CZesc pozdrawiam. Nie tu maiałam wkleic zdjecia d.... ze mnie.
MAMAM MAKSA STO LATTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTT
U nas bez zmian tzn. ciagne resztką sił i staram sie panowac nad sobą wychodzi mi to marfnie jak na razie. Antos wstał o 5,50 a Poszłam spac o 5.42 po karmieniu Maksia więc jestem super wyspana .
Popuchły mi stawy w reku więc dzis jade do lekarza bo nie moge nic ciezkiego utrzymać w ręku.
Bylismy wczoraj u lekarza z Maksem a w Antosia jakby piorun strzelił latał po przychodni wszedzie sie pchał a na widok swojego lekarza podbiegł dał rękę zaczął sie smiac ale jak chciał wziąśc go na ręke to w ryk. Czeka nas pobranie krwi bo lekarz zauwazyl ze ma podpuchniete oczy zwazyłam go i wcale nawet 1 gram przez miesiac nie przybrał.