reklama

Październik 2008

ani mi Ulka nie mow mam juz dosc bo kazdy "zimy tu nie ma" i przyjdze mi kozaki kupic :-D

A co do zostawiania dzieci same w domu to moje juz czesto zostaja w pl tego nie moglam zrobic bo zwsze ktos byl a jak nie bylo kogos to rodzice by mnie powiesili a tu robie co chce, pozamykani kompa maja wl i bajki telefon przy tylku i nikomu nie maja otwierac jak narazie za kazdym razem sie spisali nam szybko poszly zakupy a im sie nagroda dostala ;)
 
reklama
U nas tez to juz nie byl pierwszy raz, zostawala wczesniej tez bo jak w sklepie marudzi to wole niech siedzi w domu przed tv, ale wczoraj chyba pierwszy raz na tak dlugo.

A buty wysokie to rzeczywiscie sobie kup, bo zapowiadaja u was dalsze opady;-):-D i jakas lopata by sie przydala:-D
 
Evelajna moja rękawice od niedzieli dopiero nosi, jak z sanek w zaspę wpadła, popłakała trochę, założyłam i jakoś już teraz nosi :tak: tylko żebyś nie pomyślała że podsuwam Ci pomysł i masz Tusię w zaspę wrzucić ;-):-)
agamir super że operacja Cię ominie :tak:
M.Maksa nam tez jest bardzo miło że jesteś tu z nami :tak:
magdziunia ja też lubię poczytać i powspominać :tak:
ppatqa u Was nie ma nudy, codziennie coś się dzieje :tak:
dorota super że G. chce sie leczyć, to już połowa sukcesu, oby się udało wyjść z nałogu :tak:
Magda o kurde, myślałam że jakoś się układa z teściową, a powiedz ile czasu będziecie z nimi mieszkać?
Asia superowo że się ułożyło z pracą i nianią, teraz tylko trzymać kciuki żeby Rafałek nie chorował :tak: o ja, najpierw pomyślałam że to Twoje wesele 13 lutego, dopiero po chwili zajarzyłam o co chodzi :-) ja mam podobną sytuację ze szwagrem, on od lat nie chce się leczyć, raz już był w zamkniętym szpitalu na leczeniu, potem powiedział że już nigdy i że to moja siostra jest chora i powinna się leczyć :dry: byłam z nią w ośrodku dla rodzin osób uzależnionych, oni wysyłali mu kilka razy zaproszenia na spotkanie z terapeutą, on to olewał i na tym koniec. W końcu siostra po długich namowach moich, swoich dzieci i koleżanki zdecydowała się na rozwód, w niedzielę będzie u mnie, piszemy pozew itd. i namówiłam ją do skorzystania z pomocy terapeuty. Jej mąż całkiem sfiksował od alkoholu i leków, gada do siebie, w niedzielę wyskoczył do iej z nożem, kiedyś chciał ją podpalić. Mogę się domyslać jaki koszmar Twoi dziadkowie przeżywają, tu znalazłam taki artykuł: Przymusowe leczenie alkoholików może być pomocny
Gosia nasza dyżurna optymistko :-) wychodź szybko z dołka :tak:
czarna jestem za, maj albo czerwiec :tak: tylko ja mam jedną prośbę, musimy znaleźć miejsce gdzie dojadę PKP lub PKS :-)
minisia no ja tez myślałam że to tylko w Pl zima zaskakuje :tak:

a ja mam super humorek bo rodzice się nakręcili i jadą z nami latem w góry, strasznie się cieszę bo i finansowo będzie lżej i Igi przypilnują ;-) a my z T. na dancing wyskoczymy (w sanatoriach sa super imprezki ;-)) i wogóle fajnie bo moi rodzice to też tacy "szwędacze" jak my
 
Matko ileżescie naprodukowały :szok:

Mamo Maksa...no po takim posćie to ja nawet nie śmiem zaprzestac diety;-) Bo wstyyd jak diabli. Czasami mysle ze jestem głupia baba bo marnuje najlepsze lata swojego zycia. Niedługo 30cha na karku a ja tyle lat spasiona wieczne łaze...a jak dolece do 40stki to juz mini nigdy nie ubiore bo nie bedzie wyapdało. Wiec ostatni dzwonek;-)
Mam nadzieje, ze Nowy Rok przyniesie nowe- lepsze rozwiazania. Tego Ci życzę!
.... że wszystko się poukłada szczęśliwie.

A ja poczytałam ten nasz wątek PAŹDZIERNIKOWY od początku i doszłam do chyba 100 strony.
Ileż to dziewczyn przewinęło się przez ten czas.


Zmykam spać już - dobrej nocki.

Leci leci...ja tez zagladam na początki:tak:

to ja sie wreszcie przywitam
w pracy bylo super naprawde:tak:jestem baaardzo zadowolona bo kierowniczki mlode i normalne, a dziewczyny znam bo z ania ladowalysmy tam scodziennie wiec wesolo.wczoraj bylam 8 godzin i jedyne co moge ponarzekac:-p to to ze oczy pieka od tego swiatla ale pewnie sie przyzwyczaje jak reszta.teraz idr dopiero w czrawtek i piatek do 20.30:baffled: i juz na kasie bede.mlody w zlobku , a ja po rozmowie z niania.tak wiec szybko znalazlam, dziewczyna mieszka w bloku naprzeciwko zlobka, zaprowadzilam ja tam, pokazalam gdzie co i jak,pozniej posazlysmy na kawe do niej.wiec malego bedzie odbierac o 16 a potem do siebie berac i ja od niej po pracy go bede zabierac wic nikt pod ta cholerna gorke nie bedzie musial wchodzic i nie bede msuiaala wozka zostawiac bo tyle to maly dojdzie:tak:i jeszcze 1 wiadomosc dobra ze 13 lutego mam wesele wiec dorobie na czynsz przynajmniej
Mamo Maksa ja sie tez wzruszylam ...ale jak juz tak ladnie napisalas to nie uciekaj od nas :)))
Dorka jaCi powodzenia zycze.teraz bede probowala zalatwic cos podobnego dla mojego wujka.bo on sie stoczyl juz kompletnie a leczyc sie nie chce.no i z tego co sie dowiedzialam kazda osoba moze "doniesc " na niego do opieki i w ciagu miesiaca chyba po wybadaniu sprawy moga go zamknac na przymusowe leczenie.a moja rodzina tylko jeczy ze ich wkancza psychicznie, i materialnie a nic z tym nie robia i tylko modla sie zeby go ktos zamknal na leczenie.ale przeciez to trzeba najpierw cos zrobic zeby zaczeli cos z nim robic bo dalej tak byc juz nie moze.teraz wujek mieszka z moimi dziadkami i jest tragedia.dzwonilam do nich kilka dni temu zeby powiedziec ze prace znalazlam a oni jakby wogole sie nie cieszyli, jakby im bylo juz wszystko jedno tylko prosili zeby ktos cos z nim zrobil.moze ktoras cos wie wiecej na ten temat i pomoze?

I Tobie widzę rok s ie układa. I bardzo dobrze.! Oby tak dalej!

U mnie jakiś zastój, nie mogę ruszyć z miejsca. Ciągle senna. M. znowu na działce. Musze zrobić zakupy, bo pusto w lodówce. Dzieci graja mi na nerwach. Jula wczoraj miała niekontrolowany napad szału wynikający z braku chęci kąpieli. Jak już się uspokoiła, zasnęła. To wtedy dopadło Radka i do 21 nie schodził mi z rąk. Jak poszłam sie kąpać płacz był nieziemski :sorry2::sorry2::sorry2: Nie doszłam jeszcze do siebie :rofl2::rofl2::rofl2: Nie ogarnęłam chałupy i w d...ie mam obiad. Dziś mam wszystko w d... :dry:
Sorry, poprawię się, ale załapałam doła.

