 
U nas w PL trzeba bardzo rygorystyczne warunki spełniac aby zaadoptowac. Moja kumpela stara sie od kilku lat i raczej marne szanse ze sie uda:-(:-(:-(:-(:-(

moj mały padł o 20 i spi ciekawe co w nocy bedzie robiła:sorry::sorry::sorry::sorry:
 
Dziewczyny kupowała któraś coś w sklepie internetowym NEO24????
Bo mam obawy.
Mój M kupował telefon komórkowy. Wszystko ok.

Magdziunia tulę mocno.

A jeśli chodzi o pralkę, to o 15:55 zadzwonili, że jest część i mogą przyjść (a biuro serwisu do 16 czynne) Chyba pani żal mnie się zrobiło, że tak czekam, a powiedziałam, że mam małe dzieci :-). No i pralka już chodzi i dwa prania zrobione. Ja nie wiedziałam, że mi będzie tak tego brakować :eek:. Ale za to jak pomyślę o prasowaniu :baffled:
Widzę, że ciążowe hormony jeszcze szaleją :-D Mi na razie wystarczy atrakcji. Też mam marzenia do spełnienia :-p
Dobrej nocy!
 
U nas w PL trzeba bardzo rygorystyczne warunki spełniac aby zaadoptowac. Moja kumpela stara sie od kilku lat i raczej marne szanse ze sie uda:-(:-(:-(:-(:-(

moj mały padł o 20 i spi ciekawe co w nocy bedzie robiła:sorry::sorry::sorry::sorry:

ja mam siostrę adopcyjną także znam te wszystkie procedury:tak: poza tym studiowałam pedagogikę opiekuńczo-wychowawczą i wszystkie te formy adopcji znam też z drugiej strony no ale mój m :no: wiec koniec tematu bo takie sprawy to sprawy dla dwoja i nie można do niczego zmuszać.
 
Apropo's wspomnień...pamiętam jak dzień przed porodem rozmawiałam z koleżanką i mówię do niej, Aga jak to jest kochać kogoś bardziej niż rodziców, braci, bo nie potrafię sobie tego wyobrazić. Owszem mam dzieciątko pod serduszkiem, ale jakoś jeszcze tego "nie czuję", a ona - matka 2 dzieci- mówi do mnie, poczekaj jak się urodzi, będziesz patrzeć na maluszka całymi dniami i nocami, będziesz drżeć o niego nawet jak będzie zdrowy, a jak zachoruje, będziesz prosić Boga, abyś to lepiej ty zachorowała, a dziecko niech będzie zdrowe.....i tak jest......

Magdziunia tulę Cię mocno :-(

Kasia dobrze że pralka już sprawna, za to żelazko teraz będzie się grzało, oj będzie!;-)
 
Magdziunia - współczuję bardzo

Wanilia - masz rację miłość do dziecka jest tak wielka i niesamowita, że nie da się jej wyrazić słowami.

Patrzę na Marikę, jak zdrowo się rozwija i myślę o wszystkiem problemach z początku ciąży (już nie pamiętam, czy Wam pisałam)... o tym, że mogłam jej nie mieć, jak lekarka mówiła o mozliwości usunięcia, jak nas straszyli chorobami, ile się napłakaliśmy obydwoje, o pobycie w szpitalu, że jednak coś mogło pójść nie tak, mogła być jednak chora to łzy mi napływają do oczu... to taki CUD i bezinteresowna MIŁOŚĆ

mój M. opowiadał ostatnio koleżance, że nie mógł sobie wyobrazić bycia ojcem, że nie mógł się przełamać z mówieniem do brzucha... a teraz oszalał dla swojej córki

A co u nas? Tatuś trochę ponosił Marikę w chuście po kąpieli, pobawili się, teraz nasz żuczek śpi, ja posprzątałam i teraz oglądamy tv. Jutro jedziemy do neurologa na kontrolę, więc pewnie dam znac koło 14.00
 
reklama
Hej u mnie noc pelna pobudek Najpierw karmienie przed 1 ale odrazu usnela Pozniej o 3,30 slysze jak Oliwia rzuca sie w lozeczku,steka,jeczy i zrobilakupke Musiala bardzo cisnac I ta kupa ja obudzila wiec bylo przebieranie o 3,30
o 5,30 placz na jedzenie no i teraz ona jeszcze spi a ja juz mam dosc tej nocy i jestem na BB :-)

Dzis planow brak Inhalacje i spacerek A wieczorem polowanie na siuski malej :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry