No juz jestem

zadowolona na maxa

Jednak M nie przyszedl tylko zadzwonil. klocilismy sie jakis czas az w koncu sie go zapytalam o co mu wlasciwie chodzi i na co liczy, a on ze tylko chce wiedziec czy ja uwazam ze ten wyjazd do mamy to dobry pomysl....ja mowie ze tak, a on ze.....zyczy mi zebym sie dobrze opiekowala Rafalkiem i zeby wszystko z nim bylo ok

czyli chyba mam spokoj

a w szole rodzenia cwiczylismy sobie rozne oddechy na 1 faze porodu, rozne metody relaksacji i nmasaze

ja cwiczylam z polozna bo reszta byla z mezami
pozniej byl wyklad z inna polozna no i sie zaczelo.....wystraszyla nas niezle....az na koniec stwierd\zilysmy ze sie chyba rozmyslilysmy i nie bedziemy rodzic

wyszlo na to ze bez meza urodzic sie nie da, a jesli sie da to w strasznych mekach i trauma do konca zycia...ze Dolargan to najlepsze co moze nas spotkac(myslalam ze jej walne, bo dziewczyny uwierzyly ze to rzeczywiscie cudo, a ja po tym kolory tylko zmienialam i rzygalam jak pies....)ze naciecie jest konieczne, ze mamy sie nie wstydzic jak kupe zrobimy bo to normalne nawet z 10 razy.najwyzej sie salowa zawola i posprzata a okno sie otworzy bo smierdzi...takie teksty miala ze masakra....ze hemoroidy po prorodzie wygladaja jak wielkie malinki zwisajace kytore trzeba sobie po porodzie wsadzac do srodka i zatykac czopkiem

babka jest taka obrazowa ze masakra....jeszcze jak opowiadala o kleszczach i proznociagu to facetom pobladly twarze doslownie.no i ze na pewno teraz nie bedziemy na porodowce przepisowych 2 godz po porodzie lezec bo jest taki tlok ze pewnie przed nastepna nie posprzataja dobrze

ze beda nam jakies krwiaki z brzucha wyciskac 2 razy

a po tym wszystkim stwierdzila ze 70 % malzenstw rozpadajacych sie teraz przezylo wspolny porod i mamy sie nad tym zastanowic

to o co jej chodzi, najpierw mowi ze bez meza urodzic sie nie da , a pozniej zniecheca do porodu rodzinnego....
oczywiscie mam nadzieje ze Was bardziej rozsmieszylam a nie wystraszylam bo dla mnie po jakims czasie to bylo smieszne bardziej.....takich historii to ja nie slyszalam jeszcze od nikogo.....