Moze trza test ciażowy zrobic??:cool2: A ja mam mega kopa...az dziwne bo mam @.

Dziewczyny tak piszemy czasami o tym spotkanku naszym a może majówka lub czerwiec:-p:-p:-p

Chyba zadnko takie spotkania wypalaja...za duze odległosci.

Przepraszam ze w kolejnym wątku pisze,ale jestem w szoku,ze cały czas jestescie razem:biggrin2:ja tutaj całe wieki nie zaglądałam-z pewnoscią nie pamiętacie mnie,ale nie szkodzi;-)Wczoraj tak wlasnie kolezance w ciązy podsunęłam pomysł aby zalogowała się na forum,bo przypomnialam sobie chwile kiedy sama siedziałam w domu z Mają w brzuszku i uwielbiałam czytac wszelkie ciekawostki odnosnie postepów maluchów w naszych brzuszkach...;-) wspólne podtrzymywanie się na duchu-bezcenne:)Nie sądziłam ze jestescie tak wyrtwałe......z ciekawosci zajrzałam na pazdziernik a tu prosze...teraz maluchy niektóre biegają(moja jeszcze nie;-))wzruszyłam się...powróciły wspomnienia...Pozdrawiam Was gorąco,nie bede obiecywac ze będe regularnie pisywac,ale postaram się dołączyc...chociaz nie będzie łatwo wkomponowac się w Wasze od tak dawna zawiązane przyjaznie-JESTESCIE SUPER ze kontynuujecie je nadal....

Witam ponownie. Te forum zastępuje kawke z przyjaciólkami. Wpadasz tu jak masz chwile i mozesz sobie pogadac..A kto Cię lepiej zrozumie jak ten, kto ma podobne problemy??
Jak tam Maja??

z ok 10cm bedzie mowie wam nawalilo i leci nadal takimi platami a oni maja letnie opony !! i zero plugow paraliz! w manchesterze szkoly juz pozamykane:-D:-D:-D

Wredna małpa. Śnieg nam zabrała i przez to sanki u mnie w szafie stoja...bo u nas prawie juz nic nie ma:dry:

Wczoraj bylam z Lenka na zakupach a Karolina kategorycznie odmowila jazdy z nami i zostala sama w domu na 3 godziny, telefon miala przy d.... i najpierw ogladala bajki a potem lazienke i kuchnie sprzatala:tak::tak:
Ale ogolnie to Karolina zaczyna sie strasznie buntowac, wszystko jest na NIE, uparta jak osiol, pyskuje a przede wszystkim klamie na kazdym kroku, patrzy prosto w oczy i klamie .... Kurde nie wiem jak z nia rozmawiac:no:

Ja robilam dzis karkowke do tego z torebki przepis na soczysta karkowke z pieca knorr i wyszla pyyycha.

My Karoliny, juz tak mamy - uparte jak....

a ja mam super humorek bo rodzice się nakręcili i jadą z nami latem w góry, strasznie się cieszę bo i finansowo będzie lżej i Igi przypilnują ;-) a my z T. na dancing wyskoczymy (w sanatoriach sa super imprezki ;-)) i wogóle fajnie bo moi rodzice to też tacy "szwędacze" jak my

My tak planujemy teściówke wrobić.

Dorota oby Wam sie w koncu udało.

U nas kopiuj wklej. W pracy dużo pracy. Złozyłam cv w innej firmie i czekam i mam nadzieje...ehhh
 
Mirabelka dzieki za linka.ja wclasnie to kiedys czytalam i potemnie wiedzialam gdzie to bylo.z moim wujkiem to jest tak ze jest awantura jak mu nie dadza pieniedzy na alkohol a potem i dzie po sasiadach i prosi , albo na ulicy.a jeszcze 2 lata temu to byl pan dyrektor duuuzej firmy w polsce, po studiach, potem prace stracil bo przegial pale i teraz sie stoczyl.nie rozmawiam z nim juz 4 lata bo pije juz wiecej.to znaczy 2 razy musialam rozmawiac bo nie wypadalo cyrkow robic.ale nie szanuje czlowieka wogole od dluzszego czasu bo zawsze jakis problem mial do mojego taty a tego to ja nie wybacze nikomu i szczerze mowic to mi to zwisa co sie z nim dzieje ale strasznie zal mi dziadkow i mojej mamy ktorzy sie na to nabieraja , daja mu pieniadsze na alkohol(to sie nazywa na bilet na rozmowe o prace:sorry:) i tylko sie martwia.siedza potem w domu wszyscy przybici.a wujek sie tez rozwodzi.to znaczy ciotka moja z nim i nie musze chyba tlumaczyc dlaczego:sorry2::blink:ale to tez jej idzie jak krew z nosa i mam wrazenie ze ona czeka az on sie sam (za przeproszeniem ) wykonczy zeby dostac caly dom po nim a nie polowe .ogolnie bajzel na kolkach.

Gosia glowa do gory bo az tu glupio jakos:cool2:chociaz nawet i Ty masz prawo do dola:blink:
Karola ja tez masz teraz kopa i sie dobrze czuje wreszcie.chociaz np dzisiaj u mnie prad siadl.myslalam ze mi odlaczyli ale pogotowie elektryk wezwal i naprawili (ale przez godzine w calym bloku pradu nie bylo i wszystkie babcie sie w kapciach schodzily krzyczec na elektrykow ze tv nie moga ogladac przez nich:-D:-D:-D)


------------------
i jescze jak bym nie mylila literek to by Wam sie na pewno latwiej to czytalo :P
 
Ostatnia edycja:
MamoMaksa witaj po przerwie i na nowy rok życzę dobrego nastroju i więcej optymizmu
Magdziunia nam ostatnio korek od paliwa zamarzł i szczęście, że M włąśnie wd 40 kupił, bo to jedno było pod ręką.
Blond fajnie, że tak udało się wszystko zgrać i czekamy na cynki ;-)
Gosia być może masz zwykłe zmęczenie materiału. Na takich obrotach, to chyba tylko prozac utrzyma. I Tobie się należy chwila na humory
Minisia, Czarna powodzenia w intersach i dajcie znać co wymyśliłyście!
Kaka powodzenia w poszukiwaniu nowej pracy
Mirabelka my kiedyś chcieliśmy spędzić sylwka w Samotni w Karpaczu, ale nie pykło.
Ppatqa bob Kamiś to prawdziwy gospodarz i umie się gościem zająć :tak:

Asiu ja już kiedyś pisałam, że pomagałam pisać takie wnioski na zamknięte leczenie. Pracowałam jako koordynator ds zapobiegania problemom alkoholowym w urzędzie gminy. Babki przychodziły, pisały wniosek z opisem sytuacji od początku do dnia obecnego. Potem składałam wniosek do policji o potwierdzenie i na komisji alkoholowej było głosowanie. Wtedy papiery szły do sądu i nakaz na leczenie mógł być wystawiony bez obecności pozwanego. To jest chyba na dwa lata.
Dorota na oddziale dla alkoholików w mojej "firmie" kolejki są nawet na pół roku oczekiwania :no:. Oby u Was było lepiej.

A ja poczytałam o tych sankach i postanowiłam też sprawić przyjemność moim dzieciom :-) - no i to był najgłupszy pomysł na jaki ostatnio wpadłam, bo trasa do przychodni i z powrtoem nie powinna mi zająć więcej jak 45 min - ja to zrobiłam w 1,5 godziny. Dawno nie widziałam tak dobrze odśnieżonych chodników :baffled: Fakt, że te kilka metrów przejażdżki bardzo się dzieciom podobało, ale teraz to czekam na taką śnieżycę jak u Minisi :-D
Przy okazji umówiłam na piątek dzieci i siebie do fryzjera więc muszę pomyśleć co na tej łepetynie wymodelować, ale troszkę czasu mam.
A dla Bartka chyba będę musiała kupić taki ochraniach bokserski na zęby, bo tyle razy co ostatnio przygryzł sobie wargę od upadków i dzikiej zabawy, to mu te zęby dobrze nie wyjdą a już wypadną :baffled: Na szczęście kończy się na łzach.
 
Witajcie - ufff ... następny dzionek za nami.
Mrozek nie puszcza i śniegu więcej.
Zapowiadają dalsze opady.
Na czwartek umówiłam się z moją sąsiadką co ma o 4,5 miesiąca starszego synka od Sebcia - na sanki.
Będzie fajnie - fotki porobię, bo wybierzemy się do parku pewnikiem.
Ona nie ma sanek wiec pożyczam jedne swoje.

Mnie też się jakoś tak smutno zrobiło po wczorajszym poście Maksiowej :-(
Nie chciałam pisać, że zabrzmiało to jak mowa pożegnalna, ale Dorotka napomknęła.
Mam nadzieję, że szybko u Maksiowej problemy się rozwiążą i wróci do nas.

Co do diety to ja jakoś nie mogę zacząć - niby nie jem dużo, ale jakoś potrzebuję kopa.
Właśnie teraz zajadam się sałatą lodową samą.
Uwielbiam taką .... a na jedzenie nachodzi mnie najbardziej wieczorkiem.

Chyba trzeba się porządnie walnąć w dupkę i ruszyć do ćwiczeń.
A dietowanie samo przyjdzie może.

Kaka trzymam kciuki aby się odezwali.

Asiu gratki za pracę i że tak się fajnie układa.

Minisiu powiadasz, że szkoły zamykają - :szok: a to pewnikiem w innym terminie dzieci będą odrabiały te dni.
Ale swoją drogą nieprzygotowani są wyspiarze na takie ataki zimy.

Dorotko mam nadzieję, że i u Was wszystko się ułoży a G życzę powodzenia.

Kasiu a to zaskoczyli z tymi odśnieżonymi chodnikami.

Gosiu przesyłam szpadelek coby ten dołeczek zasypać
 
w pierwszej chwili myslalam ze do łopata dla minisi:-), ale doczytałam. Młody spi, wyszalał się znowu z Szymonkiem, ale mi bezproduktywnie minelo popołudnie, jakos jak są teściowie to głupio mi sprzatać i zaraz się wezmę za ogarnięcie kurzy- chciało się ciemnych mebli to mam teraz 2 razy dziennie:baffled:

minisia u nas też mało przejezdne droga, ale takich zadupi nie odśnieżają
magdziuniaja też jakoś zabrać się nie moge
kasia wymień się ze mną na chodniki, po pierwsze brak, są tylko na początku wioski, po drugie samochody wyjechały soie jakoś srodek, a po bokach full, po każdym przyjściu susze nogawki
ula też mieliśmy sami działać, kupić drewno, ale mamy mały otwor i mało miejsca, więc straszne kombinacje są potrzebne
Ale ten alkohol potrafi naszkodzić.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hahahaha Pati rozweseliłaś mnie :-D:-D:-D

A ja znów poczytałam dalej nasz wątek październikowy i stanęłam na 167 wątku.
Tak mi się przykro zrobiło, że w tamtym czasie tyle dziewczyn poroniło.
Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu ... zaraz idę do łazienki umyć się i spać.

Właśnie zerknęłam na wątki ciążowe z 2010r i już jest wrzesień - szok, bo dotarło do mnie iż już w tym roku dzieciaczki nasze skończą 2 latka.
Ależ ten czas pędzi.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry