reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
o Alicja ! Jak tam pozegnanie w szkole?

zacytuję samą siebie ;-)

Alicja z Krainy Czarów napisał/a:

na zakończeniu trochę łez popłynęło. Dostałam mnóstwo przytulańców i buziaków. Cudownie było móc patrzeć jak rośli. Przykro mi jak pomyśle że już nie będe uczestniczyła w ich życiu, nie będe patrzec jak sie rozwijają, dorastają...dobra bo znów sie rozklejać zaczynam
wink2.gif
a tak ogólnie to było bardzo miło, oczywiście ciepłe przyjęcie spotkało mnie tylko ze strony dzieci i rodziców, bo dyra nawet nie próbowała udawać że wszystko jest ok, mam mi za złe że sie przeprowadzam i ni będę już dla niej pracować..ehh dorosły człowiek za zachowuje sie jak dzieciak. Mogłam to olać i powiedzieć jej w połowie sierpnia - jak mi sie umowa kończy.. Od jednej zaufanej mamy dowiedziałam sie że rodzice chcieli sie złożyć na prezent pożegnalny dla mnie na to dyra (jest matką mojej uczennicy) odwiodła ich od tego, bo ona sama mi podziękuje, poza tym powiedziała im że mnie i tak nie będzie na zakończeniu :oo2: a ja co miesiąc niemal odwiedzałam moje dzieci i każdy wiedział że za nic bym nie opuściła ich końca roku. No ale co sie bede z g.. biła, tylko sie ubrudzę ;-) najważniejsze że zobaczyłam sie z moimi maluchami i pożegnałam sie jak należy :tak:
 
e-lona no cena niemała . 30ml -prawie 3 stówy - wow! A jak nie podziala ? zwrócą koszty?
dawidowe te Twoje pomidorki ... to juz tradycja . Od czasów ciąży pamietam Ciebie wcinającą pomidorki. Prawdę mówiąc narobilas mi smaka :-)
 
A mi dzisiaj mama posprzątała:D hehehhe. Stwierdziła, że nie może patrzeć, jak chodzę jak zombie, sprzątnęła, później wzięła małęgo na dwór a ja spałam godzinkę, i oddała mi go dopiero na kąpiel :)
 
A ja dzis na dwa slowa tylko.

Alicja - spoznione, ale szczere zyczenia imieninowe.

zjadlabym popcornu, ale ja wciaz na diecie i dlatego od czasu do czasu pije tylko jakies pifffko - dzis Orkiszowe z miodem :-) Niepasteryzowane.

Cauje Ciocie i spadam lulu. Jutro wpadne na dluzej.
 
Doris dla mnie dzien bez pomidorka to dzien stracony. Ja to chyba jestem od nich uzalezniona. Ciekawe jak niunia bedzie wcinała pomidorki. Moze jej sie przejadło pempowinka heheh

Dziulka moja droga daj buziaka nie badz taka

A moje prasowanko tez na mnie patrzy ale z balkonu z wieszaka nawet nie raczyłam sciagnac a co dopiero poprasowac.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry