Idus jak zdroweczko?lepiej?jak miss al kaidy?wlasnie przegladalam foteczki z spotkania:-)hmmm....Misia chyba jakas kosmetyczka zostanie bo Amelce chciala pedicura na dzien dobry strzelic:-)aaa wlasnie dostane jakies foteczki?buziaki i zdrowka zycze:-)
Miss Al-kaidy w formie:-)już sie przyzwyczaiłam;-)więcej uśmiechu ostatnio, o dziwo, ale swoje i tak "wydębić" musi

co do fetyszyzmu: ona ma fazę na skarpetki, buty i kapcie

foteczki, kochanie moje, będą!! jutro mam okazję wykorzystać kuzyna, więc zgram na pecetka i mailnę:-)


zlot czarownic? a mnie tam nie budzje:-

-

-(ejjjjjjjjjjjjjjjjj, i jak to na południe?!?!?!?!?! a grill?!?!?!?!?!:-

-

-(
jak ja wam tego Miedwia zazdraszczam...a co do "bozie moj!!!"to moja leci engliszczyzną: ostatnio na topie jest "ołgad" "ej ju" i "oł je"


a ja czekam na Idy posta a tu nic:-(chyba pisze jakas powiesc ze jej tak dlugo schodzi;-)zdrowka zycze:-)
no, zdrówko sie przyda zawsze;-)


a Idusi dzisiaj w domu cały dzień nie było, powieści nie dziergała, czyni to aktualnie



cierpliwi zostaną wynagrodzeni


doris, wujek śpich, dobre



wujek Zdzich sie chowa normalnie



jakie butki?a sklejka to nie zarośnięta dziurka tylko sklejone wargi mniejsze z tymi większymi.niby chusteczki i puder są winowajcami(i musiałam przerwę na dotankowanie młodej zrobić). u nas z prawej juz prawie całkiem ok, tylko z lewej jeszcze trochę sklejone...
sariska, a u nas dzisiaj robili wyprzedaż w ... BIEDRONCE!!! np. regały, komody, fitness sprzęty, ciuchy i buty, jakieś pierdoły dokuchenne - za 1/3 ceny większosć!!! mąż oczywiscie napalił sie na piłę elektryczna, generator prądotwórczy - ehhh, szkoda gadać, bo juz mnie portfel boli

a te lody to jak już sie dzielisz to byś do pucharka jakiegoś ładnie zapakowała a nie tak z puchy


łącznie do
doriska i sariski: umawiajcie się na prv bo mi guuuul skaaaaczeeeeeeeee!!!!!!!!!!!!


natuś, nam nosidełko nie raz dupy ratowało jak młodej sie wózek nudził za bardzo

tudzież na zakupach w biedronce

a jakie macie?my maxi gogo tak jak
dobranocka:-)oj, no to mieliście przygodę z tym krzesłem

ale coś się większego stało? w sensie masz widoczne powody do zmartwienia? bo ze ogólnie pewnie wyrywasz sobie włosy to nie wątpię-też bym siwiała:-(na pewno jest wszystko ok i skończy sie na twoim strachu! i nie zamartwiaj sie aż tak bo niejeden siniak i guz nas czeka... doczytałam że
dobranocka też tak uważa;-)czyli słowa
kromy o inteligentnym pokoleniu tylko sie potwierdzają
dobranocka, misiu, super ze zdrowiejesz:-)a meża do mojego na szkolenie przyslij bo M i chustę i nosidełko chętnie - chociaż nosidełko chetniej bo prościejsze w obsłudze


ja sie pytam gdzie nasza moderatorka
moni-moni szaleje z postami!?!?!?! 2000!!!??? a tu do nas to zaglada rzadziej niż ja do szklanki z mlekiem czosnykowym w skali roku


Kania, przykre...bardzo... czy cywilizacja? hmmm, w jakimś stopniu pewnie tak... ale czy kiedyś nie było podobnie? może tylko mniej się o tych sprawach mówiło...
makuc, geriavit pharmaton polecam na kłopoty z pamięcia

zaaplikuj podwójną dawkę bo my cierpimy bardziej niż ty



kroma, moja też jakos nie szaleje z rozwojem w porównaniu do niektórych dzieciaczków. i też jak sobie wyobrażę ją stojacą na tych tycich nóżkach to jakos mi śmiechowo
Ala, po przeczytaniu twojego opisu nie licz więcej ode mnie na "powstrzymywanki"!!! kurna, następnym razem ja tam wpadne i ją tugeder zamordujemy!!!normalnie bimbały mi aż z wrażenia opadły do pępka!!! niezły typek



a smsa nie zdążyłam wklepać... a co tam? będzie tylko dla mnie



czuje się przez to bardziej wyróżnięta


Dziula, jezdem jezdem

i wysuwam propozala utworzenia "klubu córeczek tatusiowych";-)a w czwartek to co najwyżej żabę możesz na ulicy rozjechać bo na inne rozjechanie nie licz

nie żebym się piłka interesowała - tak tylko patriotyzm wymusił na mnie to stwierdzenie
roxi, może za mało doceniałaś to pierwsze Patrysiowe "mama" i stwierdził ze nie opłaca mu się gadać w te stronę




sariska, muszę sie sprostować: antybiotyk biorę ostatni za , o kurde juz powinnam wziąć!!! zaraz wracam... już



ostatni zaliczony




poodpisywane i co? nie mam juz mocy na pisanie o sobie

(tiaaa, jakby tego było nie wiadomo ile i nie wiadomo jak ciekawe

). no ale w skrócie: mąż zaliczył dzisiaj lekarza - są widoki (choć odległe na razie) na ustąpienie wieczornych migren żołądkowych przez które pada nasze pożycie małżeńskie

słoneczko zaliczone podwójnie - wiadomo o co kaman, no nie?

mąż na nocce
dzidzia przed kapielą wypiła sobie 60ml mleka z acidolakiem a po kąpieli 120 kaszkowatego mleka plus dotankowanie czyli resztę (kolejne 120ml). w sumie 300ml - zakładamy sie czy zrobi nocne tankowanie?

a w biedronce podrywała szisiaj jednego faceta!!! i powiem tylko że ma dziewczyna gust









lećę poboczne przelukać i lulu
:***