reklama

Październik 2008

reklama
magdziunia dobrze że z babcią lepiej, oby tak dalej. Będę się modliła żeby wyzdrowiała.:tak:A ten ZUS faktycznie się ociąga, ja miałam decyzję po 2 tygodniach od złożenia wniosku:tak: Może jutro na koniec tygodnia poprawią Ci humor...

My właśnie wróciliśmy ze szkoły rodzenia. Było spotkanie dotyczące karmienia, diety mamy karmiącej, metody przystawiania malucha.:-) Potem ćwiczenia oddechowe na piłkach, metody radzenia sobie z bólem porodowym a na koniec panowie na brzuchach malowali jak sobie wyobrażają malucha...Ale było śmiechu.:-) Teraz pora coś zjeść bo zgłodniałam, chyba jakieś kanapki zrobię...

Dziękuję Anetko :-) a z tym ZUS-em to już przegięcie - dokumentację złożyłam 8 lipca a orzeczenie dostałam dopiero 14 sierpnia i czekam sobie na decyzję a co - im się nie spieszy chyba :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

A u nas na SR było co wziasc do szpitala, na poród, dopiero potem powie co na poporodzie i dla dziecka. Torby mamy nie brac bo trafi do jakiejś salki
Po SR zrobiliśmy zakupy, kupiliśmy pampki i jestem zdziwiona jakie one malutkie. Potem bylismy u tesciowej na knedlach, dzis znów jedziemy do niej na obiad. Po obiedzie czyli kolo 18 M, ojciec i teśc zaczeli wozić sianko, mnie angażowali do liczenia, była u nas teściowa. Potem sama starałam się ogarnac stajnię, więc dościeliłam, pozamiatałam dałam owsa i moja mama pierwsz raz narzuciła widłami sino do siatek, troche było przy tym smiechu. Skończyli o 21 z powodu ciemności, mamy lampe na fotokomórke w stodole, ale została zawalona sianem, jeszcze zostało 60 snopków na busie, sami jestesmy zdziwieni ile wchodzi na busa. A dziś juz nie spie od 4
To widzę, że dzionek udany i zapracowany.

Dzisiaj mam więcej werwy, chociaż mąż i córka urządzili pobudkę o 6 (już nie wiem co z nią zrobić, żeby spała chociaż do 7 :baffled:, bo późniejsze kładzenie też się nie sprawdza. Liczę, że samo się w końmcu wyreguluje)

Magdziunia dobrze, że u babci troszkę lepiej

Dziękuję Kasiu.
A to fakt - pobudka niezła, ale miejmy nadzieję, że się ureguluje.

Hej to ja po długiej nieobecności:-D:-D:-D:-Dnie zdołam nadrobic tych stron:sorry2: wiec napisze tylko co u mnie. Brzusio mam wielachne tak mi wywaliło:tak::tak::tak:jestem juz zaobrączkowana:-):-)zdjecia wkleje później, M biedny sie rozpłakał po ślubie:szok::szok:remontujemy mieszkanie wiec tam przesiadujemy i biegamy i załatwiamy sprawy, kupilismy juz całą wyprawke, łozeczko juz czeka. ale nieciesze sie tym wszystkim juz tak bardzo, mam wielkiego doła, wczesniej pisałam ze M moze niewyjechac juz do Norwegii, jednak praca sie znalazła ale tylko dla kilku osób w tym moj M wiec leci bo inaczej juz by niemiał okazji, a to oznacza ze niebedzie go przy porodzie, wylatuje za tydzien a termin mam na 10pazdziernika wiec wroci juz po najgorszym niewyobrazam sobie tego porodu bez niego, nieumiem sie przestawic:no::no::no::no:i chodze zdołowana i płakac mi sie chce ze znowu zostaje ze wszystkim sama, bedzie moja mama ale to nie to samo. pozdrawiam papap

Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia

Witajcie piatkowo, u nas dziś pogoda tak wstrętna że lepiej by było zasłon nie odsuwać:no:

Dziś malowania ciąg dalszy bo wczoraj M pomalował ale umyślał sobie jeszcze coś tam skrobnąć extra.
A mała jak weszła do pokoju to ją zamurowało bo się nie spodziewała i tylko się spytała " zielone???" ale potem tam siedziała i siedziała a uśmiech jej z bużki nie schodził do wieczora:tak:
Ja nie mam żadnych planów na dziś chyba włączę tv i będę leżeć:tak:
Uleńko lez sobie i odpoczywaj a mała naprawdę musiała mieć super minkę.

Nie jestem w stanie wszystkiego nadrobić. Czuję się fatalnie, ale o tym skrobnę na innym wątku.
Chciałam się tylko przywitać i powiedzieć, że jestem jeszcze w jednopaku...
Leżę plackiem i mocno zaciskam nogi bo w każdej chwili może się zacząć...

Beza leż i jeszcze raz leż - nogi zwarte jeszcze troszkę.

Witam sie i ja w piatek :tak:
MAGDZIUNIU ciesze sie z powodu babci i nadal sie modle i 3 mam za nia kciuki:happy:
Ja wczoraj poszlam spac juz przed 22 ;-)Dzis wstalam po 8 ale oczywiscie pobudke po 5 tez zaliczylam.Ja juz po sniadaniu i w ciagu 2 godzin zjadlam 6 tostow z dzemem,winogrona,arbuza i pol paczki delicji hihihih
Juz glowe umylam bo po 12 wychodze do dentysty najchetniej bym nie poszla ale zab mnie boli i musze isc:crazy: ale strasznie sie boje Musze wziasc znieczulenie a jego tez nie lubie jak mi ta igle wbija 2 lub 3 razy wrrrrrrrr:baffled:

Dorciu dziękuję bardzo.
Widzę, że apetycik dopisuje - ot dobrze.

A ja zabieram się za sprzątanie - właśnie dokańczam knedelki i siup praca praca praca.

Miłego dnia dziewczyny.
 
Ostatnia edycja:
gosia gratuluje siostrze
kaka czarna powodzenia na wizycie
Ewela poradzisz sobie zobaczysz. wszystkiego najlepszego z okazji slubu

a ja nidawno się pozbieralam z wyrka, pranko wywiszone, na dworze pada, brak planów na dziś
 
dzien doberek, i juz prawie za nami pierwszy tydzien wrzesnia, bo pewnie weekend minie baaaaardzo szybko.
Ja za chwile pakuje manatki bo jutro jedziemy do moich rodzicow, wiec kolejny tydzien minie szybciutko, i oby tak dalej.
Ja dzisiaj po zakupach dla mnie do szpitala, kupilam koszule nocna i pizamke, chociaz wiem ze niby nie wolno miec takich dwuczesciowych ale mam to gdzies, ma mi byc wygodnie i tyle, poza tym kupilam juz wszystkie kosmetyki i zostaly mi jeszcze tylko podklady poporodowe. Jutro zaczynam 34 tydzien wiec za 3 lub 4 tygodnie moge sie juz rozpakowac, no coz pomarzyc mozna;-):tak:
Jakos ostatnio bardzo malo czuje malego, mam nadzieje ze to tylko dlatego ze ma juz malo miejsca, a do wizyty u lekarza jeszcze tydzien zostal, juz sie nie moge doczekac.
Milego dzionka dziewczynki zycze:-)
 
magdziunia dobrze że z babcią lepiej, oby tak dalej. Będę się modliła żeby wyzdrowiała.:tak:A ten ZUS faktycznie się ociąga, ja miałam decyzję po 2 tygodniach od złożenia wniosku:tak: Może jutro na koniec tygodnia poprawią Ci humor...

My właśnie wróciliśmy ze szkoły rodzenia. Było spotkanie dotyczące karmienia, diety mamy karmiącej, metody przystawiania malucha.:-) Potem ćwiczenia oddechowe na piłkach, metody radzenia sobie z bólem porodowym a na koniec panowie na brzuchach malowali jak sobie wyobrażają malucha...Ale było śmiechu.:-) Teraz pora coś zjeść bo zgłodniałam, chyba jakieś kanapki zrobię...

Dziękuję Anetko :-) a z tym ZUS-em to już przegięcie - dokumentację złożyłam 8 lipca a orzeczenie dostałam dopiero 14 sierpnia i czekam sobie na decyzję a co - im się nie spieszy chyba :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Miejmy nadzieję, że w końcu przyjdzie.

A u nas na SR było co wziasc do szpitala, na poród, dopiero potem powie co na poporodzie i dla dziecka. Torby mamy nie brac bo trafi do jakiejś salki
Po SR zrobiliśmy zakupy, kupiliśmy pampki i jestem zdziwiona jakie one malutkie. Potem bylismy u tesciowej na knedlach, dzis znów jedziemy do niej na obiad. Po obiedzie czyli kolo 18 M, ojciec i teśc zaczeli wozić sianko, mnie angażowali do liczenia, była u nas teściowa. Potem sama starałam się ogarnac stajnię, więc dościeliłam, pozamiatałam dałam owsa i moja mama pierwsz raz narzuciła widłami sino do siatek, troche było przy tym smiechu. Skończyli o 21 z powodu ciemności, mamy lampe na fotokomórke w stodole, ale została zawalona sianem, jeszcze zostało 60 snopków na busie, sami jestesmy zdziwieni ile wchodzi na busa. A dziś juz nie spie od 4

Pati to faktycznie pracowity dzionek - pamiętaj o odpoczynkach.

Magdziunia dobrze, że u babci troszkę lepiej

Kasiu dizękuję za cieplutkie słowa.

Hej to ja po długiej nieobecności:-D:-D:-D:-Dnie zdołam nadrobic tych stron:sorry2: wiec napisze tylko co u mnie. Brzusio mam wielachne tak mi wywaliło:tak::tak::tak:jestem juz zaobrączkowana:-):-)zdjecia wkleje później, M biedny sie rozpłakał po ślubie:szok::szok:remontujemy mieszkanie wiec tam przesiadujemy i biegamy i załatwiamy sprawy, kupilismy juz całą wyprawke, łozeczko juz czeka. ale nieciesze sie tym wszystkim juz tak bardzo, mam wielkiego doła, wczesniej pisałam ze M moze niewyjechac juz do Norwegii, jednak praca sie znalazła ale tylko dla kilku osób w tym moj M wiec leci bo inaczej juz by niemiał okazji, a to oznacza ze niebedzie go przy porodzie, wylatuje za tydzien a termin mam na 10pazdziernika wiec wroci juz po najgorszym niewyobrazam sobie tego porodu bez niego, nieumiem sie przestawic:no::no::no::no:i chodze zdołowana i płakac mi sie chce ze znowu zostaje ze wszystkim sama, bedzie moja mama ale to nie to samo. pozdrawiam papap
Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia i dużo radości.

Witajcie piatkowo, u nas dziś pogoda tak wstrętna że lepiej by było zasłon nie odsuwać:no:
Dziś malowania ciąg dalszy bo wczoraj M pomalował ale umyślał sobie jeszcze coś tam skrobnąć extra.
A mała jak weszła do pokoju to ją zamurowało bo się nie spodziewała i tylko się spytała " zielone???" ale potem tam siedziała i siedziała a uśmiech jej z bużki nie schodził do wieczora:tak:
Ja nie mam żadnych planów na dziś chyba włączę tv i będę leżeć:tak:

Uleńko odpoczywaj sobie do woli.
Ale fajnie mała zareagowała :-)

Nie jestem w stanie wszystkiego nadrobić. Czuję się fatalnie, ale o tym skrobnę na innym wątku.
Chciałam się tylko przywitać i powiedzieć, że jestem jeszcze w jednopaku...
Leżę plackiem i mocno zaciskam nogi bo w każdej chwili może się zacząć...

Beza trzymam kciuki za Ciebie i ściskaj nogi jeszcze troszkę.

Witam sie i ja w piatek :tak:
MAGDZIUNIU ciesze sie z powodu babci i nadal sie modle i 3 mam za nia kciuki:happy:


Ja wczoraj poszlam spac juz przed 22 ;-)Dzis wstalam po 8 ale oczywiscie pobudke po 5 tez zaliczylam.Ja juz po sniadaniu i w ciagu 2 godzin zjadlam 6 tostow z dzemem,winogrona,arbuza i pol paczki delicji hihihih
Juz glowe umylam bo po 12 wychodze do dentysty najchetniej bym nie poszla ale zab mnie boli i musze isc:crazy: ale strasznie sie boje Musze wziasc znieczulenie a jego tez nie lubie jak mi ta igle wbija 2 lub 3 razy wrrrrrrrr:baffled:

Dzięki Dorciu.
Widze, że apetyt dokazuje i dobrze.
Ja właśnie wcinam knedelki odsmażone na patelni na masełku i z bułeczką oraz cukrem - mniam pychotka.
Zaraz zmykam do robotki czyli sprzątania cd :-)
 
Ja musialam szybko wyjsc z psem na dwor bo chcial kupke :-)
Zaraz ide posprzatac i odpoczac bo za niecala godzine do dentysty i oczywiscie trza cos zjesc bo nie wiem jak dlugo bede miala szczene zdretwiala po znieczulenia u dentysty wrrrrr ale mam pietra :-(
Ja zla na moje M od wczoraj i dzis tez rano sie poklocilismy i ja zabronilam mu dzwonic do mnie bo ja sie nie bede stresowala a gadka z nim mnie wkurza i to strasznie wiec jak ma mi cos do powiedzenia to jak wroci albo niech naposze smsa Boze jak ja mam go czasem dosc :-(
 
Nie wiem Dziewczyny, co jest, ale przez ostatni tydzień zaliczam codziennie doła:-( Dzisiaj J. doprowadzila mnie już do płaczu... M. całymi tygodniami w pracy, a weekend mija jak z bicza strzelił.... Heh, pewnie hormonki znów dają mi się we znaki (to niesprawiedliwe, nie uważacie???). Nosimy Nasze Maluszki 9 miesięcy, a organizm funduje wahania nastroju:dry:, tak za free...
Trzymam kciuki za wszystkie wizyty u lekarzy :tak:

Biorę sie za prasowanie, żeby na jutro nie zostało
PS. Jestem po paczce M&M'sów z orzechami i chyba mi lepiej :laugh2: Zostało mi 41 dni do końca (znaczy do terminu)
 
Ostatnia edycja:
Ja juz tez po sniadanku,dzis parowki:-),a na deser wafelek:-D.Za godzine moj przychodzi z pracy i jedziemy na zakupy.Zycze wam milego piatku oraz calego weekendu,jakbym nie miala czasu wejsc:tak:
beza zaciskaj nogi,wierze,ze wytrwasz:-)
dorota lekkiej wizyty u dentysty
gosia ja tez mam zle dni,a jeszcze pogoda deszczowa to calkiem dol:baffled:
 
reklama
Dzięki za życzenia i dobre słowo, hihihi weszłam do was i juz mi lepiej, poprawiłyscie mi humorek:-D:-D:-D
Dorotko współczuje wizyty u dentysty :dry:
beza trzymaj sie bedzie wszystko oki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry