reklama

Październikowe Mamy 2010

kania- chyba masz rację że Łukasz miał gorszy dzień, a szczególnie do południe, bo potem już było nawet ok. Oj mój też uwielbia się wspinać a ja już czasem nie mam siły na niego, co chwilę boję się że sobie coś zrobi. Dzisiaj np wstał przy naszym łóżku i jakoś tak zrobił że spadł głową do tyłu. Strasznie się przestraszyłam,ale wzięłam go na ręce i było dobrze.
makuc- a gdzie Ty się podziewasz?
mamaagusi- to mój niestety nie zje całego dużego słoika, pół się w niego tylko da wmusić. Widocznie nie potrzebuje. Współczuję sytuacji z mężem i teściową. Też wkurzałaby mnie ta cała sytuacja.
czarodziejkaM- no niby po biologii są jakieś możliwości,ale jednak nie aż tak dużo. Myślę o dwóch miejscach w które chciałabym się załapać po studiach. Mnie się wydaje że waga Krzysia jest ok. My urodziliśmy się 30 września z wagą 3980g a teraz mamy 7990g. Nad prezentem na Dzień Ojca się zastanawiam bo ja na Dzień Matki nie dostałam nic:-(.
sarisa- jak tam wizyta mamy i babci?
natolin- waga Pudzianka super! Chyba się już nie przejmujesz tak tą wagą jak kiedyś (że za dużo waży)?
aniawa- na pewno uroczystość komunii Wam wyjdzie wspaniale!
cass- zdrówka dla córeczki. Dobrze że w pracy Ci się układa. Tylko szkoda że tak mało snu masz.
monimoni- super że udało Ci się napisać mgr, mnie to właśnie będzie czekać , bo po wakacjach ostatni rok zostanie .
rysia85- mam Ci nakopać do tyłku za to obrażanie samej siebie? Myślisz że ja też mam pełno motywacji do nauki, pfff tylko do egzaminu się uczę a powinnam jeszcze do innych rzeczy zajrzeć.

Łukasz śpi. Ja siedzę i się dołuję przy Desperadosie. Może on mnie pocieszy, bo mnie tak jakoś smutki dopadły.
Nie wiem czy Wam pisałam,ale codziennie rano od 5 dni jak wstaję to nie potrafię mówić, odbiera mi głos...:dry: po wypiciu herbaty powraca.
 
reklama
Bry wieczór. Wpadam na szybciutko. Chciałam się pochwalić, mamy pierwszego zębola- wreszcie:))) Moja sis narobiła zamieszania i dzwoniła że u góry też wyszedł ale coś się jej pomyliło :)))) A tak poza tym to marze o tym żeby się wyspać i odpocząć. Marze o dniu laby, żebym nie musiała nic robić nigdze nie wychodzić- taaaa marzenia ściętej głowy- zazdroszcze wszystkim mamusiom które siedzą w domu i nie muszą biegać latać i wogóle.


Gratulejszyn Pudzianku- buziole :*:*:*:*
 
Ostatnia edycja:
Makuc zatkaj nos spinaczem do bielizny, wyciagnij z łazienki Brise, fuknij z dwa razy, zapachy się wymieszają i będzie totany odlot :-) córka do 3 h pośpi Uuuuu trzeba było się śpieszyć z tym brisem !!!

A co do pozbycia się odoru . Trzeba 'wyrwać chwasta' czyli wynieść z łóżeczkiem na balkon :p

padłam i nie wstanę :laugh2::laugh2::laugh2: na przyszlość będę wiedziała co robić a nie oooo czekałam i się dusilam w tym smrodzie :-p poza tym chcialam również nadmienić, iż tyle odoru a rezultaty jednak marne. Popierdółka tylko poszła a ja się na jakąś masakre teksańską nastawiałam :cool2:

MAMAAGUSI kurcze nie dziwię się, że chodzisz wściekła. nikt by takiego wtrącania się nie wytrzymał. tym bardziej, że wg. niej jest wszystko ok i nie potrafi zrozumieć, że synek już nie jest małym bobaskiem i że ma własną rodzinę a do niej co najwyżej od czasu do czasu w odwiedziny przychodzic powinien :wściekła/y: Może tak jak napisała DORIS - porozmawiaj z mężem a jak to nic nie pomoże to zwróć teściówce uwagę :confused: bo tak być to rzeczywiście nie może...
CZARODZIEJKA ja mojemu D. NIC nie kupuję, bo i on olał Dzień Mamy stwierdzeniem, że on moim synem/ córką nie jest, więc nie widzi podstaw do zrobienia mi prezentu :nerd:
NATOLIN m się taka nuda pierwszy raz od dawien dawna "trafiła". Ale żeby nie było to spięłam sie w sobie i nawet poodkurzałam dzisiaj;-) no i brawo dla Pudzianka za szluszną wage i wzrost. Rośnie Ci mężny facet, oj rośnie:)
KROMA nietety tej firmy przenieść się nie da :-( gdyz zajmuje sie administrowaniem budynków i ma kilka osiedli w Lbn "pod sobą".... no a co do języków to ech - kiedś były rarytasem. Teraz poza nimi trzeba jeszcze mase innych rzeczy ukonczyć, zeby jakąś porządną posade dostać.
HAPPY Alutek to taki kupoodporny model :happy2: może miec pełną pieluchę a i tak będzie zaciesza strzelać dookoła.
CASS znowu jakieś choróbsko się do Mai przyplątało? zdrówka!
MONIMONI gratuleszyny napisanej pracy mgr.
MAŁA_MI jestem, jestem. Pól dnia dzisiaj na BB przesiedzialam to w końcu trzeba było i szanowne cztery litery do roboty jakiejś ruszyć ;-) poza tym DO LEKARZA MARSZ. niech sprawdzi co i jak, bo ładnie to to nie wygląda.
FROGG gratki dla Fifiego.

a ja się własnie psychicznie na jutrzejszy nalot teściowej nastawiam :no::wściekła/y::cool2:
 
Makuc łącze się w bólu, mój A. chce w weekend jechać do swoich ale szczerze mówiąc średnio mi się ten pomysł podoba :((((( nastawiałam się psychicznie na odpoczynek i nic nie robienie
 
DOBRANOCKA kochana dziękuję, że o nas pomyślałaś :-)
MALA MI nie przejmuję się, on jest pomiędzy 90 a 97 centylem wagi, więc źle nie jest, bo i wzrost na 97 centylu, a ja zawsze uwielbiałam takie pulchniejsze dzieci :-)
CZARODZIEJKA no to czego się tu martwić? 25 centyl jest OK :-)
FROGGUŚ kochana nie dziwię się, że zazdrościsz. Mi jest super, że nie muszę nigdzie biegać.
 
makuc współczuję nalotu teściowej. Po ostatniej wizycie jeszcze się nie zraziła? ;D
frogg- gratki dla Fifiego.
natolin- mój mimo że trochę mniej waży to jak mi go trzeba wziąć na ręce, przenieść gdzieś to ciężko mi. Znajoma moja mówi na moje dziecko "klusek", że niby gruby jest, tyle że ja nie widzę tego i nawet waga mówi swoje.
 
Mała_mi to dobrze, że Łukaszkowi przeszły marudki :-), wiem że się boisz ze sobie coś zrobi, wierz mi ze nie jesteś z tym sama, ja cała drżę jak Ona wstaje, jak się wspina ale ostatnio wiecznie jej coś nie pasuje, jak tylko coś nie pójdzie po jej myśli to w ryk :-/ a Ty wybierz się do lekarza, despero nie pomoże na schorowane gardło, wręcz przeciwnie bo gazowane może jeszcze zaszkodzić.
Makuc współczuję nalotu teściowej, jakieś proszki uspokajające weź albo co? hmmm zacznij od dziś meliskę pić i do lekarza się w końcu wybierz po skierowanie na badania i to już jutro bo dziś już za późno. Próbowałam Cię jakoś zmobilizować ale bezskutecznie, z tego mojego ględzolenia znikłaś niby pod pretekstem pobudki niuni ;-)
Frogg gratulujemy Filipkowi zęba :-) a weekend już blisko więc może odpoczniesz. Męża wyślij z synem do teściów a Ty walnij się na łóżko, leż, leż i leż. Dla mnie weekend to też chwila by odpocząć, ale zwykle zaczyna się w sobotę popołudniu kiedy mam już ogarnięte mieszkanie. A w niedzielę to bym z łóżka nie wychodziła :-) w ciąży tak miałam ale teraz gdzie mi da moja mała "Al Kaidka", bo też dołączyła do grona terrorist :-)
Ida a Ty gdzie się podziewasz?

Właśnie wcinam kanapki, które sobie sama przyrządziłam, Oliwka śpi od 30 minut, mąż wybył na chwilę więc komp króluje :-)
 
Makucku wspólczuje nalotu teściowej...moja kurewna ma podobnież przylecieć na swej zacnej miotle dopiero za dwa tygodnie a ja już z tego powodu nie mogę spać po nocach bo wciąż przed oczami mam kurewne i jej radość w oczach że mnie wykańcza psychicznie...nosz to BEZCENNE:baffled:
Frogg gratki zębulkowe dla Filipka:-)

a ja miałam się abstynentować ale desperados przemówił do mnie ludzkim głosem i powiedział że muszę się nim koniecznie dzisiaj delektować;-):szok:a żem ugodowa w tej kwestii to je sącze-a co!!!!:-p
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry