Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.


Ale ty mssz fajnego mezaU nas tez juz pełna piaskownica a co bedzie pózniej
kobieto nastepna szaleje ja przy was w kompleksy popadnedobrze ze mój M nie czyta forum bo by widział jakiego darmozjada ma w domu
![]()
Mama Maksa ja kiedyś też chciałam tańczyć ale jak były zapisy to byłam za mała a potem za stara a rodziców nie było stać na jakieś priv kółko:-( a kofam tańczyć. Mojego M namawiam na jakiś krótki kurs towarzyskiego ale ten za diabła nie chce iśc![]()

Skończyłam kurs tańca towarzyskiego i chodziłam na kółko tańca dyskotekowego, a później towarzyskiego, ale rozpadło się przez egzaminy do średniej szkoły. Chłopaki przestali chodzić i du..A u nas nie wiosna tylko Latoaz sama nie wiem jak mam te dzieci ubrac
Idu zaraz chyba Kake nawiedzic
bo bluzeczki przyszly
![]()
. Ubrałam Martynie body z długim rękawem i polar (nie jakiś grubaśny) i plecy miała spocone jak wróciłyśmy do domu. A jak Bartkowi ubrałam wiosenna kurtkę na bluzę i body z krótkim, to cały czas myślałam czy dobrze robię, ale nie skostniał.
To ja ją za rękę i do jej łóżka. Zdrętwiałam co w moim obecnym stanie zdrowia raczej nie ulżyło. Niby pospałam do ósmej, a ledwo żyję. Dwa razy na dworze. Trochę poprasowałam.Zdrowia życze. A moherami sie nie przejmuj dobrze moli to podsumowałaInnych pozdrawiam, bo ledwo siedzię.
Mnie rozłożyło boli, kłóje, drapie i swędzi. Koszmar.
Byłyśmy dzisiaj u lekarza. Iza jest moco przeziębiona, ale oskrzela czyste, więc nie bierzemy antybiotyku, tylko jakiś masakrycznie wstrętny syrop
Za to ja mam antybiotyk, ale taki co moge karmić.
Jutro do Krakowa na zjazd. nie wiem jak wydyszę
Dzisiaj kolejna awantura na spacerze, z tym że nawet rączki nie pomogły.
Ale najgorsze to te baby - "A czemu to dziec ko tak wrzeszczy? co mu się stało?"
no udusić mohery!
Idę się upajać macierzyńswem na podłodze.
moze zajrzę a jak nie to do niedzieli!

O kurka o dywanie mi przypomniałaśWitajcie poczytam w wolnej chwili - wczoraj mycie okien, pranie firanek i sprzątanie, dziś wypad do pracy no i jeszcze załatwianie innych spraw.
Padam - ale poszłam na spacer i akumulatory naładowałam.
Jeszcze trochę sprzątania przede mną - muszę dywanik wyprać.
Zmykam miłego wieczorku.

No ty to jesteś mistrzem ciętej riposty.trzeba było odpowiedzieć,że dziecko boi się moheru i ma na nie uczulenie;-)Też nie nawidzę tych starych bab,ostatnio na spacerze usłyszałam,że TAKIE DZIECKO I MA DZIECKO Z jednej strony się cieszę,ale z drugiej to mnie wkrewia to,bo ludzie nie zawsze traktują mnie poważnieNawet sąsiad kiedyś chciał mnie pogonić sprzed domofonu jak szukałam kluczy,myślał że to jakiś chłopczyk znowu chce sobie podzwonić domofonem i sie dziadek zachnął jak zobaczył mnie z wózkiem
a tu 30 się zbliża niestety,ehhh
;-)

:-)No zmien neta cobys mogla do nas czesciej zagladacWitam!U nas znowu małe problemy z internetem z tąd ta nieobecnosc:-( chyba musze zmienic tego neta....moze mi sie uda troche Was poczytac

No to dobrze ze Bartusiowy zimno nie bylo i ze stan podgoraczkowy mijaMartynka witaj, gratulacje za ząbki i zapału w nauce, bo rzeczywiście czasu mało
Oby z serduszkiem było dobrze. Grunt, że pod opieką specjalistów
Kate zdrówka dla Mamy. Oj żeby do świąt wydobrzała
Blond rzeczywiście taki dzień na psa urok
Wanilia zdrówka dla Was i reszty zasmarkanych.
Kaka u mnie w piaskownicy termos z kawą to obowiązek, ale miło tak w plenerze delektować się błogim spokojem
No jest fajny ;-), ale o tym samym pomyślałam ;-)
Tu też miałam podobny pomysł i podobny problem
Ja też z tych tańczącychSkończyłam kurs tańca towarzyskiego i chodziłam na kółko tańca dyskotekowego, a później towarzyskiego, ale rozpadło się przez egzaminy do średniej szkoły. Chłopaki przestali chodzić i du..
Dokładnie. Ubrałam Martynie body z długim rękawem i polar (nie jakiś grubaśny) i plecy miała spocone jak wróciłyśmy do domu. A jak Bartkowi ubrałam wiosenna kurtkę na bluzę i body z krótkim, to cały czas myślałam czy dobrze robię, ale nie skostniał.
Stan podgorączkowy minął. W sumie zrobił wczoraj taką zielonkawą kupę. W nocy budził się dwa razy. Koło 4 wzięłam go do łóżka, bo nie miałam siły wstawać, ale dziecko się odzwyczaiło i zasnąć pod obcą kołdrą nie mogło. No to z powrotem do łóżeczka,. To on w dyskusję z sufitem. Zasnęłam, a tu po szóstej Martynka przywędrowała, akurat jak Młody przyciął komaraTo ja ją za rękę i do jej łóżka. Zdrętwiałam co w moim obecnym stanie zdrowia raczej nie ulżyło. Niby pospałam do ósmej, a ledwo żyję. Dwa razy na dworze. Trochę poprasowałam.
Jutro idziemy na zakupy. Trzeba Martynce adidasy i jakieś półbutki kupić. Młody też czapkę potrzebuje. Wpadniemy na lumpki i do reala.
Miłego weekendu!







MALENKO zdrowka kochana A jak Izunia sie czuje ?

Lub ja ubierz wsadz do wozka i na balkon lub przy otwartym konie niech siedzi a ty myj okna :-)


