reklama

Październikowe Mamy 2010

mi tez troche energii bo moj jak usnal o 21 to o 2.30 picie o 24 mleko o 2 przytulenie o 3 mleko o 5 picie o 6 pobudka....
masakra! kiedy on z tego wyrosnie... zaskakuje mnie bo skoro o 21 wypil 120 mleka i 180 kaszki to chyba o 24 juz nie byl az tak glodny? ale wciasgnal i tak 150 a o 3 180 :| klucha z niego wyrosnie... w nocy je zamiast w dzien wiecej/
 
reklama
DAWIDOWE: trafne spostrzeżenie z tą kaszką :)
DOBRANOCKA: zagłosowane:*

ja w końcu mam chwilę na BB. Od wczoraj mam taki zamot, że nie wyrabiam na zakrętach. Alutek maruda, ja kupiłam nowego laptopa, więc 3/4 czasu zajmuje mi przenoszenie na niego starych plikow i przy okazji ich segregowanie, w między czasi dogaduję się co do stażu tlumaczeniowego i nowych zajęć z niemieckiego plus robimy mega przemeblowanie w mieszkaniu. I gdzie tu czas na przyjemności? :cool2: ok nie ględze tylko spadam nadrabiać forum.
P.S. u nas właśnie się na mega burzę zbiera. Aż czarno na dworze się zrobiło.
 
Ostatnia edycja:
mlody spi o 11.20...... az sprawdzalam czy ma goraczke. czy zyje itp. ale chyba ok.... jakis zmulony dzisiaj.
gdyby codziennie mial jedna taka drzemke posr... bym sie ze szczescia:d posprzatalam robie obiad, wypisalam faktury, wzielam prysznic, bede zaraz prasowac. nie wiadomo co z czasem robic!:-D:szok:
 
Jestem, żyję chyba najgorsze za nami. Mała wczoraj dostała antybiotyk i dzisiaj gorączki juz nie ma. Nie wiem czy to zasługa antybiotyku czy faktycznie trzydniówka bo wysypka dzisiaj też się pojawiła. Antybiotyk ma brać nadal bo ma paskudny zielony katar, przez co nie chce jeść, ale humor juz jej wrócił. Kamień spadł mi z serca. Nie jest jeszcze dobrze zupełnie ale jest o niebo lepiej niż było. Maja jest strasznie zmęczona i dużo śpi teraz chociaż często się budzi przez ten katar.
Zuzka w końcu nie pojechała na wieś i została ze mną bo jeszcze bardzo kaszle, więc jutro ją zawieziemy.
Ech.. wykończona jestem tym wszystkim ale na szczęście widzę już światełko w tunelu, dobrze że majówka wolna, może zdążę odetchnąć przed pracą.

Najserdeczniejsze życzonka dla wszystkich świętujących dzieciaczków.

Nie zdążyłam Was nadrobić niestety, może wieczorem się uda.
 
Witam popołudniowo

Praca zakończona, między czasie byłam z Oliwką u lekarza.
Rano zaczęła kaszleć, kichać, stwierdziłam że pójdę niech ją osłucha, niby czysto wszędzie, że podobno od kataru.
Kaszle paskudnie a jak wyszłam z nią do lekarza oczy momentalnie zmienione, załzawione, z noska się leje wracając obskoczyłam aptekę bo dostała jakiś syropki i krople do nosa.
Do zabaw dzis nie chętna, smutna, płacząca, teraz śpi bidulka ledwo co oddycha.
Położyłam ją wyżej, żeby mogła swobodniej oddychać ale słyszę jak jej ciężko :-(

Madlein, Aniołek wielkie gratki suwaczkowe dla Was i Waszych Słoneczek.
Kroma możliwe że więcej rośnie na raz, bo dziąsła i na górze i na dole ma rozpulchnione bardzo.
A z tą laktacją bardzo się cieszę że tak szybko się to skończyło :-)
Dziulka piszę ponownie super że chrzciny się udały i miło spędziłaś ten czas z gośćmi.
Kasis trzymam kciuki, dasz radę :-)
Emiliab współczuję nocki, ja też smaruję częściej, czopka na noc daję jak jest taka płacząca i niespokojna.
Strip moja 2-3 dziennie robi, a dużo Wojtuś na brzuchu leży?
Cass cieszę się, że najgorsze już za wami, teraz już będzie lepiej - zdrówka życzę Majusi.
 
wojtek na brzusiu prawie caly dzien i w pionie wiec mysle, ze to nie to. jak mu nogi docisne robi kupke bez problemu. ale sam to przez te dwa tyg ze 4 razy jak juz pisalam... moze kaszka go zatyka troche? ale raz taka gesta plasteline sam zrobil czy dwa razy a ostatnio po 3 dniach jak nie robil i z neigo wycisnelam to duzo rzadsza wiec o co kaman?
 
Strip może się przyzwyczaił że z niego wyciskasz i zrobił się leniuszek :-) mojej bratowej syn też przez 2-3 dni nie robi kup, poleciłam jej wodę koperkową. Nasza też miała problemy na początku ale teraz się wszystko unormowało. Spróbuj wodę ciepłą dać z rana jak tylko się obudzi.
 
ja po spacerze i nogi bolą.
Aniołek, Madlein gratuluje suwaczków :)
Dobranocka- 21 książek, a mój mąż myślał że ja oszalałam z książkami
Ida- właśnie w starostwach mają więcej chyba na to kasy, albo lepiej nią dysponują niż miasta i gminy. Ale z podpunktem 2 też bym oszalała :) i możliwe że obyczajówki ja jej nie czytałam i mi się kojarzyła z romansami i dramatami. A niuńka złota dziewczyna oby tak dalej spała :)
emilia- ja czytałam tylko że jak się więcej da to dziecko może smak stracić i czucie w języku.
 
reklama
Ale akcja! Dobrze że kupiłam wczoraj Ibuprofen... Takiego wycia świat nie słyszał: Justyna lała mi się przez ręce, była rozpalona, cała aż sina od płaczu, krztusiła się co chwila nie mogąc tchu złapać, dostała czopka, tuliłam ją jeszcze kwadrans próbując uspokoić wszelkimi sposobami. Po kwadransie położyłam ją wykończoną do łóżeczka, by trochę ochłonęła. Leżała i patrzyla w punkt, prawie godzinę. Myślałam że śpi.. Od dwóch dni prawie nie je, raz śmieje się zadowolona, a raz takie sceny jak dzisiaj. Niech te zęby już wyjdą, prooooszę!

Cass, super że się poprawia! Byle do przodu kochana, wytrzymasz. Dzielna jesteś.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry