Maks dopiero co usnął

Nie wiem juz co mam robic czy on powinien juz zrezygnowac ze spania w dzień

Bo od jakiegoś czasu wstaje nam bardzo wcześnie czyt. ok 7 a chodzi spać ok 22. Nigdy tak nie było wstawał ok 9 a szedł spać po 20. A w ciągu dnia spi tak samo ok 2 godzin raz dziennie. Macie jakieś pomysły??? Czy to jakis skok rozwojowy czy co??
My tak mieliśmy w okolicach świąt.
Minęło po 2 tygodniach.
Doluje mnie juz chyba ta zima i to ze wiecznie z Oliwka siedze sama .Mama z Jasiem sie wycwanili i bardzo malo sie Oliwka zajmuja .Mama ma pretensje ze G sie leczy bo wiecznie go w domu nie ma.Takiej to sie nie dogodzi.Z mama mam ostatnio wieczne awantury.To czekanie na wyniki badan i ta niepewnosc co do G mnie wykancza .I od caly moj dol.Nie bede wam tu smecic bo szkoda gadac a pozatym nie kazda chce sluchac mojego smecenia



.
Dorotka nie obraź się, ale ani Twoja mama ani brat nie mają obowiązku zajmować się TWOIM dzieckiem.
Życzę cierpliwości.
I trzymam kciuki za pozytywne wieści!
U nas nocka, jak zwykle, z wstawaniem (ok.8razy), ze spaniem do 7.


Także Maksiowa, nie jesteś jedyna w swoich zmaganiach
Ja to Ci współczuję.

Iza od urodzenia budziła się maksimum 2 razy w nocy, a od 2 miesiąca do 8-go raz. Nie wiem jak Ty to znosisz.
Nie da się go od tego cycania trochę oduczyć????
A muszę sie pochwali Antoś spał w swoim łózku całą noc bez płaczu bez spadania no i najwazniejsze jak połozyłam go wieczorem nie wstawał z łózeczka tylko sie bawił maskotami gadał i zasnął.Wczoraj skonczyliśmy na dobre z łózeczkiem więc wazny dzien. Dużego juz mam synka .
BRAWO!
To ja pochwalę, bo mi M. pomaga jak może ostatnio.
Widzi, jak się już pod ciężarem łamie i jak tylko jest w domu to mam w nim nie lada pomoc.
Tylko rzadko jest w domu :-(
A tak poza tym to tydzień za tygodniem.
Brzuchol coraz większy, ale czuję się dobrze.
Tylko coraz częśćiej wieczorem twardy jak kamień...
Ja mam dzis sprzątanie, a po południu do dziadków w gołąbeczki ;-)
Moje dziecko mnie rozczula ostatnio.
Ma etep całowania wszystkich i wszystkiego.
Ale najlepiej jak podchodzi do mnie, podciąga mi bluzkę, woła "dzidzia, dzidzia"
i całuje brzuch.
Nie wiem co ona rozumie z tego, co jej mówimy o braciszku, ale jest to przesłodkie.
Miłego weekendu!