reklama

Październikowe Mamy 2010

Ja mojej przyjaźni jestem pewna i mój mąż wie,że nawet jakbym się próbowała choćby pocałować z tym moim przyjacielem(co jest niemożliwe,niedopuszczalne i wręcz obrzydliwe jak dla mnie) to dla mnie byłoby to jak kazirodztwo bo ja go traktuję jak starszego brata,a on mnie jak swoją sis:tak:

Alicja piękne! Ja bym chyba padła ze śmiechu w takiej sytuacji hahhahaha

Czarodziejka- no,dokładnie tak:).Jak kazirodztwo ;).
 
reklama
Mała-Mi miłego spacerku.Moj Krzyś tez pije z butelki.Picie z niekapka traktuje jako zabawę jeszcze,podgryza itd.Mnie to jeszcze nie martwi.wszystko ma swój czas,tak sądze.Podobnie jest u nas z jedzeniem jedzonka w kawałkach,jeszcze sobie nie radzi,woli jak pogniecione widelcem i tez narazie odpuściłam większe kawałeczki.Poczekam jak będzie miał 4 ząbki,bo wtedy wiem że sobie na 100 % poradzi.Na spacer zawsze biorę butelke bo przynajmniej mi się nie zaleje pijąc z butli tak jak z niekapka.Ze slomką próbowałam,ale jak bierze do buzi to robi taka minę jakbym mu dała cytrynę i pluje.;-)
 
Mała Mi-dla mnie to ideał zakupów- wejść do sklepu,kupic i wyjść,najchętniej bez przymierzania;-)- no,niestety,tak się nie da i dlatego zakupów nie lubię.No,ale ja to alien pod tym względem jestem:-D;-)
Co do picia z innych "źródeł",niż butla,to ja kiedyś specjalnie na spacer nie wzięłam butli,tylko śliniak i "kubusia" z "dzióbkiem".Pierwsze łyki trochę leciały po brodzie,ale szybko "załapała" i teraz już normalnie umie pic z takiej butelki. A na spacerze dlatego,ze zawsze wtedy chce jej się pić,więc była motywacja;).
Teraz przymierzam się do bidonu...hm...może nawet dziś wstąpię do sklepu i kupię?
 
Heloł :-)

Nocka standardowa czyli kilka pobudek, dobrze że rano mąż się zajął Ptyskiem a ja dospałam do 7:30 więc wmiare funkcjonuje :confused2: Tylko od wczoraj wogóle nie moge przy kompie posiedzieć bo Patryk przychodzi mi pod nogi i zaczyna jęczeć i marudzić, nie wiem co mu się porobiło, zazdrosny o komputer czy jak :eek:

nat, fajne masz wakacje, ciągle gdzieś wyjeżdzacie, zazdroszcze :tak:

happybeti,
a co to za imprezka, brzmi fajnie ;-) mam nadzieje, że pogoda wam dopisze i Amelka pozwoli na dłuższe posiedzenie :-)Patryk jak to Patryk, marudzi i się cieszy na przemian :-p

kania,
widze, że i u ciebie nocka przebiegła w standardzie, tym niezbyt korzystnym dla nas :no:mimo wszystko życze miłego dzionka :tak:u nas butle generalnie trzymam ja, ale czasem Patryk jak mu się chce ;-)

czarodziejka,
to dobrze, że Krzyś się tak rozweselił na koniec dnia :-)

alicja,
powodzenia w przychodni ;-) a z zupami to ja się dopiero rozkręcam :-pfilmik niezły :-D

rysia,
super, że u ciebie taka nocka dobra :-) a że potemjuż troszke gorzej to pociesz się że u mnie i nocka kiepska i później też się sobą mój niuniek nie zajmie :no:

kroma,
tulaski dla Ciebie i dla Arusia :*


ida, ulisia
, suwaczkowe gratulacje dla Misi i Marcela :-):-)


Dobra lece położyć synka spać bo włączył taką syrene że zaraz sąsiedzi się zlecą :baffled:
 
halo
jezdem psieplasiam, ze znikłam i sukienką się nie pochwaliłam ;-), ale dziś to zrobię hehe
IDUSIA,ULISIA gratki suwaczkowe dla Ineczki i Marcelka
Czarodziejka,Happy,Alicja i fajnie, że macie swoich przyjaciół i tak trzymać. Ja też mam przyjaciela i jest nim mój. M i pewnie dlatego między innymi zrezygnowałam z koleżanek ;-) (które i tak do końca się nie sprawdzały, bo nie ufałam na tyle, że mogłam wszystko powiedzieć a mój M. wie naprawde wszsytko). Jak mnie ktoś złości i czasem tak sobie plotkujemy, że jakby nas ktoś usłyszał z boku to by nie uwierzył ;-) hehe
Rysiu myślę, że naszych bąbli nie da się już okiełznać ;-)
Czarodziejka super, że masz super Mamę i Krzyś tak bardzo ją lubi
Roxanka kurcze Misiu Ty wczoraj pierwszą zupkę zrobiłaś, a ja to ominęłam :-(. Dziś gratki kochana nie ma to jak zupka zawsze dobra, zawsze wyjdzie super.
Kania,Happy, Kroma współczuję nocek
Mała mi moja tez pije z butli i z kubeczka, bo kurde jest lato jak ma mi się odwodnić to jednak wolę po wakacjach wolę niekapka jej dać, bo jego nadal głównie gryzie hehe a jak się już napije to tyle z niego leci, że się bidna krztusi.
Alicja padłam buahahah ale bym ziała jakby z choinką ktoś do mnie wyskoczył ;-)
 
Roxi- to festiwal fajerwerków- cudna sprawa,bo puszczane są za Odra,z takiej barki,więc widok niesamowity- w zeszłym roku szczęka mi opadła do ziemi z zachwytu,jak Czesi zrobili "łabędzie" z tych fajerwerków i puścili je po wodzie...to jest konkurs,zawsze jest zadany temat i muzyka,a potem swobodny popis danych uczestników.Chyba najlepsza impreza,jaka jest w Szczecinie:).Trwa dwa dni,codziennie dwa pokazy konkursowe i naprawdę jest na co popatrzeć,bo każde państwo stara się oczywiście,nomen-omen "błysnąć";).
Sariska- dobrze napisałaś,że Twój przyjaciel to Twój M.:)- u nas chyba też tak jest,bo najbardziej lubię rozmowy z nim i jego towarzystwo:).co nie przeszkadza mi mieć tego drugiego frienda;)
 
a no pewnie, że nie przeszkadza :-). Wiesz ja tak sobie myślę z biegeim czasu, że czasem człowiek za szybko odpuszcza jakąś znajomość przyjaźń a potem się do niej tęskni ;-). I widzisz kiedyś jak byłam młodsza i głupsza i mnie M. zdenerwował to dzwoniłam do mojej psiapsiólki i się wyżalałam :-( oj jak mi źle. A teraz sobie nie wyobrażam na niego złego słowa powiedzieć (mimo iż nie raz podniesie mi ciśnienie) oczywiście jemu to mówię co źle zrobił heheh
A i po tym opisie imprezki szykuj 3 miejsca przybywamy ja też chcę
 
Rysia nie znam niestety sposóbu na okiełznanie ani małego potforka ani małej torpedy. Super że Miłosz tak daje Wam pospać, a avatar super :-)
Czarodziejka, Alicja, Happy zajefajnie mieć takiego przyjaciela, ja w mężu mam takiego przyjaciela, chyba właściwie najlpszego :-)
Czarodziejka super że z Krzysiem już dużo lepiej :-)
Kroma pranie mózgu za darmo, hmmm może ja też powinnam się na takowe wybrać, dzięki za pocieszenie, tym bardziej że do roku już nie daleko, współczuję @, aż tak źle to przechodzisz? z moich obliczeń i zachowania wnioskuję że mnie też dziś nawiedzi :-(
Mała_mi udanego spacerku we Troje :-) jest coś fjnego w Lidlu? a co do picia z butelki Oliwka niestety też pije wodę i soki jeszcze z niej, czasami daje pić z kubeczka ale więcej wody jest poza niż wleci jej do buźki. Ze słomki to tylko soczek w kartoniku wypije a jak naleję do kubeczka to nie chce ciągnąć a niekapek służy jej do gryzienia.
Alicja córcia padła? powodzenia w przychodni, aaa możesz mi monitorek wpaść wyczyścić :-)
Alicja, Happy moja rano pije, a na wieczór jeszcze ze mną, tak się właśnie zastanawiam czy tego nie zmienić...
Roxannka Twój avatarek też śliczny :-) wierz mi że ja mam tak co rano, ja do pracy a Oliwka zamiast zabawki to wisi na mamie, jęczy, płącze, stęka, kable wyciąga, myszę wypina...nocki oczywiście współczuję ale fajnie, że mąż pomyślał o Tobie i zajął się Patrykiem. Fajnie że gotowanie zupek przypadło do gustu :-)
Makuc chyba zaspała dziś :-)
Ida się nie pojawiła ani poranna ani wieczorna, nie mówiąc już o południowej...
Sarisa czekamy na fotkę sukienki albo co lepiej prezentacji sukienki przez Ciebie :-)

Z moim dzieckiem się dziś nie dogadam, albo ja jestem dziś ciężka albo jej coś leży na wątrobie. choć stawiam na siebie i na nadchodzącą wielkimi krokami @. Normalnie wyjdę z siebie dziś i stanę obok... zryczałam się znów dziś, wyrzuty sumienia bo głos podniosłam na swoje dziecko :-( po raz kolejny dół...jest mi z tym cholernie źle, nawet nie wiecie jak źle :-(
 
Ostatnia edycja:
laseczki pochwalone na modowym, a teraz tam zapraszam i proszę cosik doradzić. Ja znikam na pół godzinki położyć się na słonku coby sobie ramiączka opalić, bo sukienka bez ramiączek ;-)
 
reklama
ufff gładko poszło ... 4 min i śpi :-) ale wymęczył się jęczac mi pod nogami :confused2:

happy, imprezka brzmi naprawde rewelacyjnie, uwielbiam fajerwerki :tak: tylko u nas to trzeba czekać do sylwestra :-( szykuj w takim razie więcej miejsc, przybywam z sariską :-)

sariska, nic cie nie omineło kochana, ja dopiero rozkminiam co tam ciekawego w tej kuchnii można wymyśleć, bo do tej pory to ja raczej nie ufnie podchodziłam do gotowania :-p ale dzięki temu mąż się też rozwija kulinarnie ;-) a jak chcesz przetestować moje nowe umiejętności to nic prostszego ... zapraszam do wawy :tak:
i wiesz ja z mężem mam podobnie, nikomu tyle nie powiem, nie wyżale się, nie wygadam co jemu. Chociaż faceci mają troszke inne spojrzenie na pewne sprawy i czasem brakuje damskiego oglądu sytuacji, albo kiedy on sam wyprowadzi mnie z równowagi, wtedy bezcenny jest np. sms do ciebie :rolleyes2:

kania, dlatego cie podziwiam bo ja bym sie na pracy w takich warunkach nie skupiła :no: i rozumiem cie z tymi wyrzutami sumienia bo ja mam tak samo ale czasem to silniejsze ode mnie, walcze z tym ale nie zawsze wygrywam :-( tulam :*


kurcze musze się wziąć za siebie, bo fajnie schudłam jak karmiłam piersią a teraz troszke wróciło kilogramów i to wszystko w brzuch poszło :-( wyglądam jakbym w połowie ciąży była :baffled: fakt pofolgowałam sobie po tym jak nic nie mogłam jeść, a teraz znowu musze zacząć uważać na jadłospis ... tylko że ja tak kocham jeść buuuu
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry