:-)Dzień dobry- dzis pospałyśmy ładnie,bo do 5.20:-)

i to bez cycania- tylko dopiero rano troszkę,wię widzę światełko w tunelu i bardzo możliwe,że może już niedługo przekażę etat szpiega nr 2 komuś innemu;-)

.Aaaaa,właśnie! wczoraj najpierw nie napisałam od razu,bo jakos nie miałam weny do pisania,a wieczorem mi umknęło- tak mnie wychwalacie,a to wcale nie moja zasługa.To
Nat jest najlepszym szpiegiem i zawsze poprawia moje gapiostwo i niedociągnięcia



,no i ona mnie "szpiegostwem"zaraziła",więc te wszystkie dzięki to jej się należą przede wszystkim



:-).
A propos zarażania,to
daaa,nie obwiniaj się- wirus to wirus,zrobiłaś,co mogłaś ,aby malutką uchronić .No,niestety,nie jesteśmy w stanie uchronić swoich dzieci przed wszystkim.Pilnuj noska,żeby był zawsze wyczyszczony,to nie powinno byc komplikacji,zobaczysz,będzie dobrze

.Zdrówka dla Was i Darii.:***
Cass,jak Majeczka? :***
Strip,idź do lekarza,możesz miec coś złamane:-(.Może przynajmniej leki jakies porządne przeciwbólowe dostaniesz,bo nie sądze,żeby Ci Twoją chudą w gips wsadził;-).Sorry,wiem,że Cie boli i nie do żartów Ci teraz...:***
E-lona ,pewnie instalacja elektryczna nie taka...na wsi właśnie miałam ten sam problem,potrzebny był prąd na 300 v z kawałkiem i musiałam bojler zamontować.A że mieszkanie było w takim starym,18-wiecznym dworku i instalacja jeszcze chyba przedwojenna,to musiałam jeszcze bardzo pilnowac,żeby np. pralki czy odkurzacza nie włączyć,jak bojler był włączony,bo zaraz mi korki wywalało,a skrzynka była na dole w hallu i musiałam dobijac sie do sąsiada,żeby otworzył i żebym mogła włączyć...no,masakra...

.Myslałam,że może już są na rynku te termy lepsze,na 230v...
Ida,dzięki za pamięć

:***.Prawde mówiąc,to mój M. wcale nawet nie udaje,że się trzyma- juz tydzień przed wyjazdem zaczyna jęczeć,jak bardzo mu się nie chce.A jeszcze teraz,jak Amelka z dnia na dzień fajniejsza,to juz w ogóle mu ciężko się od niej oderwać...No,ale cóż zrobic,z czegoś żyć trzeba...jeszcze jakbym ja miała pracę,to co innego,może mógłby sobie pozwolić,żeby tu,na miejscu cos zaczynać,ale jest jak jest i na razie musimy sie przemęczyc...ale kombinujemy cały czas,co zrobic,zeby juz być razem normalnie....
W ogóle dzięki wszystkim za kciuki i fluidki,magiczne kciuki z BB zawsze działają

.
Dziś siódemeczka na suwaczku u
Majeczki
Madziks,jeśli czasem do nas tu zaglądasz,duzo siły i zdrówka dla Was :***