Hej laseczki
A my byliśmy od czwartku pod domkiem ze znajomymi, znaczy sie dokładnie to było takie poddasze w agroturystyce niedaleko kościerzyny, ale super warunki i ogolnie super było

No i wszyło tak, że wrócilismy dopiero dzisiaj. Pierwszy raz mały został na tyle u dziadków, a ja teskniłam juz jak nie wiem

A w sumie to były tylko 3 noce (a raczej aż 3) hehe


Ogolnie ten wyjazd to dużo alkoholu, muzyki i jedzonka, wiec ogolnie wesoła zabawa

he he Sam sylwester też udany

Ps. Te tabletki 2KC działają cuda, wziełam od kolezanki i na drugi dzień zero objawów kaca, a ja zawsze umierałam jak sobie czasem wypiłam

he he
No a teraz już szara rzeczywistosc, Patryk rano znów wyjezdza i koniec LB. No a ja bede dochodzic do ładu z Rafałem, bo u dziadków był nieziemsko rozpieszczany, usypianie na rączkach, ciągle zabawa z kims itd... Az się boje

Ehh no nic chyba czas sie nacieszyc meżem, na cały tydzien musi mi starczyc, no i musze sie wyspac, bo od jutra znów sama z małym... A już się odzwyczaiłam przez te 2 tygodnie z Patrykiem

Niech ta głupia delegacja się skonczy

Jutro postaram się wrzucic jakies fotki :-) No i chyba musze co nieco nadrobic