Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.


ooo właśnie doczytałam że Sariske i Aniawe również wkurzają mężowie (a więc im też w prezencie proszę dać w łeb od Rysi).Niech się te chłopy opamiętają bo oni chyba nie zdają sobie sprawy jakie mają skarby w domu!!!!

1) ciekawe skąd ja to znam?Ida padłam "przelatywana" hahaha. A jesli chodzi o mojego to niewiem czy cosik się będzie działo, bo jak sobie o nim myślę to jakaś złość mnie ogarnia.
oj to chyba tyle i zastanawiam się czy tylko ja nie umiem się dogadać z własną mama???buuuuuuuuuuuu
to jeden z głównych powodów naszego "poszczenia" (a potem narzekam...):-(no, o właśnie ta sama bajkaSARISA: uwierz, że nie tylko Ty tak masz. Ja lubię przebywać ze swoją mamą ale nie dłużej niż 3hbo zaraz jakieś dziwne sytuacje się pojawiają [szczególnie jeżeli chodzi o "rady" związane z opieką nad Alicją] i spięcie gotowe.
zawsze mam ten sam dylemat - zaszalałby człowiek, ale moje włosy odrastają w takim tempie że "szok"...sheeney szkoda ,ze jesteś tak niezadowolona z fryzury. Ja tez chciałabym cos ze swoimi zrobic , ale albo trafiam na fryzjerów , którzy mi odradzaja zmiany , albo sama mam dylemat czy potem nie bedę żałowac. Niby włosy odrastają ale ile to trwa....
mogę ci swoją wypożyczać:-)tylko, że spineczek to u niej możesz nawsadzać co najwyżej wzdłuż dekoltu bodziaka, a'la naszyjniczekmakuc tylko nie gwarantuje zwrotu. Wiesz ja mam 2 synów , a córeczka by mi bardzo pasowała: te sukieneczki, spineczki , laleczki - ahhhh
.
bo na główce tylko czapusie się trzymają i to te zawiązywane
no to słuchaj tego: już kilka razy jak jadłam rano kanapki to musiałam dać młodej polizać chlebka chociaż, ale wczoraj rano w ogóle nie dawała mi jeść!!! musiałam "wygryźć" z kanapki serek i kiełbaske i trzymać jej chlebek z masełkiem do ciamkania!!! w międzyczasie coś tam podgryzałam no i ... kanapka sie skończyła, a młoda w taki RRRYYYYYYYYYYYYYKKKKKKKKKKK wpadła że ja padłam....Czy wasze dzieci też nie pozwalają wam zjeść jakiegokolwiek posiłku? Miałam pecha jeść obiad w porze butli Wojtusia. Najpierw, na widok mojego talerza rozdarł się, że chce jeść. Później łaskawie, prawie na siłę wypił trochę mleka i znowu wył do zawartości talerza. Nie dało się mu nie dać, chociaż pieczeń po wczorajszych rewolucjach żołądkowo-jelitowych, nie była najlepszym pomysłem. Dawałam mu kawałki, bez pogryzienia czy innego rozdrobnienia i radził sobie jakby miał komplet zębówZawsze rwał się do naszego jedzenia, ale pierwszy raz odwalił taką akcję.






3) a najbardziej mnie ucieszyło że w końcu coś będzie sie prostować z praca twojego A.! wiem jak to jest jak facet przyłazi do domu tak wyprany że ...szkoda słów. 1)coraz bardziej załuję ze mam pralke z wsadem od górya tak przy okazji, Patryk też z zafascynowaniem ogląda program pod tytułem "pranie + wirowanie" ;-)
(...)bo on je butle tak samo chętnie jak cyca
(...)a teraz taki troche kościotrupek jestem i zamiast się cieszyć że wszyscy mnie tak chwalą że super wyglądam to ja się martwie bo jak ja musiałam kiedyś wyglądać skoro tak mi gadają


1)bo jestes oszustka!!!Czyżby Amelka pogniewała się,że tytuł Miss Al-kaidy przypadł w udziale Ince i postanowiła na złość mamie być grzeczna,coby mama na oszustkę wyszła???!
Idy Wieczornej nie było...:-(mam tylko nadzieję,że dobrze się bawiła,niekoniecznie w szałasie;-).


za to moja udowodniła wam naocznie, a mi udowadnia stale że ten tytuł jej przysługuje w pełni... wczoraj odwiedziła nas kuzynka męża z Kubusiem (moim przyszłym chrześniakiem) półtora miesiaca młodzsym od Inki. no i nie mogła wytrzymać jak ja musiałam ciągle córcię przekładać, "samolocić", zabawiać, "hopsasać" itd itp... a Kubuś tylko siedział i sie lekko usmiechał "zobacz mamo jakiego kochanego syncia masz" - nie muszę pisać że szlag mnie trafiał z zazdrosci
no i tuli sie do Asi jak opętany, amoja od razu ma "odpych" i mine "uspokój się matka"...
i nie, nie bawiłam sie świetnie jak mnie nie było... świetnie to sie ostatnio w poniedziałek bawiłam... a mówią że jaki początek tygodnia taki cały tydzień, kłamcy
dołączam, pobudka przed 6 i ani myśli żeby spać... pierwszy raz taki numer strzeliła!!!kocha mnie, nie ma co....Nie ma jak to w dzień mamy pobudka o 5tej, to mi dzieci niespodziankę zrobiły
wiesz że dopiero ty mi to uświadomiłaś?!?!?! i jakos smutno mi sie zrobiło...no i dzisiaj nasz pierwszy dzien MATKI w zyciu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
strasznie współczuje... od razu mi sie mój Kubuś przypomniał...:-U nas smutaski. Piesek nam się strasznie pochorował i trzeba go uśpić. Wczoraj jak mąż pojechał do wet. to już chcial od razu go usypiać, ale mąż nie dałPrzywiózł go jeszcze do domu. Ale się psina męczy i chyba dzisiaj już niestety od nas odejdzie.
UDUŚ!!!a ja musze triadę na mojego D. napisać. Skubany nie poszedł dzisiaj do pracy, bo na uczelni miał sie pojawić i co? na uczelnie tez nie idzie i nawet palcem nie kiwnie, żeby mi w opiece nad Małą pomóc a dodatkowo jeszcze jojczy, bo ciągle cos mu nie pasuje. zostawilam mu na chwilę Alutkę i poszlam sobie kawę zrobić to po 2 min. usłyszalam, że on chce spać i żebym ją wzięła. A ja że niby to co? tyran jestem i snu ani chwili dla siebie nie potrzebuję?mam ochote go udusić... życie.









to zrób prezent sobie i się "rozchoruj";-);-);-)EFA: pomysł idealny :* kurcze przypomniało mi się, że dzisiaj "w odwiedziny" do teściowej idziemy (taki prezent zażyczyła sobie na dzień mamy) :/



dorisku, a czy twój men to naprawdę jakis mister świata jest? pytam , bo może sam powinien w lustro spojrzec i podziekować Allahowi że z nim jesteśRano jeszcze pokłóciłam się z moim chłopem. Wyskoczył na mnie ,ze mu spodni nie wyprałam. Od słowa do słowa i afera. Cholera jasna wczoraj przyszłam z pracy o 15-tej . Maluszek nie odstępował mnie już na krok, ale jakims cudem obiad zrobiłam. Potem pozbierałam pranie z balkonu. Na 18-tą jechałam do klientki , do domu kąpać malego, nakarmić, położyc spać , potem na małe zakupy i padłam ! A on mi jakieś wyrzuty ,ze mu spodni nie wyprałam :-( . Powiedziałam ,ze jak mu nie pasuje to może się wyprowadzic . On do mnie , zebym go spakowała . Potem coś jeszcze rzucił ,ze mam się popatrzec w lustro .... i w ogóle jest mi zle :-(.
Przepraszam za moje żale , ale musiałam się wygadać.
wiesz, z reguły jest tak że facet jak ma prześliczna żonę w domu to już czuje się taki "bóg-wie-kto" że nagle czuje przymus wyrywania każdej naokoło- na zasadzie "patrzcie jaki jestem zaj.bisty maczo" - i to nie tylko twoja historia do tego pasuje... tak miała moja ciocia... no faceci to są gnidy - nie potrafią docenic tego co mają pod nosem!!! dawaj na randole ze mną!!! juz ja ci podniosę samoocenę





nie rozumiem... że kasa? ja jestem juz łohohoho na wychowawczym...Emis ja od 1 czerwca bede na wychowawczym i niewiem czy się cieszyć?


, a w drodze powrotnej zabiorę Misialinkę i nic to ,ze spineczek nie nosi . Zostaje jescze cała masa innych babskich atrakcji. Ja jak moja siostrzenica byla malutka ,wzięłam ja na zakupy i super bylo jej kupowac te sukieneczki i błyskotki. Oczywiscie jak prawdziwa kobietka upatrzyła tez sobie torebkę .... takze juz zazdroszczę tego co z córciami związane.a co do jedzenia madziula jak widzi ze co sjemy i chce to robi takie maslane oczy, dostaje chrupa w lapke i zadowolniona jest
uciekam bo to juz poludnie jest


