reklama

Październik 2008

... tylko zeb jeszcze choc raz sie domyslil co trzeba zrobic w domu ale ponoc nie ma idealnych facetów.
3 dni temu powinnam dostac @ do dzis nic za to mecza mnie nudnosci albo to grypa zoladkowa albo......

domyślił???
chyba żartujesz :-D

A skoro albo... to chyba nie tak źle z tym M....

Iza mnie wykończyła dzisiaj. Spała w dzień może z 30 min.
Już odpadła a ja do kuchni pędzę coś już na sobotę szykować, bo się zajadę w piątek...
No! Miłej nocki....
A mój M. znowu w warsztacie i jak tu tego braciszka zmajstrować???
 
reklama
Faceci...bez nich źle z nimi jeszcze gorzej heheheh
Yhy ... ale czasem mogliby choć na jeden dzień zamienić się z nami rolami.

My po 2h spacerku i obiadku. Nakarmiłam Marikę i usnęła przy cycu, ale jak jej wyjęłam go z ust (bo z nią usnęłam) to się obudziła. Leży w łóżeczku teraz i gada coś tam sobie pod nosem, więc na chwilę zaglądam.

O – już krzyczy na mnie!:-D

Co do facetów to trochę egoistycznie, ale cieszę się, że nie mam takich problemów jak Wy. Nigdy nie miałam i mam nadzieję, że nie będę miała…. Ostatnio powiedziałam M., że chciałabym, żeby nasza Marika spotkała w życiu takiego cudownego faceta jak ja i żeby była z nim tak szczęśliwa jak my jesteśmy. :-) Naprawdę! Nawet zastanawiałam się, jakie mój M. ma wady, ale wiecie co mi tylko wpadło do głowy? Że skarpetki rozrzuca zamiast wrzucić do łazienki do kosza… :-pAż głupio, nie?? Ideał? Pewnie nie, ale przyczepić się też nie ma o co. Nie kłócimy się, nie mamy cichych dni, czasem jakiś foch u mnie lub u niego, ale krótko wytrzymujemy… Interesują nas podobne rzeczy, mamy wspólnych znajomych, a jednocześnie własnych przyjaciół, dobre kontakty z rodzeństwem i rodzicami… Jakoś tak szczęśliwie nam się poukładało… Brakowało tylko Mariki, a teraz jak już jest to chyba nic więcej do szczęścia nie trzeba…Sorki, że tak nasłodziłam, ale zebrało mi się na zwierzenia…
Fajnie, że spacerek udany a mała pospała.
A mąż to chyba na loterii wygrany ;-)
Mój ma wady i zalety - zresztą jak każdy, ale staram się być wyrozumiała tak jak i on.

Ja popołudniowo - noc do dupesa. Pobudki co 20 minut i przysięgam, że młoda wołała "ja chcę spać z cycusieeeemm!!" O, wała! No i padam teraz.

Dziewczyny tak ogólnie z tymi facetami i ich wyjazdami, to najfajniej by było się samemu zabrać i powiedzieć: "jadę na szkolenie wtedy a wtedy. Zadzwoń po mamusię i zajmijcie się dzieckiem, oki?" Wiem wiem... Pomarzyć dobra rzecz.
Andy nie jeździ nigdzie, bo jakoś tak już na początku uzgodniliśmy, że taki styl życia nam nie pasuje (bardziej mi - ale to przez mojego tatę - Moli, u nas było bardzo podobnie, tylko zajęło nam 16 lat:-() A ogólnie to aż się boję wracać jak pomyślę, że w Polsce jest taki trend do szkoleń, wyjazdów pracowych etc. Nigdy tu o niczym takim nie słyszałam. A na takich wyjazdach to przecież chyba głównie o imprezę chodzi. No i jak tu promować życie rodzinne? Grrrr.
Kate, ja też się bardzo cieszę z mojego m, choć torebek, butów i kosmetyków mam taaaakie ilości czyli Magdziunia to jest coś, na co mój facet też będzie kręcił głową:rofl2: A do tego pewnie ile razy kupię buty, to już na pewno nie mam do nich torebki i vice versa:-D Dobrze, że się już tego nauczył;-)
Evelajna odpocznij sobie i mam nadzieję, że dzisiejsza będzie spokojniejsza.
No jakbym słyszała swojego - a to buty a to torebka i otwiera szafę pokazując mi, że mam torebki.
W tym temacie faceci nigdy nie zrozumieją kobiet.

