reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Roxannka pogratuluj Patryczkowi ząbka:-)
aniawa śliczny avatarek:tak:
ladygab twój też niezły;-)


Co do buntu dwulatka(czy trzylatka), to dla mnie jeszcze gorszy był bunt sześciolatka,który zaczął się u Kuby po 5 urodzinach:no:.

Franek śpi. Myślałam,że uda mi się go przetrzymać,żeby jutro nie obudził się orzed 6. Niestety,po 18 padł,więc znowu się nie wyśpię,buuuuuuu.
Jutro jeszcze idę na ślub mojego dyrektora.Idę sama,bo z całą ferajną to nie bardzo mi pasowało(mężowi zresztą też nie;-)).
 
kroma, współczuje tego buntu dwulatka, ja to sobie tego nie wyobrażam wogóle :no: jak widze jak mojej koleżanki córeczka to przechodzi to mi się włos na głowie jeży, jakas masakra :eek:

dawidowe, oczywiście że tęskniłam :tak: ale wiem że ty kobieta pracująca jesteś więc cierpliwie czekam aż znajdziesz dla nas troszke czasu ;-)

aniawa, fajny awatarek :-)


Patryk był tak wymęczony tym zębolkiem że jak go położyłam spać o 15 to obudził się dopiero jak mój M. wrócił do domu po 17 :szok: nie pamiętam kiedy i czy wogóle kiedyś tyle spał w dzień :no: Nagraliśmy filmik jak mu stukam w tego ząbka łyżeczką coby na pamiątke było :-) moja mama mówi że to taki spóźniony prezent na dzień mamy :-D

a no i dzisiaj wkońcu obniżyliśmy łóżeczko, ciekawe czy bedzie zdziwiony jak się obudzi że jest tak nisko hehe
 
Emilia to super prezent dostałaś. Pewnie za jakis czas i ja sie doczekam takich własnoręcznie robionych dzieł.
Rysia udanej zabawy.

Zappomnialam napisac, ze kupilismy przed wyjazdem nosidło. Odebralismy osobiscie w Gdańsku :tak: Taki wynalazek to super sprawa. Dzięki temu mozemy spokojnie chodzic do muzeum i w inne miejsca gdzie wózkiem się nie da.
A wczoraj moj maz spiekl sie na raczka. Nie wiem jak to zrobil, bo ja nadal bladzioch, a przeciez w sumie w te same miejsca chodzimy i w tym samym czasie.
Nie wem czy ogladacie dd tvn, ale o Ogrodziencu mowia co jakis czas, a ja mieszkam wlasnie niedaleko. :-)
Pochwalę się jeszcze, ze dzisiaj zdjęcie mojego przedszkolaka jest w gazecie
witam w klubie, ja tez blisko:)))
jeszcze raz dzięki za 'dobre słowo'. Nie lubię się zalić, bo wiem ,ze są ludzie z innymi gorszymi i poważniejszymi problemami. Jak to mówią : nigdy nie moze byc tak źle , żeby nie mogło byc jeszcze gorzej. Takze doceniam ,ze mam zdrowe , piekne dzieci , ze sama tez jestem zdrowa , ze mam co jesc i gdzie spac ... no i czym jeździc ;-). reszta (czyt. małż) się nie liczy :-D

Alicja zarabiste ;-)... brakuje jeszcze żeby na tych kolanach na szmacie jechał , a w ręce obok karty jeszcze kwiaty trzymał :-D
i to sie nazywa 100% baba!!!!!!!!!!!!:)))

witam wireczornie i... pieke ciasto z jablkami na jutrzejsze urodziny mamy i niedzielne imieniny-zezremy w srodku czyli w sobote:))) do tego dwa rozowe szampany sie chlodza:)))))))))))))))))) a ja wciagam desperadoska:)))))))

moja Leane z okazji 8 mcy "wypuscila" na wolnosc drugiego zebusia:)))) druga jedynka dolne sie przebila -ledwo ledwo ale sie przebila i jest ostra jak zyleta.
a wieczorem postanowilam sprawdzic jej prawdziwe oblicze- polozylam na brzuszku na plytkach pcv i czekalam co zrobi-chciala zapierdzielac za kotem biegusiem ale nei wiedziala jak wiec sie denerwowala-wiem juz jak sie wkurza hahah, poplakal sie ze zlosci (jak mamusia:p) ale nie dalam za wygrana-chcesz do kota to zapierdzielaj! zaczyna kombinowac jak tu ruszyc z miejsca :pp
po poludniu tzn po 16h wyciagnelam meza na spacer. nie chcial isc na poczatku bo uslyszal ze musze wejsc do sklepu po skladniki na ciasto. powiedzialam ze ma zbierac dupsko z wersalki i to juz bo ja go wykorzystam do ostatniej kropli potu zanim pojde do pracy i ze mam dosc samotnych spacerow!zebral sie i poszedl.
dzionek mialam nieziemski: napadlo mnei na wieeelkie sprzatanie, zmiane poscieli, spacer do poludnia walnelam czego zazwyczaj nei robie, a po poludniu jak sprzatalam to Leane bawila sie z tatusiem.
maz oczywiscie nawet nei zapytal czy pomoc ale tez nei robie zarzutu bo zabawial dziecine nasza.

dostalam potwierdzenie poza tym ze moja dyra dostala moj list z prosba o przeniesienie. postanowilam ze jak sie nei zgodzi to skladam cv do marketu kolo mnie w oczekiwaniu na lepsza prace , i chocbym na kasie miala rypac to bede bo blisko domu a jak trafie lepsza robote to wtedy odejde od razu.


przy okazji powiedzialam mezowi ze jak ja pojde do pracy a on bedzie z Leane zanim znajdziemy nianie to nie chce slyszec ze nie byl na spacerze albo ze nie umyl talerza po obiedzie czy sniadaniu bo dzieckiem sie zajmowal bo jak takie cos uslysze to jak mu przywale w leb czyms ciezkim to mu z karku spadnie.

poniewaz moj chlop jest dosc madry rozmawialam z nim na temat problemu STRIP- zaraz napisze na odpowiednim watku.


halooooooooooo!! ja przyszlam to nikt nie pisze buuuuuuuu i desperadoska nikt mi nie pomaga pic buuuuuuuu
 
Ostatnia edycja:
Dziula, może nie despkiem ale grzańcem z miodem z wareczki się z tobą stukam:-Da potem aspiryna i modły żeby do rana przeszło bo inaczej panele znowu będą czekać na nas w sklepie do bozia wie kiedy...
 
Witam miłe panie ;-);-)

Po pierwsze: Daria dziękuje za środowe życzenia z okazji siódemeczki :-):-)

Po drugie: Miałam wrócić na stałe na forum i co... doopa :confused2::confused2: Nadal walczę z moimi studiami :confused2::confused2: Napisałam już jedną pracę, jeszcze tylko poprawki, drukowanie i 8 się bronię :sorry::sorry: Za to na drugim kierunku jeszcze trochę mi zostało - 20 stron pracy, jeden egzamin plus nauka na egzamin dyplomowy... Miałam wszystko pozałatwiać i pozaliczać w ubiegłym tyg i co? Też doopa :confused2::confused2: Młoda nagle nauczyła się raczkować, klęczeć i wstawać :sorry::sorry: Więc całymi dniami jestem zajęta pilnowaniem mojej małej adhd :sorry::sorry:

Po trzecie: Za tydzień powinnam mieć już pierwszą pracę w dziekanacie, drugą zatwierdzoną przez promotorkę, zdany egzamin i tylko nauka do egzaminu dyplomowego czeka :-p:-p Tak, więc po raz kolejny OBIECUJĘ, że wracam na BB, aby stać się pełnoprawną członkinią BB-AA, a nie tylko intruzem :-p:-p

Mam jeszcze pytanko :-p Była może któraś z was na tych warsztatach?? Aktywnemamy.pl My się wybieramy i zastanawiam się, czy warto.

Spadam otworzyć Gingersa i pisać pracę :tak:
 
Ostatnia edycja:
po pifffkowaniu kumpela wyszła a ja myślałam że wejdę na forum i będę miała z kim wypić pozostałości desperadosika a tu pustki...:-(no nic w takim razie i ja uciekam życząc wszystkim dobrej nocy:-)

Edit:
Roxannka gratki zębulkowe dla Patryka:-)
Daaa trzymam kciuki za pisanie pracy,za obronę i byś wróciła na to nasze BB-AA prędko:-)

No i korzystając z okazji że jestem jeszcze na forum chciałabym złożyć gratulejszyn suwaczkowe kromie,madlein i aniołkowi a ich dzieciaczkom Arkowi,Wiktorkowi i Zuzi w dniu ich święta życzyć wszyskiego NAJ NAJ NAJ...LEPSZEGO:-):-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
:-)Dzien dobry:-)
Nie współczujcie mi- ja tak z własnej i nieprzymuszonej woli wstałam o tej godzinie-Amelka jeszcze śpi:-):tak::-D.Postanowiłam wrócic do starych nawyków,bo jak sie tak ostatnio wysypiałam,to niewyspana chodziłam...:eek:
Wczoraj po południu wyszłam z nią jeszcze raz na spacerek,coby sie dziecko przed snem przewietrzyło ,jakies drobne zakupy przy okazji,m.in. drobiazg dla Mamy,bo dzis jedziemy.Hm...w domu się zorientowałam,że Amelka znów mi z wózka wyrzuciła...bo jak robie małe zakupy,to po prostu jej do wozka wrzucam w sklepie...no i teraz nawet nie pamietam,bo paragonu,oczywiście,nie wzięłam,czy ona mi to wywaliła jeszcze na sklepie,czy juz zapłaciłam i gdzieś po drodze wyfrunęło- nic wielkiego- balsam do ciała,ale będe musiała dzis jeszcze raz wyjść,a nie bardzo mieści się to w moim grafiku napiętym na dzisiaj...:crazy:
No,a po spacerku standard- kapiel,kołyska,butla...i dooopa...musiałam wyjąć z kołyski,bo zaczęła mi sie w niej obracac na brzuch,więc chyba juz pożegnanie z kołyska zrobimy...buuuu...tak ja lubiłam....:-(:-(:-(W ogóle z tym brzuchem jakas masakra...:eek::no:- jak tylko ją kładę,to momentalnie jest na brzuchu i RYYYK.Przewrócic z powrotem sie nie pozwala,a jak to zrobie,to i tak sekunda i znów na brzuchu...mi by nie przeszkadzało,niechby sobie spała na tym brzuszku,zabrałabym poduszeczke i już- w końcu jest juz tak duża,ze sobie radzi,no,ale na brzuchu jest niefajnie,a mimo to i tak sie obraca...ktoś trafi za tym dzieckiem????:eek:
Chyba będę musiała wyczekiwac momentu,kiedy naprawde pada na pyszczek,wtedy kąpiel,butla i niech zasypia w trakcie,wtedy przynajmniej nie ma histerii.Wczoraj skończyło sie na tym,że juz się wkurzyłam,bo ileż można- rozłożyłam jej jedna kołdrę centralnie na podłodze,położyłam na brzuchu na niej i niech walczy.Ale się wkurzała,wierzgała jak młody żrebak,mało co,a stanie na rękach by robiła,tak sie nóżkami wybijała.Ale ja czekałam,aż się wymęczy.Dopiero wtedy jeszcze jedna próba- wzięłam ją,dałam herbatki i padła.O północy pobudka na dotankowanie i śpi do teraz,no,niestety,u mnie...
Pisałyście o tych buntach dwulatków...wiecie,że ja nie pamiętam,że moi chłopcy to przechodzili?;-):-DRaz Maksio mi numer odstawił- miał wtedy 4 latka- napisał kredką woskową na ścianie"BUNT!!!",usiadł pod tym napisem ze skrzyżowanymi ramionami i zmarszczona okropnie buzia i tak siedział:-D:-D:-D.Ale to akurat podpatrzył w komiksie "Kaczor Donald".
Co do ambarasu,żeby dwoje chciało naraz,to z eksem miałam tak,jak teraz pisze kroma-i wcale mi sie to nie podobało:no:- czułam sie wręcz prześladowana:-D.Bo to naprawde nie było miłe,gdy w nosie miał,czy ja mam ochotę,czy nie...a jak miałam nabrac ochoty,jak non stop mnie "molestował";-):-D???!!!
Teraz nie narzekam- jest jakas równowaga i jest dobrze...:tak:.
Daaa-czekamy cierpliwie,nie stresuj się;-)- ważne,żebys ze studiami wszystko sobie ładnie zakończyła- kciukaski za pomyslną obronę:-):tak:.
Ida- no,to mam nadzieje,że grzaniec wypędzi choróbsko i panele pomyślnie zostaną zakupione.Ale co?Kładziecie je jednak przed wymiana okien?Bo pamietam,jak pisałas,że nie chcesz,bo się zniszczą...Pozdrowienia i buziaczki dla Miss AlKaidy:-).A,wiesz,z ta miss to nie chodziło o to,że jest największą terrorystką,tylko,że robi to z takim wdziękiem,Amelka przy niej to chłopczyca:-):-D...ale czy ja się nie powtarzam????:zawstydzona/y:A z tą dobra zabawą (niekoniecznie w szałasie) wtedy miałam na mysli wizyte kuzynów,a nie "hmhm"...;-)
A u mnie miłych spotkań ciąg dalszy- odezwała sie na nk koleżanka z liceum- nie widziałysmy sie praktycznie od matury...Przylatuje z Włoch,gdzie wyszła za mąż,pod koniec czerwca i chce sie spotkac z nami- tzn. z M. i mną.Troche mnie to zdziwiło,bo w liceum nie byłysmy bliskimi przyjaciółkami- tzn. lubiłysmy sie,nie było żadnych zgrzytów ,bawiłysmy sie razem w teatr,no,ale to było zwykłe szkolne koleżeństwo.A tu taki suprajz:-D.Cieszę się,bo fajna z niej była dziewczyna,ciekawie tak będzie po latach sie zobaczyć i pogadać.Może jeszcze kilka osób by sie dało namówić i takie mini spotkanie klasowe zrobić...choc prawdę mówiąc,to tych,z którymi wtedy byłam najbliżej,czyli mój M. i J. ,to "mam",więc nawet jakby nie wypaliło spotkanie w szerszym gronie,to bardzo rozczarowana nie będę:-p.
Elona,gratuluje udanego zakupu nosidełka- ja jestem wielka fanką,choc teraz w sumie rzadko używam.Ale właśnie jak mówisz- wejdziesz tam,gdzie z wózkiem no way.:tak:.No,to miłej zabawy i wypoczynku,naładuj akumulatorki:-).A Ogrodzieniec uwielbiam- cudowne to zamczysko:tak:.
Aniawa,tez zauwazyłam zmiane awatarka- super :tak::-)
Sheeney- mam nadzieje,ze dzis juz głowa nie będzie bolała,a mały Tomuś sie naprawi ...ja wiem,on tęskni za Polską...:tak:;-):-):cool:
Suwaczkowe gratki dla Kromy,Madlein i Aniołka:-).Niech Arek,Wiktorek i Zuzia duże i zdrowe rosną:-):-):tak:.
Przed chwilą było dotankowanie nr 2...a juz miałam nadzieje,że do rana dośpi...
 
Witajcie!
Kroma,Madlein,Aniołek gratuluję okgrągłego suwaczka:-)
happybeti tobie winszuję... powrotu do starych nawyków;-)

Dzieć nakarmiony,pranie wstawione,a ja piję kawkę:tak:.
Miłego dnia!
 
reklama
Emiś,to ja z tobą:-).Co do nawyków,to zobaczymy,czy nie będe padac na nos po południu- a imprezka u Mamy mnie czeka...ojojoj;-).
A jak tam mąż- lepiej mu już?
I jeszcze chciałam podziękowac Kani i Czarodziejce za info o wstawianiu fotek na zamknięty;-)- ale kiedy skorzystam,to nie wiem:-D.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry