Hej mamuśki.
Co do spania to u nas wręcz odwrotnie ostatnio. Coś się stało że Kacperek śpi w dzień czasem i 3 godziny potem kładziemy go spać jak zawsze o 19 zasypia ok 20 i budzi się ok 7-8. Pewnie to osłabienie po tej ostatniej infekcji.
A u nas wczoraj była akcja -ewakucja i cała moja rodzinka zwaliła się do nas do mieszkania. Rodzice mieszkają koło tej stacji na której się wczoraj piliło i ich na cały dzień wywalili z mieszkania. A z racji tego, że również tam wszyscy pracują to był dzień wolny i mieliśmy wrażenie jakby jakieś święta były. Cała rodzina w komplecie, najedzeni, itp. jedynie co to trochę nerwów nas to kosztowało. No ale wszystko skończyło się szczęśliwie. Dziś z M byliśmy na zakupach i kupiłam sobie buty narciarskie bo planujemy za dwa tygodnie wypad na narty i jestem w trakcie szukania kiecki na bal i jakoś nic mi się nie podoba. Jeszcze się okarze że będe musiała ubrać jakąś, w której już byłam a to nie wypada na takiej imprezie... Oczywiście mam znacznie więcej problemów egzystencjalnych ale co ja wam tu będę truła