Mój to ogólnie tez złoty chłop puki czegoś nie chce od niego:-D:-D:-D:-D wiadomo ma cos za uszami jak każdy chyba ale narzekać nie mogę bo bym zgrzeszyła:-p ale pobiadolic czasem lubię:-p:-p:-p:-p
Och pobiadolić to i ja czasem sobie tak potrafię.

Już pewnie dziś nie zajrzę. Marika się drze i już zmęczona jestem.

Miłego wieczorku Wam życzę!
Dobrej nocki dla Ciebie i Mariczki.

Ja na chwile G zas smierdzacy wrocil wiec przywital sie tylko z Oliwia i ja zabronilam mu sie do niej zblizac Wiec ten sie obrazil i wyszedl Nie wiem gdzie i pierwszy raz tak zrobil Juz ponad godzine go nie ma Ja zmeczona Oli marudna Pewnie G wroci najebany sory za slownictwo :wściekła/y:
Oj przegina G jak nic ... Dorotko nie denerwuj się.
Pewnie chce Ciebie zdenerwować.
Mam nadzieję, że nie zrobi sobie nic złego.

Dorociu trzymaj sie jakos dzielnie. Wiem ze teraz moze ci robic na złosc ale tacy sa faceci. I tak cie podziwiam ze dajesz rade byz z jednym pomieszczeniu ja wiem ze nie dałabym rady byc a po 2 jestem niedobra kobieta i pewnie bym mu tak zycie umyliłą ze sam by uciekł. Ja jak sie pogniewam to nawet nie spie w sypialni tylo jak M kladzie sie to ja wstaje i wychodze,
Moj wrocil dopiero z pracy poszedł z psem i zobaczymy jak bedzie postanowilam nie marudzic dzis i zobaczyc jak bedzie i czy sam wykaze incjatywe. Nie jest zły facet kupuje mi co chce stara mi sie nieba przychylic tylko zeb jeszcze choc raz sie domyslil co trzeba zrobic w domu ale ponoc nie ma idealnych facetów.
3 dni temu powinnam dostac @ do dzis nic za to mecza mnie nudnosci albo to grypa zoladkowa albo......
Aga nie jesteś złą kobietą, taki masz charakter i dobrze.
Czyżby pani zaciążyła ... hmmm.

A mój mały znów około 17.00 płakał i to chyba ze złości, że nie wzięłam go na ręce jak zmywałam naczynia.
Leżał sobie w wózku i rozmawiałam z nim ... zaczął płakać i tak 20 minut.
Ale już śpi wykąpany i najedzony.
Ech ten mój żuczek kochany.
Czekam na męża aż wróci z pracy - dziś długo jest poza domem.
 
Ostatnia edycja:
Witam
sorki ze sie nie odzywalam ale nastroju nie mam.
poklocilam sie z mama i wiesiem i chyba bede muiala sie stad wynosic...nie moge na nich patrzec.
dzisiaj mijaja 3 dni bez fajek ale ciagnie mnie strasznie ...jeszcze kilka dni takich klotni i nie wytrzymam.
mlody juz 3 dni jest zajety swoim smoczkiem i wlasciwie sie za nim stesknilam.bo tylko je i spi a w miedzyczasie ciumka sobie i nawet nie pisnie.no chyba ze wieczorem jak chce spac.nie poznaje go.
milego wieczoru!
 
Asiu przytulam i nie kłóć się już z mamą i Wiesiem.

A Rafałek no prawda jak odmieniony. Może już tak zostanie.

Ciesze się, że wytrzymujesz bez papierosków :tak:.

Dobra ja chyba zmykam spać a raczej jakiś filmik pooglądać.
Mąż właśnie wrócił i wstawia samochód do garażu także z pisania dalszego nici bo mi kompa zabierze :no::wściekła/y:
 
Hej.

My sobie pogadaliśmy troche a właściwie to ja wygłosiłam monolog. A on niby słuchał...Pewnie i tak zrobi swoje. Mówi, że niby mi łatwiej bedzie się żyło jak o wszystkim wiedzieć nie będę:dry:. A poszło o to, że przed porodem zaproponował mi bank karte kredytową. Wiem, ze jak się płaci taka kartą w sklepie to nie ma odsetek i jak się spłaca karte w terminie. Ale mój M powiedział zdecydowanie NIE, więc ok. A wczoraj położył listy z banku na ławe i tak zajrzałam sobie i czytam i wierzyć oczom nie mogę. Mój sobie sam karte załatwił i mi nic nie powiedział o tym:szok::wściekła/y:
Jeszcze wcześniej zaciagnał nieoprocentowaną pożyczkę nic mi nie mówiąc. Włożył ją co prawda na lokate a nie porzetrwonił. Chodzi mi jednak o to, ze ja znowu nic nie wiedziałam:szok::wściekła/y:
Więc czuje się jak dziecko. Mi nic nie wiolno bo przetrwonię pieniądzę na głupoty....tak to mniej więcej wyglada. Może tego nie pwoeidział ale na to wychodzi.
Więc sobie pogadałam, ze wiecej tak byc nie może...ale czy to cos zmieni??
Uuuu nie dobrze tez bym sie wkurzyla!!! trzymam kciuki z dobra nauczke dla M aby sie opamietal:tak:
mój M jedzie w sobotę na tydz do Zakopca :wściekła/y:
koledzy Anglicy przyjeżdzają i musi z nimi "to już naprawdę ostatni raz" jechać. No i oczywiście potrzebuje odpoczynku i relaksu, bo miał dużo stresów ostatnio, a poza tym "przecież się zgodziłem, żeby twoja mama z nami zamieszkała"...
No cóż kolejny punkt na moją korzyść do pozwu rozwodowego. Zaczynam sobie notować, żeby później nie zapomnieć i wszystko umieścić. :dry:
Dziewczyny co jest z tymi M a moze oni sa zazdrosni o malenstwa ze im najwiecej czasu poswiecacie a oni na bok poszli i stad te zachowania??
ZNOW NIE MOGE POLSKICH ZNAKOW STAWIAC:wściekła/y:

Witam sie :-D
Dziewczyny padam poszlam spac o 1 a wstawalam po4 wiec jestem nieprzytomna:-(
w pracy na stojaco spalam. Czekam az M pojedzie na nocke , mala usnie a wtedy i ja do lozeczka spac ide:tak:moze odespie wkoncu:tak:chociaz znajac zycie nic to nie da i, i tak bede niewyspana:wściekła/y:
Mamuski choruszki ZDROWKA ZYCZE:tak:
Dorka boje sie teraz o was!! mam nadzieje ze G bedzie na tyle rozsadny ze polozy sie spac bez awantury:blink:
Boze ja juz sil nie mam z tym wymyslaniem obiadow teraz jest ciezko bo on w pracy albo ja i rozne godziny by musilbyc obiad!! nieraz o 12 !! chyba przejde na system obiad na dwa dni:tak::rofl2:
 
Witam
sorki ze sie nie odzywalam ale nastroju nie mam.
poklocilam sie z mama i wiesiem i chyba bede muiala sie stad wynosic...nie moge na nich patrzec.
dzisiaj mijaja 3 dni bez fajek ale ciagnie mnie strasznie ...jeszcze kilka dni takich klotni i nie wytrzymam.
mlody juz 3 dni jest zajety swoim smoczkiem i wlasciwie sie za nim stesknilam.bo tylko je i spi a w miedzyczasie ciumka sobie i nawet nie pisnie.no chyba ze wieczorem jak chce spac.nie poznaje go.
milego wieczoru!

A to może przez ten brak fajek się kłócisz...
I co to za smoczek? Może też taki sobie sprawię :tak:
Ale mi się nie chce gotować!!! :baffled:
Wykończyła mnie ta moja panna dzisiaj :-(
 
Minisia witaj i odpocznij, podziwiam, że miałaś jeszcze siłę wejść tu na BB i napisać.

Malenko i ja dziś wypluta jestem bardzo.

Też myślę, że Asia może wrażliwsza jest od niepalenia.

Dobra uciekam od kompa.
Dobrej nocki życzę - do jutra.
 
Czesc MINISIA :tak:
MADZIU no to dalas mi do myslenia czy aby G sobie nic nie zrobi Ale chyba raczej nie

Jeszcze go nie ma i serio zaczynam sie bac Nie wiem czy bardziej o niego czy o siebie Jejku a tak nie chcialam przechodzic tego co mama a tu takie czekanie i banie sie jaki G wroci dokladnie tak jak z moim ojcem :-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry