reklama

Październik 2008

NIestety AGAMIR takie są uroki Warszawy. Też tego nie nawidze.:wściekła/y: Adam ma to samo mieszkamy w Józefosławiu obok Piaseczna a Adam ma teraz robote za Międzylesiem. :wściekła/y:
MALENKA to super ze sie dobrze czujesz
MIRABELKA KAKAszybkiego powrotu do zdrowia zycze

U mnie nuda. Kopiuj wklej
 
reklama
MIRABELKA zdrowka dla was .
MALENKO wcale sie nie gniewam I zgadzam sie z Toba .To jest nasze dziecko .Tylko wiesz jak mieszkamy razem i jak widzialam jak sie nia wczesniej zajmowali.A po slowac mamy ze G wiecznie go nie ma bo a to praca to leczenie i jak ona zla ze nie ma go i tym sposobem widza ze ja caly czas z Oliwka no i mimo chodem sie nia zajmuja.Kurcze zagmatwalam hihih.Chodzi o to ze mama czasem robi na zlosc .No nic to jest moja dziecina i ja sie nia zajmuje :-).Tak jak kazda :-).
Ciesze sie ze dobrze sie czujesz i ze Izunia taka rozczulajaca :-)
AGAMIR brawo dla Antosia .To juz duzy chlopczyk :-).

Oliwka spi .Ja juz wiekszosc mam wysprzatane .
 
witam ja nachwilkę,chłopaki ładują meblena górę, dziute wsypialni już mamy co prawdw\a jeszczenie jest duża jak pod schody, ale jest. Młody śpi u rodziców w sypialni , aja go pilnuję bo mama skoczyłana zakupki, więckorzystam z kompa ojca- NAŁÓG BB.
Ja niedość ze pomagam wrzeczach, sprz.atam by sie nie rozniosło to jeszcze latam ze wszystkim, jeszcze przy koniach robota, z młody,\m byłam na spacerku, by dać babci odzipnąć.A młody dzisiaj wstał już przed 6.
 
Witajcie babeczki kochane:-)
Noi niestety nie podzielę się z Wami bo nie wygrałam:no:

Ja dziś sama z dziewczynkami, już po porannym " spięciu" z Karoliną co za upór w niej siedzi, ręce opadają:wściekła/y:
Lena nie chce zasnąć w łóżeczku tylko marudzi:no:

Ale słoneczko świeci u nas, więc super:-):-)

U nas też się popieprzyło spanie bo wstaje ok. 7.00, potem przed 11.00 ma drzemkę ok 2 godz, ale po południu jest marudna i śpiąca a nie umie zasnąć noi tak do 19.00 wtedy idziemy się kąpać potem kolacja i do wyrka.
Wczoraj wieczorem Karolinie się zachciało z nią pobawić i jej pośpiewać, Karolina się zmęczyła i zasnęła a Lena zaczęła płakać bo się wybiła ze spania aż musiałam ją na rękach utulić do spania dopiero przed 22.00 zasnęła:no::no:
Taką mam ostatnio pomoc od Karoliny:wściekła/y:
Byle do 18stki wytrzymać i się potem z domu wyprowadzi:-D
Dobra, ponarzekałam a teraz idę obiadek robić dziś rosołek i mięsko pieczone z warzywami.

Agamir gratulacje dla dzielnego syneczka
Malena u nas też taki mały przytulasek z Lenki

Zdrówka dla chorowitków!!!!!!!
 
Ostatnia edycja:
to super Malena ze sie dobrze czujesz bo to najwazniejsze.
A co mojego meza to z chcecia mi pomaga jak jest ale niestety prowadzi działalnosc gospodarcza i pracuje na nas cos za cos. A po 2 pracuje 39 km od domu bo mieszkamy na jednym koncu warszawy w praca jest na 2 koncu. Sam dojazd zajmuje mu około.1,20 bo takie korki

U nas też M. na swoim, z tym, że na miejscu, więc jesteśmy o ten "dojazd" do przodu. No i jak swracam ze spaceru, albo trzeba coś dźwigać, to mogę go zawsze zawołać (choć widzę, że się wtedy złości).
A tak to robię wypady do rodziców (40min zpacerkiem) i tam troszkę odsapnę, bo się dziadek lub babcia "intensywiniej" chwilkę pobawią i zawsze to obiad z głowy :tak:

Chodzi o to ze mama czasem robi na zlosc ..

Mamy tak czasem mają... :-)

U nas też się popieprzyło spanie bo wstaje ok. 7.00, potem przed 11.00 ma drzemkę ok 2 godz, ale po południu jest marudna i śpiąca a nie umie zasnąć noi tak do 19.00 wtedy idziemy się kąpać potem kolacja i do wyrka.

A może tą drzemkę przesunąć na później (np. na 13) jak się da?
Wtedy po południu nie będzie marudzić....
 
Jak zachęcić dziecko do snu

Ja lubię czasem coś ciekawego poczytać a to chyba dotyczy większości naszych małych brzdąców.

Malenka u nas przesunięcie drzemki niestety nie sprawdza się bo jak nie idzie spać o swojej stałej porze to potem wogóle nie chce zasnąć a iewyspane dziecko to same kłopoty:tak:;-)
 
U nas trzydniówka. Dziś nawet za malo temperatury ma 35,8:confused: A mnie łeb boli.

Dorotka jasne ze każda kasa sie przyda. Ja sie tam na przpeisach nie znam ale wydaje mi sie ze wychowawczy sie Tobie nalezy:confused: ten płatny...A co dmęcenia. każdy czasem smęci a jak ktos nie chce tego czytac to sobie pominie ten fragment;-)

Widzę, ze każdy troche narzeka na pomoc innych przy dziecku. Ja juz myslałam, ze ze mną coś nie tak, ze wielka egoiskta z mnie...

Antoś faktycznie juz duży chłopiec. U nas 3 nocka na nowym łóżku. Zasypia z mamą albo tatą w 5 minut...ale ok 24 przylazi do rodziców do łóżka:cool2: No ale moze to przez chorobe:-)

Łeb mi pęka.
Mnie też boli glowa :wściekła/y: Takie uderzeniowe bole w okolicach skroni....
My tak mieliśmy w okolicach świąt.
Minęło po 2 tygodniach.



Dorotka nie obraź się, ale ani Twoja mama ani brat nie mają obowiązku zajmować się TWOIM dzieckiem.
Życzę cierpliwości.
I trzymam kciuki za pozytywne wieści! :tak:



Ja to Ci współczuję.:szok:
Iza od urodzenia budziła się maksimum 2 razy w nocy, a od 2 miesiąca do 8-go raz. Nie wiem jak Ty to znosisz.
Nie da się go od tego cycania trochę oduczyć????




BRAWO!

To ja pochwalę, bo mi M. pomaga jak może ostatnio.
Widzi, jak się już pod ciężarem łamie i jak tylko jest w domu to mam w nim nie lada pomoc.
Tylko rzadko jest w domu :-(

A tak poza tym to tydzień za tygodniem.
Brzuchol coraz większy, ale czuję się dobrze.
Tylko coraz częśćiej wieczorem twardy jak kamień...

Ja mam dzis sprzątanie, a po południu do dziadków w gołąbeczki ;-)

Moje dziecko mnie rozczula ostatnio.
Ma etep całowania wszystkich i wszystkiego.
Ale najlepiej jak podchodzi do mnie, podciąga mi bluzkę, woła "dzidzia, dzidzia"
i całuje brzuch.
Nie wiem co ona rozumie z tego, co jej mówimy o braciszku, ale jest to przesłodkie.

Miłego weekendu!
Wiesz Malena, jak chciałam mu podać wszystko inne prócz cyca, to mi awanturę robił. Za każdym razem, przez 4 noce. Skapitulowałam.... Cieszę się, że się dobrze czujesz :tak: Już z górki :tak:
ja tylko na chwilkę, dopadło mnie na koniec to kur...two i latam do łazienki na zmiane z Sebą i czuję się fatalnie, weekend raczej w łóżku przeleżę
trzymajcie się, buziaki :-)
Zdrówka :**********************************

Julę na dobre przeziębiło. Dostała krople ziołowe, krople do nosa, nurofel, tabletki do ssania i sól morską. Dużo tego, ale to tylko przeziębienia, nawet temp. nie miała. Radek zdrowy, M. już też. Pora obiadu nadchodzi, a ja jeszcze w lesie :baffled::-D Do później Kochaneczki :**********
 
witam

Ulka ty nam tu nie sciemniaj ;-)zgarnelas kase i siedzisz cicho zeby czarna sie nie odezwala co dozjazdu bo sponsor by sie przydal :-D:-D:-D:-D

Moja narazie nie zamierza dzis spac wiec chyba padnie wczesnie :tak:

Dorka jest cos takiego jak wychowawczy bezplatny ale co do ciebie to niewiem co ci sie nalezy:no:
 
Hej mamuśki.

Co do spania to u nas wręcz odwrotnie ostatnio. Coś się stało że Kacperek śpi w dzień czasem i 3 godziny potem kładziemy go spać jak zawsze o 19 zasypia ok 20 i budzi się ok 7-8. Pewnie to osłabienie po tej ostatniej infekcji.

A u nas wczoraj była akcja -ewakucja i cała moja rodzinka zwaliła się do nas do mieszkania. Rodzice mieszkają koło tej stacji na której się wczoraj piliło i ich na cały dzień wywalili z mieszkania. A z racji tego, że również tam wszyscy pracują to był dzień wolny i mieliśmy wrażenie jakby jakieś święta były. Cała rodzina w komplecie, najedzeni, itp. jedynie co to trochę nerwów nas to kosztowało. No ale wszystko skończyło się szczęśliwie. Dziś z M byliśmy na zakupach i kupiłam sobie buty narciarskie bo planujemy za dwa tygodnie wypad na narty i jestem w trakcie szukania kiecki na bal i jakoś nic mi się nie podoba. Jeszcze się okarze że będe musiała ubrać jakąś, w której już byłam a to nie wypada na takiej imprezie... Oczywiście mam znacznie więcej problemów egzystencjalnych ale co ja wam tu będę truła :-D
 
reklama
Hej mamuśki.

Co do spania to u nas wręcz odwrotnie ostatnio. Coś się stało że Kacperek śpi w dzień czasem i 3 godziny potem kładziemy go spać jak zawsze o 19 zasypia ok 20 i budzi się ok 7-8. Pewnie to osłabienie po tej ostatniej infekcji.

A u nas wczoraj była akcja -ewakucja i cała moja rodzinka zwaliła się do nas do mieszkania. Rodzice mieszkają koło tej stacji na której się wczoraj piliło i ich na cały dzień wywalili z mieszkania. A z racji tego, że również tam wszyscy pracują to był dzień wolny i mieliśmy wrażenie jakby jakieś święta były. Cała rodzina w komplecie, najedzeni, itp. jedynie co to trochę nerwów nas to kosztowało. No ale wszystko skończyło się szczęśliwie. Dziś z M byliśmy na zakupach i kupiłam sobie buty narciarskie bo planujemy za dwa tygodnie wypad na narty i jestem w trakcie szukania kiecki na bal i jakoś nic mi się nie podoba. Jeszcze się okarze że będe musiała ubrać jakąś, w której już byłam a to nie wypada na takiej imprezie... Oczywiście mam znacznie więcej problemów egzystencjalnych ale co ja wam tu będę truła :-D
Ale super ten wypadzik w góry no bal ;-) poszalejesz troszkę i odreagujesz.
Hej. No my już od 7 na nogach:no: Masakra jakaś, spać mi sie chce i chodze po ścianach. Dziś to chyba pójde spac z małym Kawke pije i oglądam oczywiście jak co rano MiniMini. Ok 9.30 ide do sąsiadów na śniadanie (wczoraj dostałam zaproszenie) jakieś Raklet bedzie serwowane:sorry2:Do później Pa
Fajnych masz sąsiadów, pozazdrościć. i co to jest te raklet?pierwsze słysze :sorry:
A muszę sie pochwali Antoś spał w swoim łózku całą noc bez płaczu bez spadania no i najwazniejsze jak połozyłam go wieczorem nie wstawał z łózeczka tylko sie bawił maskotami gadał i zasnął.Wczoraj skonczyliśmy na dobre z łózeczkiem więc wazny dzien. Dużego juz mam synka .
Agamir ja jestem dla ciebie pełna podziwu. ja przy jednym szału dostaje jak go ubieram. ale tylko czekać do wiosny to będzie lżej. A z Antosia zuch chłopczyk. wie że musi braciszkowi dawać przykład :-D
My tak mieliśmy w okolicach świąt.
Minęło po 2 tygodniach.

BRAWO!

To ja pochwalę, bo mi M. pomaga jak może ostatnio.
Widzi, jak się już pod ciężarem łamie i jak tylko jest w domu to mam w nim nie lada pomoc.
Tylko rzadko jest w domu :-(

A tak poza tym to tydzień za tygodniem.
Brzuchol coraz większy, ale czuję się dobrze.
Tylko coraz częśćiej wieczorem twardy jak kamień...

Ja mam dzis sprzątanie, a po południu do dziadków w gołąbeczki ;-)

Moje dziecko mnie rozczula ostatnio.
Ma etep całowania wszystkich i wszystkiego.
Ale najlepiej jak podchodzi do mnie, podciąga mi bluzkę, woła "dzidzia, dzidzia"
i całuje brzuch.
Nie wiem co ona rozumie z tego, co jej mówimy o braciszku, ale jest to przesłodkie.

Miłego weekendu!
Malenko super że sie dobrze czujesz i że M pomaga. to ważne że masz w nim wsparcie. A Izunia przesłodka , aż sie łezka w oczku kręci ze wzruszenia. ja myślę że ona juz duzo wiecej rozumie niż nam sie wydaje.
ja tylko na chwilkę, dopadło mnie na koniec to kur...two i latam do łazienki na zmiane z Sebą i czuję się fatalnie, weekend raczej w łóżku przeleżę
trzymajcie się, buziaki :-)
Mirabelka oby to świństwo szybko minęło.

A u nas weekend leniwie mija. sprzątanie , zakupy zabawy z Maciusiem i czekamy na moje szwagierki bo mają do nas przyjechać. Maćko osttanio jest bardzo absorbujący. Ostatnio mi chce wchodzić do piekarnika. mam czas na bb tylko jak śpi a że komputer jest u niego więc licho , nawet nie mam kiedy popisać bo sie zaraz budzi taki ma płytki sen. ale w poniedzialek mam miec net u nas pokoju więc sie moze troche poprawie zx tym pisaniem :-) zmykam.pa.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry