• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
postepy mlodego:
podaje mu raczki do siadu zeby z lezenia sie podciagnal, a on... staje na sztywnych nogach:D przerazilam sie i wiecej mu nei pozwalam, a on smial sie w najlepsze, ze pokrzywi sobie nozki hje he
baba i mama u nas juz od 3 tygodni non stop, ale nei swiadomie raczej. ale smieszne, jak ja go ubieram, czego on nie cierpi, a obok moja mama. a on wtedy: baba, baba! skarzy sie hahahahah:D
pije mleczko sam trzymajac flache, siada sam w lozeczku, nie wiem jak bo nei zarejstrowalam, ale wchodze do pokoju a on soie tam siedzi. prawie raczkuje, staje na 4 buja sie w przod i w tyl jeden raczej i bach :) ale przemieszcza sie szybko swoim sposobem:)
za to jestem prawie pewna ze skumal zabawe: siedzimy w oknie za oknem babcia macha do nas ja pukam w szybke piescia i mowie puk puk, wojtus, zrob puk puk i jego raczke biore i pukam, i po kilku razach mowie puk puk a ten sklada piastke i puka w szybkie i smieje sie w glos do babci. i tak z pol godizny, ja mowie zrob puk puk :D a on wal iw szybe:D powtarzal to kilkanascie razy wiec wnosze ze swiadomie:D wybaczcie bledy, ale mam zajeta jedna reke bo oparzenie nadal boli, i ledwo co poruszam prawa dlonia. ok nadrobic was musze i ide lulu
 
no i klapa!!!! pisze wiec od nowa tylko krocej

nocka: 5.30 pobudka i potem o 9h. wiec normalka. ostatnio cos nie moge sie zwlec z wyra i dzisiaj maz mnie tyrpnal ze mloda wola.

poza tym rano strzelilam 3 prania potem carrefour bo tuszu w drukarce niet, potem kanapeczeki wiosenne z mama i spacer z mloda. i co?? 25 w cieniu:p i wiaterek- jakby nie wiaterek to kobla bym dostala. spacerowalam prawie 3h. podczas spacermu mloda nie spala nawet minuty!!!! po spacerze tradycyjnie owoce jogurcik i zabawa.nagle przed 19h mloda ryczy. pomyslalam: ma dosc zabawek wiec wzielam do salonu. ta podniosla ryk jak jasna cholera ze sie zanosila az tchu jej brakowalo!!! potem stwierdzilam ze chyba zmeczona bo nei spala. poszlam szybko szykwoac kapiel. podczas szykwoania mldoa caly czas darcie jak jasna cholera!!!! rozbieram do kapieli- drze sie-a zawsze sie smieje nawet jak padnieta byla. podczas kapieli darcie. nie pomgolo wcale nic, nawet moje gwizdanie pisoenki co zawsze dzialalo, darla sie na caly blok. potem przy ubieraniu zas darcie jak cholera!!!! ryczalam razem z nia. potem przytulilam dalam butle- nic nei wypila-ryk! zanioslam do lozeczka to zanim przykrylam ja to juz usnela. poszlam do kuchni ochlonac rycze jak bobr, maz wrocil z pracy zszokowany co sie stalo i mu opowiadam.przytulil mnie a ja doslownei nie moglam....

poza tym doby mi brakuje........ musze jutro posprzatac przygotowac spanie tzn posciel itp, mam tone prasowania z dzisiaj z pran i nie wiem kiedy to ogarne jak mloda potrzebuje mojej uwagi bo jak wyjde z pokoju jak ona sie bawi to ona przestaje sie bawic i patrzy gdzie jestem.

poza tym gratki dla wszystkich 6!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

MONIMONI, EFA- gratki /MAMA/

MAKUC przyznaj ze czekasz na tesciuuufffke:pppppppppppppppp
 
dawidowe widzę, że podobną ilośc czasu spędziłyśmy dziś na zewnątrz :-) Cudna u nas była pogoda, błyskawicznie wszystko się zazielenia...
monimoni, Efa czy takie "maaamaaa" po przebudzeniu też się liczy? Bo mój Artek tak od kilku dni, ale ja nie wiem czy to się liczy czy nie?
emiliab a co to Twój Franek tak wcześnie zasypia? Artka idziemy kąpac w okolicach przed lub po "Na Wspólnej" ;-), zasypia około 21... myślałam, że to standard :-) Powodzenia w jutrzejszych porządkach :-)
mała mi zazdraszczam zakupów... ja dziś przymierzyłam 3 bluzki w Camieu i skapitulowałam... żadna się w cyckach nie zapięła. Pytanko, skąd masz takie czaderskie okularki dla Łukaszka?
Kania wczoraj moja kumpela szukała sposobu na wydłużenie doby, polecono jej wsiąśc w odrzutowiec, leciec na zachód i łapac czas ze stref czasowych ;-) Czemu Oliwka nie cyca?
Dziulka trzeba cofnąc Ctrl+z u mnie działa :-)

My dziś większośc dnia spędziliśmy na podwórku. Zaliczyliśmy dwa spacery jedne 1,5 godzinny i drugi 2,5 godzinny z wizytą w CH. Jakoś tak mi się smutno zrobiło, po nie zapięłam się w cyckach w ani jedną upatrzoną bluzkę... A inna sprawa, że dziś odkryłam, że moje cycki po wydarzeniach ostatnich miesięcy za chiny ludowe nie przejdą testu ołówkowego :-( Dupa no!
Dziulka co to za dietę stosowałaś? I jak długo? Dośc mam już tego tłuszczu, ja chce siebie odzyskac!!!
Mężuś właśnie skończył prasowanie i podlewa kwiatki, ja siedzę i odmaczam stopy przed pedikiurem- nie cierpię bawic się paznokciami, blee.
A tak w ogóle... czujecie święta? Ja nie mam natchnienia ani na porządki, ani na jakieś dekorowanie. Na drzwiach od kibla zawiesiłam królika z Rossmana i chyba styka. W niedzielę czeka nas podróż ponad 300 km. Jestem ciekawa jak Artek ją zniesie? Wreszcie odwiedzę rodzinne strony :-)
Zmykam, buziam wieczornie i życzę dobrej nocy :-)
 
Sugar moja na 18 na klan juz jest juz po kapielli i siedzie z butla kaszki jak zje to dokanczamy serial i wsadzam do łózeczka. I spi do 6 nawet oka nie otworzy. Niedopajam ani nie dokarmiam.
 
Roxannka życze dużo energii w przygotowaniach do chrztu i byś w końcu się wyspała:-)
nie dziękuje żeby nie zapeszyć ;-)
1)on ma awersję do tego typu wynalazków, poza tym pewnie od razu wyobraziłby sobie (ubzdurał) że będę wygladała jak niektóre "solarki" - spalone na machoń lasencje, popindalające w 20cm szpilkach i mini a'la pas na biodra:-ppo co stresować niepotrzebnie chłopaka?:-D

1) bom alter ego naszego szpiega to wiem:-Dja po ostatnim spotkaniu ze swoim fryzjerem też byłam zadowolona (mimo że przekonał mnie żeby nie farbować na tak ciemny brąz jak chciałam, bo co będzie jak mi się nie spodoba?odbarwianie robić?no i uległam;/), a teraz jak widzę te rudobrązowe kłaki to mnie szlag trafia!!!!!!!!!!


aha, jedyny jak na razie optymistyczny punkt dnia dzisiejszego to wycieczka we "wiadome miejsce" o 18ej:rofl2:
1) mi to raczej nie grozi, ale mój to chyba by nawet chciał :-D
1) to z ciebie taki mini szpieg ... i wszystko jasne ;-)a co do fryzjera, to ja zawsze tak mam, w salonie się ciesze a jak przeglądam sie w domu to nagle wszystko mi nie pasuje :confused2: teraz chciałam blond a ona mi zrobiła baleyag na moich i tak naprawde tylko troszke rozjaśniła mój kolor :dry:

szkoda że nie byłyśmy w tym samym miejscu bo ja też byłam o 18 tej :-D

i myślałam, że tylko ja tak ostrożnie chodze bo narazie byłam 2 razy na 5 min i raz na 6 ;-)
Kryzys z małzem zażegnany . Z ojcem oczywiscie nie:no:.
Nareszcie :-) Ciesze się że chociaż z mężem jest ok :tak:A co do taty to brak mi słów i wogóle w głowie mi się to nie mieście, ale przytulam mocno i mam nadzieje, że wszystko się jakoś ułoży.

Ida, a może tfu tfu qmpla ;-)
hehe może już masz w żłobku swojego zięcia :-D;-)

cass pewnie ,ze powinnas tez sie wybrac tam gdzie ida. od razu poczujesz sie lepiej :-)
ooo tak :tak:
ja nie weim co to za głupota, że kobiety muszą tak szybko do pracy po urodzeniu dziecka wracać!
ehh to jest właśnie Polska i polityka prorodzinna :-( powrót do pracy zanim dziecko dobrze jeszcze nie usiądzie wrrr... :wściekła/y:

rysia, wow :szok: piękny ogród a w ogrodzie piękna kobieta :tak:

aniawa, życze jeszcze 20 dni tej "choroby" :-p i super że krzesełko i wózek dotarły :biggrin2:

monimoni, efa gratki! widze że dzisiaj jakiś dzień nasze dzieciaczki miały na mówienie :biggrin2:
Patryk też dzisiaj powiedział swoje pierwsze "mama" ale nie było skierowane bezpośrednio do mnie bo on od kilku dni sobie tak ćwiczy "ma" i dzisiaj wkońcu sklecił "mama" :-D jeszcze przy kąpieli powiedział "baba", wogóle cały dzień coś dzisiaj gadał, chyba bedzie gadułka jak mama bo ja już jak miałam roczek to potrafiłam wyrazy w zdania układać podobno :laugh2:

Ja już po lekarzu zwolnienie do poniedziałku, ale jajca lekarka stwierdziła u mnie ostre zapalenie gardła, napisała antybiotyk i że mam leżeć:szok:, no i teraz nie wiem co mam robić dać to zwolnienie czy nie, bo ja w domu to w taką pogodę raczej nie usiedzę.:wściekła/y:
a twój pracodawca bedzie jakoś sprawdzal czy ty siedzisz w domu czy nie ?

Aga pełza do przodu!!!!!!!!!!!!! musiałam się pochwalić. aaa no monimoni oczywiście nawet nie pogratulowałam więc gratuluję :-)
no to brawo dla Agusi :-)
Wczoraj byłam z przyszłą chrzestną Laury u spowiedzi, także to już z głowy. Jeszcze trzeba wymyślić menu na chrzciny i wykonać, posprzątać chałupę. Może ktoś chętny do pomocy?
My idziemy jutro już wszystkie dokumenty złożyć do kancelarii, menu robią moja mama z teściową, a mi zostaje najgorsze czyli sprzątanie :confused2: Jak znajdziesz kogoś do pomocy to podeślij i do mnie ;-)

mój już śpi. KROMA ja lubię książki, ale nie polecę nic, MAKUC ja czytam takie raczej babskie czytadła, nic ambitnego.
to tak jak ja, kiedyś miałam faze na coś poważniejszego naczytałam się Grzesiuka, a teraz jakoś tak wole lekko i przyjemnie ;-)

no to skoro czytamy ten sam rodzaj to może jednak sobie polecajmy:)))
to ja polecam książki Lesly Lokko, najnowsza teraz to "Gorzka czekolada" a moja ulubiona to "Świat u stóp" :cool2:

Kania
, przykro mi z powodu piersi, ja niestety nie pomoge bo to dopiero przede mną :-(

mała_mi, zdrówka zycze i powodzenia na jazdach :tak:'


My dzisiaj troche spacerowaliśmy w pieknym słoneczku, a jak synek przysnął to usiadłam na ławce w parku i poczytałam książke :-) było tak przyjemnie że nawet zapomniałam że w nocy spałam tylko 2 godz. :cool:
Trzymajcie kciuki za dzisiejszą noc bo jak bedzie taka sama to chyba wyjde i nie wróce :-(

edit: jeszcze zapomniałam się pochwalić że dzisiaj mieliśmy pierwszy wyjście w spacerówce:-)
 
sugar Franek prawie od urodzenia tak zasypia:tak:. Nic na to nie poradzę,że pada ze zmęczenia. Za to rano o 6 juz nie śpi. A Dziulka stosowała dietę kopenhaską.

A co do zakupów,to jutro wybieram się do naszego gorzowskiego centrum handlowego,ale z zamiarem kupna czegoś dla dzieci.

Idę spać.
Buziole i...może do jutra;-)
 
SUGAR to dieta kopenhaska trwa 13 dni. ja stosowalam w sumie 19 dni bo po pierwszym tygodniu na weekend sie zlamalam -co pisalam juz- bo szampana mi sie zachcialo. jest rygorystyczna ale skuteczna. jak widzialas fotke ktoras moja poprzednia a obecna to jest roznica 10 kilo polecialo. obcisle spodnie nagle na mnie zawisly:)) ogolnie brzuch flak po ciazy zniknal. po wielkanocy wroce spowrotem na ta diete mimo ze pisza ze trzeba odczekac dwa lata! dupa!!! przy tej diecie ja nie jem nigdy szpinaku bo go nienawidze a mieso zamiast wolwoego to drobiowe. zaraz podesle ci linka. posilkow nie przygotowujesz caly dzien.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry