reklama

Październik 2008

reklama
malenka glowa do gory najgorsze przed Toba wspomnisz moje słowa

koniec ciazy a potem jak mały bedzie. Dzis karmiłam Antka a Maksymlian wisiał przy piersi. Przebierałam Antka a Maks tak zaczał płakac ze sie zaniósł tak biegłamszybko ze ledwo wyrabiłam na zakrecie a Ante za mna z gołąpupa sikajac po drodze. Wypoczywaj ile sie da potem bedzie gorzej choc słodko z dwoma szkrabami
 
U mnie copiuj wklej...nie podaje godzin bo mi zegarek stanął...

laski czytam Was ale nie mam weny do pisania.

Za to poszłam w ślady Gosi i dzis pieklam drozdzowe na weekend. Wlasnie pochlaniam wielki kawalek zamiast kolacji. Drozdżowe z jablkiem i cynamonem, gałka muszkatalowa i imbirem;-)

A pisze głownie na dietach bo nie bede zasmiecac głownego watku. Tylko waga sie zmienia, reszta constans:cool2:
 
malena ale nam stracha narobilas nie ucz sie tak :ninja2::ninja2::rolleyes2:;-)

Nie no przepraszam.
Poszłam wczoraj na sanki, ale jak na złość tak zaczęła beczeć,
że musiałam wracać biegiem niosąc ją na rękach i ciągnąc sanki.
A w tych zimowych kombinezonach i kurtkach to jakaś makabra, tym bardziej,
że nie mam jak chwycić, bo brzuch mi przeszkadza...
I z tego brzuch mnie zaczął boleć, twardy jak kamień,
a Izka zadowolona po mnie skakała itp.itd.
Znacie to :tak:

A poza tym to ja się dobrze czuję i wszystko jest w porządku,
a Izulek to złote dziecko...

Agamir.... wolę nie wiedzieć, co mnie czeka!
 
Hello i u mnie jakoś weny brak do pisania.
Zmęczenie i jeszcze raz zmęczenie.

Sama nie wiem co jest - to chyba pogoda tak męczy.
Mam dość zimy i mrozu.

Mirella oby to nic poważnego - zdrówka dla Igusi.

Malenko wierzę, że ciężko - oby ten przykry humorek poszedł precz i zawitał uśmiech.

A tak poza tym to miałam coś jeszcze napisać i .... zapomniałam co :szok::eek:
 
jedziemy na pogotowie, Iga cały czas wymiotuje, Orsalitu nie chce, na siłe wciskam i tez wymiotuje
dam znac pózniej, pa
Ajajaj!!!!!!!!!!!!!!!!!
Mirelka, czekamy na wieści, biedna Igusia!!!!!Big Hug :tak:
A nic takiego.
Kryzys psychiczny.
Poryczałam sobie i już mi lepiej.
Brzuch mi ciąży, a nie lubię zwalniać :-)

Ja właśnie dlatego mam wątpliwości, choć bardzo chciałabym pieska.
No bo odruchowo nawet najspokojniejszy może dziabnąć jak go maluch "uszkodzi".
Narazie plan jest taki, że weżmiemy jakiegoś latem 2011.
Tylko ja chcę dużego ogrodowo-domowego.
Może labrador, albo coś z owczarków...

Buziaki dla wszystkich!
Malena, oj Kochana....
Ja i bez ciąży miewam "kryzysy":dry:
Co do psa, mamy takie same gusta. Albo labrador, albo owczarek :tak:


NO i mamy wieczór... Kaka, poczęstowałabyś kawalkiem, bo u nas resztki piaskowego z rodzynkami :-p No nic, piję sok wielowarzywny, żeby zagłuszyć odruch ciąglego zagladania do lodówki...
Wpadłam na chwilę, bo oglądamy mecz ręcznej.:cool2: Dobranoc :*
 
MALENKO dobrze ze u Ciebie ok Tylko prosze nie strasz tak wiecej Bo my sie tu martwimy
MIRABELKA oj kurcze pogotowie?3 mam kciuki za Igunie i dawaj znac co i jak
AGAMIR no meczace jest miec takie 2 male szkraby Ja czesto przy 1 oliwce nie wyrabiam:-pNo ale przynajmniej masz wesolo:-D

U mne tak jak u Kaki kopiuj wklej
Oli zasnela o 21 Spi u siebie (ciekawe jak dlugo)Ja zaraz tez spac ide A tak to nic sie nie dzieje
 
reklama
Ula hej witaj zaraz mykam poczytać
mirabelka zdrówka dla małej
minisia a to lece poczytac tez
agamir dlatego ja nie zostawiam mlodego z psami, a i też nie pozwalam mu do nich podchodzić bez nas tylko nasze to waga ciężka- crezy ( owczarek niemiecki długowłosy ale nie przepada za dziećmi i boi się ich wiec mogła by zrobić odwet) no i Major( mieszanka kaukaza ze stafordem ale kocha dzieci taki misiek i tego mały głaska i tuli ale z nami),
dorota:-)
malena gosia ja tez lubie duże użytkowe rasy
kaka ale apetytu mi narobiłaś


I tak mnie przymuliło ze jak młody się po godzince przebudził i marrudził połozyłam się z nim na łóżku i spaliśmy jeszcze godzinkę, ale potem to już była jazda, młody był z tesciami, a my obmiatalismy ściany, poodkurzalismy i pomyłam podłogi, nie wiem ile razy zmieniałam wode, ale M latał wylewac ją na dół co chwilę, potem oklejenie okien i pomalowałam drzwiczki do strychu i belke, a w międzyczasie wpadłam dać małemu kolację i wykompać. Młody dopiero usnął a ja mam na małym palcu pęcherza i już na rękach odciski a to dopiero jutro malowanie- buuuuuuuuuuuuuu
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry