magdziunia
Październikowa Mama'08
Witajcie - ja dziś dzień znów zawalony.
Udało się dotrzeć również do babci - troszkę lepiej jest, ale musi leżeć, porobili badania.
Jestem spokojniejsza, ale wczoraj chodziłam jak struta.
Wanilko dziękuję za pamięć :-)
Acha co do decyzji, to jeszcze nie otrzymałam - wrrrrr .... dosłownie rozszarpałabym te panie z ZUS-u
Ale udało mi się dzisiaj zrobić dużo w chałupce i jutro ciąg dalszy - mam zapał i wykorzystuje go.
Acha Asiu zrobiłam dziś knedelki serowe - paluszki lizać mniam, mniam.
No i tak zrobiłam się jakaś płaczliwa i rozdrażniona - to chyba końcówka ciąży tak wpływa na mnie.
Ech ... zmykam spać więc dobrej nocy dziewczyny.
Udało się dotrzeć również do babci - troszkę lepiej jest, ale musi leżeć, porobili badania.
Jestem spokojniejsza, ale wczoraj chodziłam jak struta.
Wanilko dziękuję za pamięć :-)
Acha co do decyzji, to jeszcze nie otrzymałam - wrrrrr .... dosłownie rozszarpałabym te panie z ZUS-u

Ale udało mi się dzisiaj zrobić dużo w chałupce i jutro ciąg dalszy - mam zapał i wykorzystuje go.
Acha Asiu zrobiłam dziś knedelki serowe - paluszki lizać mniam, mniam.
No i tak zrobiłam się jakaś płaczliwa i rozdrażniona - to chyba końcówka ciąży tak wpływa na mnie.
Ech ... zmykam spać więc dobrej nocy dziewczyny.


Wrociliśmy z zakupów. Martynka bardzo przeżyła - pozytywnie wyjazd autobusem, to nie był pierwszy raz, ale po długiej przerwie. Siedziała tak na baczność i patrzyła w drzwi jak widok ucieka
. 


rece mi opadaja i czesto siedze i płacze ze chyba nie nadaje sie:-(

Ale super!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!