reklama

Październikowe Mamy 2010

no wiec Leane poszla wczoraj spac kolo poloncy, jak lek zaczal dzialac to dostala "kopa" i full energia i hihawka na calego ze blokiem rzucalo:)))) dospala do 8h. zjadla kakao z melkiem dzieckowe i pojechalismy do jej chrzestnego. dostala maly upominek a ja przezylam cos co mnie zwalilo z nog...po obiedzie siedze przy stole, chrzesny mlodej zawolal mojego i pochwili wnosza dwa male tory ze swieczkami i spiewaja mi "hepi berzdej" po franc. a ja doslownie ze wzruszenia sie poryczalam!!!!!!!!! ogolnie mloda byla grzeczna dzisiaj, ladnei sie bawila. wieczorem niby nie miala checi na butli ale 180 zjadla i dalam jej jeszcze serka bialego 100g tak wiec 280 w brzuszku i jestem spokojna. dzisiaj nie ma wojny zebowej na razie....
na galerii sa fotki z dzisiaj.
 
reklama
Dzień dobry- dopiero wstałyśmy,ale Amelka szalała wczoraj,jak Miłoszek Rysi-harce i tańce po łóżeczku,wszystko,tylko nie spanie..:baffled:...Ale byłam na to w sumie przygotowana,bo cały dzień nie spała,wizyta u Dziadków,szaleństwo w ogródku,no i padła mi w drodze powrotnej w samochodzie.Więc już wiedziałam,co mnie czeka w domu...
U Dziadków jak zwykle fajnie- już im "się wprosiłam" do domu na roczek Amelki- akurat była siostra i brat i wszyscy przyznali,że to dobry pomysł-u Dziadków będzie nam wszystkim po prostu wygodniej:).Oczywiście uspokoiłam Mamę,że ja sama wszystko przygotuję,ona tylko "lokalu" użycza:).
Po obiedzie tradycyjnie wybraliśmy się na działkę,a ja w całym zamieszaniu zapomniałam aparatu,który odłozyłam na półkę .A że brat chwilkę zostawał,coby "dobrości" naszykowane nam przez Mamę do samochodu popakowac,to go poprosiłam,by zabrał ten aparat.
No i na działce go pytam-"wziąłeś aparat?" ."Tak"."To dawaj,porobimy dziewczynkom fotki ,jak się razem bawią"- ja na to."Ale jest w samochodzie".A bratowa "Beti,a mówiłaś mu,żeby wziął tu,na działkę?To facet przecież jest,jak nie powiesz dokładnie,to sam nie zrobi":-D:-D:-DNo,naprawdę....faceci to dziwne stwory....
Spóźnione,ale nie mniej szczere i serdeczne gratki suwaczkowe dla OLIWKI,OLIWKI,WOJTUSIA i KAMILKA
i ich mam-Kani,Elwirki,Strip i Baśki.Wszystkiego naj dla Was:-):-):-):tak:

To z wrażenia,że Laura już roczek skończyła,przegapiłam- wybaczcie:tak:.
Roxi,Kania-super,że się wyszalałyście:tak:
Rysia- jak tam plan?Wykonany?A sprzątanie czasem bywa przyjemne- jak sie chce i jest "pałer",to czasem lubię...niestety,rzadko się to zdarza:zawstydzona/y::-p.Zwłaszcza ostatnio,jak wiem,że 5 minut po wysprzątaniu i tak sladu nie będzie,bo Amelka zrobi wszystko,co w jej mocy,by błyskawicznie pozacierać ślady moich wysiłków...:baffled::crazy:.
Makuc- na terapię marsz- nie będziesz tu nam w pracoholizm wpadywac i BB zaniedbywać;).Fajnie,że dzionek miło spędzony- widzisz,a po weselichu kaca byś miała itp.- nie ma tego złego...
;-):-p.
 
DZIEŃ DOBRY:)))

co by nie było - melduję sie zwarta i gotowa do przeżycia dnia kolejnego. Daniel i Mloda jeszcze śpią [:szok:] a ja tak się krzątam po domu bez celu.
HAPPY, RYSIA u nas stan wariatkowa wczoraj też był :no: jakby ktoś młodej torpede w pupe wsadził dosłownie. I niby o 19 poszła spać ale obudziła się po 21 i hulaj dusza :eek::confused2: za nic w świecie jej sie uspokoic nie dało. I rację miał ten, kto twierdził, że uchachane dziecie trudnej ululac niz jęczące. Praktycznie do północy tak się z nią "bujaliśmy"...
 
Amelka właśnie wstała...a u nas już pada...buuu,a tak ładnie cieplutko było...
Zapomniałam napisac,że jak wreszcie padła wczoraj,to cała nocka przespana bez jednej pobudki:)))).To ja już nie wiem...mam ją tak trzymac do 23????
Dorisku,wreszcie jesteś:))- no,za dużo to nie będziesz miała do nadrabiania- ostatnio za wiele się tu nie działo;).
 
reklama
a ja to normalnie czuje się okropnie w głowie mi się kręci i jest mi niedobrze..........:wściekła/y:

Elwirka, to moje pierwsze objawy ciążowe były.... ;-) Chcesz nam o czymś powiedzieć?

Sheeney
, ja cały czas trzymam za Was kciuki! No i za Hanię :-)

Doris, super że wróciłaś!

Natolin, jak Piotruś dzisiaj? Jaki antybiotyk bierze? Działa...? Noc udana...?

Kania, zazdroszczę Ci tego weselicha jak nie wiem co! Chyba po porodzie zacznę wszystkie znajome pary namawiać na ślub, tak mnie niesie na dłuższą imprezę! Spóźnione ale za to gigantyczne buziaki dla Oliwci z okazji suwaczkowej rocznicy!

Mamaagusi, strasznie nie lubię takich pożegnań :-( Serce mi sie łamie w takich chwilach! Teraz Twoja kolej na odwiedziny ;-) Na pewno znajdzie się okazja do wcześniejszych odwiedzin. No i przecież są Skype, telefony... Będzie dobrze, ściskam :*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry