reklama

Październikowe Mamy 2010

Mała mi, oj tam, nie pytały my bo wiedziały że masz rilaks u rodziców:) Łukaszkowi na pewno już przechodzi, tylko jeszcze drogi oddechowe się czyszczą!Misia też raz tak jakby charczała a miała "czysto". Będzie dobrze, zobaczysz!

Młoda na konikach oszalała z radosci:) obudziła sie jak już byłyśmy na miejscu i jak usiadła ciotce na kolanach tak nawet kręcić się nie chciała bo zapatrzona była w konie!!! a było na co popatrzeć - piekne były!!! i tylko "e" krzyczała i paluszkiem pokazywała:))) niestety nie udało się zrobić żadnego zdj z konikiem... ale skoro taka miłość ku nim przejawia to juz zaczynamy odkładać na lekcje jazdy konnej;)))
 
reklama
To charczenie to takie mocniejsze było do południa bo później już nic nie słyszałam.

Zapomniałam się Wam pochwalić co sobie narobiłam w piątek. Poszłam z mamą połazić po sklepach obuwniczych no i zakupiłam sobie dwie pary sandałów no i w drodze powrotnej mama namówiła mnie na solarium, tzn namawiać nie musiała bo poszłam bez niczego. No a że byłam na solarium dawno temu bo przed ciążą jakoś, a mam do tego jasną karnację to poszłam na słabe lampy i to na 4 minuty ( zawsze jak szłam po długiej przerwie to od tego zaczynałam) no i z przodu ciało ok, a z tyłu jestem cała spalona. Szczególnie pod kolanami i na linii gdzie kończy się stanik. Auć. Nieźle się męczyłam przez ostatnie dwa dni, na szczęście dziś jest już ok. Mimo to mam zamiar pochodzić dalej, teraz pewnie już będzie lepiej.

ida- no to zamiłowanie Michalinka będzie miała fajne, tylko co jak się jej konia zachce własnego hihi ? chyba już musicie zacząć zbierać na niego z mężem :D
makuc- Tobie to się poszczęściło z pracą no i super że Alutek do żłobka nie będzie musiała iść!
aniawa- gratuluje przekroczenie 1000 posta :D :D
 
Alutkowa zaliczyla wlasnie 3 pobudkę z rykiem a śpi dopiero od 20 :crazy: coś mi się wydaje, że dzisiejsza noc będzie baaardzo długa i męcząca :eek:

MAŁA_MI ja się śmieję, że ta praca mi się jak ślepej kurze ziarno trafiła. Co do solarium natomiast to lampy musieli mieć uszkodzone... bo tak to by Cię równo upiekło a nie tylko z tyłu;)
 
moriam śliczny filmik!!!!!jestem pod wrażeniem no i masz się czym chwalić;-)
dziulka tak sobie głośno myślę i może brak @ jest spowodowany stresem jaki przechodziłaś z powodu powrotu do pracy???

jest to mozliwe:))) po drugie gorac itp tez wplywa ale jutro zatestuje.

witam z wieczorka. wypad nad jezioro udany -fotki na galerii i wrzuce tez filmik za chwilke.
Leane ostatnio jak dotknela zimnej wody to bylo laaaa a dzisiaj wariacja!!! chlapala tak ze az pila wode, calutka mokra, jak widziala dzieci jak rzucaja sie do wody to piszczala z radosci i jak siedziala mi na kolanie w wodzie to sama przechylala sie do przodu i tak ruszala nogami i lapkami ze myslalam ze jak ja puszcze to poleci mi na drugi koniec jeziora:)))))))) normalnie motorowka;pp

teraz za to czuje ogien na plecach i gebie tak mnie zjaralo i dziwne bo nei czulam....
Leane walnelam filtra 50 a i tak sie opalila :p smiac mi sie chcialo bo jak trzymalam Leane w wodzie na kolanie to czulam jak mi sika!!!! normalnie cieply prad po nodze mi poszedl:pppp

wlasnie pije piwko. poza tym jutro ma znowy byc 38 w cieniu... mozna dostac kobla...
 
a tez po weekendzie u rodzicow. Maura spedzila tam caly tydzien i teraz kolejny bede dziecko "naprawiac". Bo dziadkowie, wiadomo, wszystko po swojemu i tak mala wody pic nie chce, bo codziennie miala kompocik gotowany, zaczyna sie stawiac i wymuszac placzem.Poza tym kochana jest, a ja stesknilam sie bardzo:)
Niestety od dwoch dni brak apetytu, brzydkie kupy, troche wiecej placzu..obstawiam zabki. Mam nadzieje, jak nie minie to w tygodniu idziemy do pediatry.
Mala mi-a t sie nie obwiniaj, ze matka zla jestes. Bo nie jest taki wszystkie to wiemy . I ty tez:) A cierpliwosci to tez mi brak. I tez sie za to strofuje i nie jest mi z tym dobrze. Ale zobaczysz, jeszcze nas tej cierpliwosci nasze szkraby naucxza:) Do meza tez mi brakuje. Ale-jak piszesz-to on jest winien:)))
makuc-gratuluje awansu, bo tez dopiero teraz doczytalam. Zazdraszczam, z prace z opieka nad Alutkiem mozesz polaczyc.
ida-ja uwielbiam konie(zreszta jest nas tu wiecej chyba:) ) Tez musze Mauruni koniki pokazac
roxannka-straszyc nie chce, ale jak mnie podobne chorobsko chwycilo 2 tyg temu, to dopiero teraz zaczynam z niego wychodzic. Gardlo bolalo mnie na potege, glos stracilam. Diagnoza:zapalenie krtani i gardla. Chwycilo mnnie przed slubem pare dni. Jak przysiege mowilam, to niewtajemniczeni mysleli, ze mi z emocji glos odebralo:) Takze moze lepiej wez ten antybiotyk,co?
 
A u nas na dodatek przygotowania do ślubu zaczynają ruszać. W piątek byliśmy u fotografa (znajomi mojego taty). No i bardzo nam przypadli do gustu. Super ofertę nam przedstawili i bardzo dogodna cena.
W lipcu jak pojedziemy na Śląsk to musimy iść odwiedzić księdza, bryy... tego się najbardziej boję, bo nasz proboszcz jest złośliwy i swoje musi pogadać. No ale przeżyjemy jakoś.
A teraz muszę jeszcze pooglądać się za naukami przedmałżeńskimi. Chciałabym to załatwić w jeden weekend ale nie wiem czy tak się da?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry