reklama

Październikowe Mamy 2010

Roxannka nie bawię się w przeciąg, ostatnio dużo myślę o tym co się tu dzieje na forum...apropo gadania przez sen to jak moja po mnie odziedziczy to maskara będzie...też lunatykujesz? hahah, na dzień ojca kupiłam wczoraj koszulkę na allegro :-)
nie smutaj się :*
no i kolejna rzecz, która nas łączy :-D
a ile zapłaciłaś, bo ja właśnie byłam w sklepie i 50 zł chcą i nie wiem czy się opłaca :cool: możesz mi linka przesłać, będę wdzięczna :-)
ehh ja Was kiedyś udusze za te posty :-) albo małża zamęcze jak już wreszcie bedziemy na reszcie razem..hmm..chyba wole to drugie :rofl: :-D
no co ty bedziesz nas dusić, lepiej na mężu spożytkuj tę energie :-p

Roxi ja tez po pampersy lece i prezent dla ojca na imieniny i zupełnie nie wiem co.
ja juz zapas pampków zrobiłam i jeszcze kilka obiadków :tak: a co do prezentu dla taty to ja mam zawsze problem i zawsze kupuje "n-tą" wode po goleniu, "milionowy" krawat, ale setną pare kapci :confused2:

ach ileż Ty tajemnic w sobie skrywasz kobieto :-D
jak przystało na prawdziwą kobiete :cool2:

doris, super udanej zabawy na weselichu :biggrin2: i bedziemy czekac na relacje albo nawet jakąś fotke twoje kreacji :tak:
 
reklama
kania nic takiego. Jakos cięzko mi się dzis skupic. Musialam pewne rzeczy w firmie przygotowac i jakos nie umialam sobie z tym poradzic , trwalo to trochę zanim wyszlo tak jak chcialam. No taki po prostu gorszy dzionek mam. A wszystko zawalam na @.:cool:

No nic, żegnam się z Wami kurczaki :eek:

papapapa
 
no to jestem znów. Dobranocka co ty się brzuszkiem przejmujesz, ciesz się, ze ci lekko a z dzidziusiem przecież wszystko ok.
beti cieszę sie, że mąż dojechał cały i zdrowy
doris wspaniałej zabawy życzę i szybko wracaj tu:-)
nat nie wiem czy pisałaś ale już lepiej z tym katarem?
jejku jak się cieszę, że mam moje grzeczne dziecko a nie marudę, myślałam, że oszaleję przez te kilka dni. dzisiaj się ładnie sama chyba przez 40 min bawiła pod moim nadzorem tylko:-)
 
ROXI ja tu na moment z forum się oddaliłam a Ty mnie już z KANIĄ zdradzasz? nu, nu, nu:) może jakiś 3kącik? cooo laski?;-)

a tak wogóle to D. mi przypomniał, że dzisiaj jest DZIEŃ PRZYTULANIA :laugh2::rofl2::laugh2::laugh2: tak więc:

przytul_1.gif

dla wszystkich
i idźcie i tulajcie kogo się da! :laugh2::happy::happy:

SHEENEY :*
 
A ja mam doła. Przeze mnie Lenka upadła z leżaczka. Wprawdzie jest on niziutki ale mimo wszystko płacz był straszny. Nie zapięłam jej pasów przez nieuwagę bo tel odebrałam bardzo ważny:( Ale nic mnie nie tłumaczy, czuję się z tym okropnie! M. też na mnie nakrzyczał, że jestem nieodpowiedzialna itd:( Na szczęście upadła na rączki i nóżki a nie na główkę.
 
monimoni, bidulko, tulam... Olek przeze mnie 2 razy spadł z łóżka, jakoś w kwietniu i w maju. Znam ten ból i strach. Dobrze, że nic się nie stało.
 
reklama
monimoni przykro mi z powodu upadku Lenki. Niestety teraz nawet w przeciągu jednej sekundy naszej nieuwagi może coś złego się przytrafić. Łukasz też już spadł kiedyś tyle że z łóżka.

Mnie coś nastrój się pogorszył, bo Łukasz przyszedł się do mnie przytulić, oparł główkę na moim dekolcie i poczułam straszne ciepło. Wzięłam termometr i ma 37,8. Nie wiem od czego to. Może mu te zęby idą? Bo marudny to on jest ale pod tym względem że musi za mną wszędzie chodzić. Eh. Smutno. Za pół godziny zmierzę mu jeszcze raz gorączkę.

Do tego G. dziś będzie późno, ani nigdzie wyjść przez ten cholerny wózek. A na nikogo w domu przecież liczyć nie mogę. Chciałam wziąć małego na ręce i przejść się chociaż do osiedlowego sklepu.. no i się wybrałam tak,że okazało się że w portfelu nie mam gotówki a wszystkie karty ma G. ze sobą. Wrr. :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry