reklama

Październikowe Mamy 2010

hej

melduję ,że żyję , ale co to za zycie .... jak do poniedziałku zostalo kilka dni :-( buuuuu

monimoni,e-lona gratuluję suwaczków.

malutka widzę ,ze w pn czeka nas obie wieeeeelki dzien (bo tez wracasz do pracy).

alicja współczuję tych remontowych nieprzyjemnosci - ja nie cierpię remontów i najchetniej wtedy uciekam gdzie pieprz rosnie.

U nas wszystko ok , tylko smutno. Staram się jakos nacieszyć Dorianem na zapas (jakby się dało:-(). Dobrze ,ze pogoda cudna to spedzamy cale dnie na polku.
Wczoraj mialam zebranie w szkole u starszego i musialam zgłosić ,ze Miki będzie od wrzesnia chodzil do szkoly tu na osiedlu gdzie mieszkamy (wreszcie koniec z długimi dojazdami):-).
Co poza tym? Hmmm - a! juz wiem. Przedwczoraj Dorian sam wstał w łóżeczku :-)
Chwycił się szczebelków jak siedział i pyk do góry. Dobrze ,ze bylismy przy tym , bo nie obniżylam jeszcze legowiska:szok:.

Nie dam rady teraz nadrobic tego co pisalyscie i tym samym odpisac kazdej z Was :-( Przepraszam. Tęsknię jednak za Wami bardzo bardzo!!!!
 
reklama
właśnie byłam u sąsiadki - robią na dwie ekipy coby przyspieszyć. No i siedzi babcia i płacze :-( dwa tygodnie temu założyła sobie nowe kafelki i jej teraz pół ściany skuli...jeju aż coś człowieka trafia :/

Dorisku ja nienawidze kurzu, nienawidze remontów, a najbardziej nienawidze robotników :/ ja nie wiem jak to jest że jak facet zakłada robocze ubranie i jest w stadzie to sie w troglodytę zamienia :/ ale niestety nie mam gdzie uciec...buuu...
 
No, masakra. Na jej miejscu zażądałabym zwrotu kosztów. Zresztą co to za różnica czy nowe czy stare. Kasę trzeba będzie wydać po czymś takim.
Doris i jak się czujesz? Dociera to do Ciebie?? Ja tak sobie mówię w pn do roboty ale jakoś chyba jeszcze to do mnie nie dociera. Buuuu. Pewnie w niedzielę będę siedziała i wyła. Dobrze że małego już zaprowadzam do żłobka to chociaż wiem że z tego powodu ryczeć nie będę. Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
A co do Dorianka to niezły kaskader. Mój Bartek jeszcze sam nie bardzo siedzi nawet. Ale się nie stresuję, przyjdzie czas to usiądzie.
 
Dzień dobry, dołka dzień drugi, piffko nie pomogło, praca wreeee od rana a Oliwka miała aż 30 minut drzemki, o 2 w nocy pobudka ja jej smoka a ona przyssała się do mojej ręki jakby nie jadła tydzień, ze 180 ml zjadła 110 i zasnęła. Wczoraj w dzień mało zjadła to sobie w nocy odbiła, aaa moja dziś wyciągła szczebelek od łóżeczka :-/ zmykam i miłego dzionka Wam życzę.

Monimoni,E-lona, Moriam gratulacje z okazji suwaczkowego święta !!!
Happybeti tulę mocno, mam nadzieję że znajdzie się jakiś złoty środek na waszą rozłąkę.
Sariska, Emiliab fajnie, że przytulanko było :-)
Makuc, Natolin ale Wam fajnie, też bym się tak pobyczyła w wyrku :-)
Aniawa kciuki mocno zaciśnięte :-)
Malutka super, Bartusiowi żłobek służy :-)
Ala współczuję tych huków.
Monimoni gratuluję przeprowadzki :-)
Cass zdrówka życzę Majeczce, a co do nocek to u nas też pobudki nocne na jedzenie, dziś 2 w nocy histeria, wczoraj spokój a przed wczoraj jak dziś tyle że o 3...
Doris super, że Dorian już sam wstaje, trzymam mocno kciuki za Twój powrót do pracy, nie martw się będzie dobrze :-) musi być !!!
 
Ostatnia edycja:
witam
aniaw ja trzymam
joli- to już trzy, będzie chrupał, gryzł i mielił, będzie miał czym,
ida, emilia- oby passa dopisała z kasą, oby lepiej było,
kania- taki los matek, dzieci marudzą, my już zmęczone, ale wiem jedno, że zraz to minie bobkom przejdzie.
happy- nauczy się spać, moje żadne z dzieci nie przesypiało całej nocy, a Arek do tej pory jeszcze się budzi i jęczy w nocy, tylko rzadziej, bo Olka to tak z 5 razy, i jak miała koło roku to coraz mniej się budziła a teraz to już w ogóle,
malutka- jakiego ma towarzysza bąbelek kochany. W sumie młody się zaaklimatyzował i dobrze :)
cass-
oby nie jakieś choróbsko, mała rośnie to jej się chce jeść, moja Olka tak się budziła a teraz je za trzech, mała ma taki apetyt :)
alicja- ja tez nie nawiedzę remontów, ostatnio tydzień mi robili sufit w łazience bo nas zalali, szłu myślałam że dostanę, więc cie rozumiem

monimoni-gratki, elona i moriam- dla was też gratulacje


a mój młody nie ma gorączki zaczął się koncert, ma więcej siły i już mamie dokazuje, ryczał wczoraj z godzinę i zasypiał i wybudzał się i ryczał, aż padł. Ja już uodporniona na te płacze, ale co sobie myślą sąsiedzi.
Ja coś zjadłam i mnie czyści.
 
Ostatnia edycja:
Alicja,no,to współczuje....u nas kiedys ciekł kran w łazience.Przyszli panowie przysłani przez administrację,rozkuli pół ściany,aby stwierdzic,że to nie rura,tylko uszczelka poszła:wściekła/y:- oczywiście mowy nie było o przywróceniu stanu poprzedniego!!!!
Kroma,no,właśnie moi synowie nie przespali nocki do roku co najmniej,więc obawiam się,ze i Amelka w ich ślady pójdzie:baffled:
Joli,gratki trzeciego ząbka u Gabi:-)
Cass,Majeczce oby przeszło :***
Doris,bidulko...ja tez bym doła jak Rów Mariański miała,jakbym swoje dziecko musiała dla pracy opuścic choć na parę godzin...fakt,czasem mam jej dość,jak marudzi o nie wiadomo co,ale wolę juz to...tulam...:***
A ja siedziałam i czekałam ,aż Niunia wstanie po porannej drzemce i właśnie ta chwila nadejszła;).Więc ubieramy sie,kaszka i na spacerek:)))
 
reklama
Miłosz ucina sobie poranną drzemkę a ja witam się z Wami z nad kubka pysznej kawy:-)Jutro cały dzień na uczelni-a ja w ogóle nie jestem przygotowana....brrrr,dzisiaj miałam plany się pouczyć,niestety babcia mi się rozchorowała i nie przyjedzie do Milutka więc plany trzeba zmienić...zamiast książek będzie dłuuuugi spacer;-):-)
E-lona,Monimoni gratulacje suwaczkowe a dla Laurki i Lenki wszystkiego NAJLEPSZEGO:-)
Malutka super że Bartuś zaklimatyzował się w żłobku...dzięki temu powrót do pracy napewno będzie łatwiejszy:-)
Doris życzę jak najłagodniejszego powrotu do pracy...dobrze będzie:-)A Doriankowi gratuluje pierwszego "stania" na nóżkach:-)
Emiliab,Sarisa przytualcie się i przytulacie...hihi czyżby planujecie kolejne małe "przytulanki"??:-)
Beti przytulam...oby rozłąka z mężem szybciutko minęła i byście znowu byli razem:-)
Alicja życzę Ci oby remont szybko się skończył:-)

A co do spania to Miłosz też nie przespał jeszcze nigdy całej nocy...zawsze są jakieś pobudki (raz dłuższe,raz krótsze)ale są:tak:

Miłego dnia:-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry